Wysocy zarabiają więcej!
Słowa kluczowe: wzrost, zarobki, mężczyźni
2009-11-09 23:07:14
Profil mężczyzny doskonałego, skonstruowany przez statystyczną mieszkankę ziemskiego globu, zawiera kilka kluczowych składników. Abstrahując od wyjątków mających niekiedy miejsce, idealny kandydat do naszego serca winien być inteligentny, dobrze wykształcony, przystojny w szerokim tego słowa znaczeniu. Na jego korzyść przemawia smukła sylwetka, wyrzeźbiona klatka i wysoki wzrost. Dopełnieniem całości byłby bez wątpienia pękaty portfel. Okazuje się, iż naukowcy wykazali korelację między kilkoma nadwyżkowymi centymetrami a wysokością zarobków.
Ciężki jest żywot niskich panów. Życie w cieniu górujących nad nimi wyższych kolegów skutkuje nie tylko obniżonym poczuciem własnej wartości, ale przede wszystkim mniejszymi wynagrodzeniami za pracę.
Australijscy naukowcy wysnuli twierdzenie, jakoby wyżsi mężczyźni mieli zarabiać znacznie więcej od kolegów skromniej obdarzonych przez naturę. Zadziwiającym jest fakt, iż tylko niewielka różnica ma kluczowe znaczenie w kwestii wysokości uzyskiwanych rocznych dochodów, Pan mierzący 178 cm może uzyskać dodatkowe 950 dolarów w skali roku, zaś jego o 5 cm niższy pobratymca obejdzie się smakiem. Trudno mi się w tym miejscu odnieść do polskich realiów, niemniej jednak z wniosków uzyskanych na drodze poczynionych obserwacji muszę przyznać, iż coś jest na rzeczy. Mężczyźni wyżsi traktowani są bardziej serio, zarówno przez współpracowników jak i osoby będą z nimi w stosunku nadrzędności. Panowie niscy postrzegani są jako pieniacze i awanturnicy, osoby kłótliwe, buńczuczne, przepełnione całą gamą różnorodnych kompleksów, natomiast kilka dodatkowych centymetrów w powszechnym rozumieniu stanowi synonim inteligencji i siły. Rosły „samiec” odważnie dzierżąc władzę, okaże swą mężność i potęgę.
Niemniej jednak zawsze pojawiają się odstępstwa od reguły. Na kartach historii świata bez problemu odnajdziemy nazwiska ''wielkich- małych” przywódców, których decyzji niejeden Guliwer nie odważyłby się przeciwstawić. Napoleon jest na to (nie)żywym przykładem.
A Małysz? Chudy, drobniutki a wysoko mierzył. A w zasadzie leciał.
Wniosek nasuwa się sam...
Zatem mili niżsi panowie. Głowa do góry. Wysocy niekiedy i wam nie dorastają do pięt.
















~165 cm
kilka lat temu ,kiedy to powstala interia i
czat,poznalam na nim pana ktory przedstawial sie
jako...
~o.
Czasami jego przyczyną jest także brak
odpowiednich kwalifikacji, umiejętności i zbyt
wybuja...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »