Przejdź do głównej części strony

INTERIA360
interia.pl

Nawigacja

Górne menu

« wróć do artykułu

Czy warto umierać za USA?

Wszystkie wątki   |   « poprzedni wątek   następny wątek »


  • ale tak naprawde to nikt nie chce umierac za nas
    nawet gdyby MY chcieli bysmy umierac za innych.
    Problemem najwiekszym w polskiej polityce i to
    zarowno zagranicznej jak i tej wewnetrznej
    wszystkich polskich rzadow od sw. pamieci Edwarda
    Gierka jest to ze my Polacy zawsze liczylismy na
    pomoc z zewnatrz sami nie robiac nic. Kłania sie
    rok 1939. Inne bogatsze kraje wcale nie musza nam
    pomagac czy politycznie wspierac nas. Bo co ich to
    obchodzi. Chyba ze od bezpieczenstwa Polski
    zalezaly tez ich losy. Niejednokrotnie juz
    pisałem ze kluczem do potegi panstwa jest postep
    technologiczny, silna edukacja, ambicje naszego
    spoleczenstwa, silna armia. Nam wszystkiego tego
    brakuje ale nie brak na przyklad Niemcom. Dlatego
    oni zawsze byli silniejsi od nas. Wystarczy
    popatrzec jak wyglada awans społeczny polskiej
    emigracji w USA w porownaniu z emigracja
    niemiecka. Niemcy w Stanach i Kanadzie sa potega a
    my prawie ze niczym (z malenkimi wyjatkami). Swiat
    jest zmeczony ustawicznymi alertami ze gdzies tam
    znowu jest wojna. Putin to rozumie i to
    wykorzystuje budujac potege Rosji. Obecny rzad
    amerykanski z Bushem na czele z uwagi na problemy
    w Iraku i Afganistanie nie ma glowy zeby sie taka
    Polska przejmowac. Musimy umiec liczyc TYLKO I
    WYLACZNIE NA SIEBIE. Jest to WARUNEK KONIECZNY I
    WYSTARCZAJACY by inni zaczeli sie z nami liczyc.
    Potem bedzie latwiej. A obca pomoc to TYLKO POMOC.
    A nie zródlo polskiej egzystencji. Jak do tej
    pory w polskich glowach takie przekonanie
    pokutuje. AETA - ambicje,edukacja, technologia i
    armia - to trzeba zapamietac i wbic sobie do
    naszych malkontenckich polskich glówek. Inaczej
    wszyscy beda sie z nas smiac.



zgłoś naruszenie prawa »

Dodatki