Fundusz sołecki fikcja czy współodpowiedzialność
Słowa kluczowe: fundusz, sołecki, budżet, Ełk, radni
2009-05-07 12:00:49
Jak rady gmin zareagują na ustawę o funduszu sołeckim. 1 kwietnia 2009 weszła w życie ustawa umożliwiająca tworzenie w gminach wyodrębnionych środków z budżetu zwanych funduszem sołeckim. Adresatem ustawy są środowiska wiejskie. W Polsce chyba najmniej aktywne. W dotychczasowych przepisach istniała podobna forma w postaci budżetów partycypacyjnych, ale raczej mało wykorzystywana. Uchwalenie odrębnej ustawy należy przyjąć jako właściwy krok w pobudzaniu aktywności obywatelskiej.
Jednak wszystko zależy od rad gmin, to radni zdecydują czy zostanie taki fundusz w ich gminie utworzony, a właściwie wyodrębniony w budżecie. Z pobieżnych wyliczeń można przyjąć, że rząd wielkości funduszu nie przekroczy 2% budżetu gminy, jeśli podzielić to przez najczęściej kilkadziesiąt sołectw to możliwość decydowania o środkach przez mieszkańców chyba nigdzie nie przekroczy jednego promila. Przepisy ustawy ograniczają cele na jakie mogą być przeznaczone te środki tylko do wyszczególnionych w ustawie zadań własnych gminy i jeszcze muszą być one zgodne ze strategią rozwoju gminy.
Szczególny tryb ustanawiania i przedkładania w określonym terminie wniosku o wykorzystanie funduszu wójtowi i tak nie gwarantuje możliwości odrzucenia prze wójta lub radę gminy wniosku mieszkańców. Aż nadto zabezpieczeń by środki publiczne nie były źle wykorzystane przez nieodpowiedzialnych mieszkańców, zwłaszcza jak sobie wyobrazimy przeciętnego radnego gminy jako osobę kompetentną dbającą o właściwe, oszczędne wydawanie pieniędzy. Kierującą się dobrem wspólnym, a nie swoim własnym. Niewątpliwie to tylko radni wiedzą jak słusznie wydać nasze pieniądze.
Całe szczęście, że grono tych mędrców ma czuwać nad działaniami nieświadomych obywateli. Czy te niewielkie kwoty warte są wysiłku jaki trzeba włożyć w ich pozyskanie? Myślę, że jednak tak, w wielu przypadkach pomogły by załatwić sprawy, z którymi mieszkańcy od dawna nie mogą się przebić we władzach. Nie bez znaczenia jest też aspekt spojrzenia obywatelskiego na najbliższe nam środowisko, uświadomienie sobie co w naszym otoczeniu jest najważniejsze do zrobienia i współodpowiedzialności za pieniądze publiczne.
Obawiam się jednak, że radni nie będą skłonni choćby ociupinkę podzielić się możliwością decydowania z wyborcami. W mojej gminie wiejskiej Ełk wszystko na to wskazuje, że radni odrzucą możliwość utworzenia funduszu sołeckiego. Zobaczymy czy uda się wywrzeć presję społeczną na radnych żeby go utworzyli.
Jeśli tylko w niewielu gminach radni zagłosują za funduszem to zapisy ustawy faktycznie okażą się fikcją.












~strateg_bo
Pisze się o funduszu sołeckim jak o kuriozum.
Jestem członkiem rady sołec kiej i wiem jak
urz...
~Aktywna społecznie
Do autora z dnia 4 czerwca 2009 godz. 13.36
Co ty człowieku piszesz? O co Ci chodzi? Kto Ty
jes...
~Koteusz
No tak, ale teraz chodzi o to, żeby ją "weszły"
samorządy, bo inaczej fikcją pozostanie
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »