Przejdź do głównej części strony

INTERIA360
interia.pl

Nawigacja

Górne menu

Parkingowy ból głowy

Autor: Janina Wilczyńska (zredagowany przez: Magda Głowala-Habel)

Słowa kluczowe: parkingi

fot. S. Rosa/Stock.Xchng

fot. S. Rosa/Stock.Xchng

W dawnych latach, gdy budowano osiedla mieszkaniowe i niewielkie parkingi nikt wtedy nie przypuszczał, że te parkingi będą tylko przysłowiową kroplą w morzu dzisiejszych potrzeb.

Parkowanie samochodów jest olbrzymim problemem nie tylko dużych osiedli w Warszawie. Jest to problem znaczący w całej niemalże Polsce. Nie jest tajemnicą jak w zastraszającym tempie rośnie liczba pojazdów. Niestety do tych potrzeb nie pomyślano o rozwiązaniu tego problemu, przez budowanie nowych parkingów. Owszem gdzieś tam powstają duże parkingi, ale wiadomo, że tam gdzie było miejsce na te inwestycje.

Jednak miejsc wolnych na budowę jest niewiele. W dzisiejszych czasach prawie każda rodzina posiada samochód, często są dwa. Właściciele samochodów, którzy nie są szczęśliwcami mają nie lada orzech do zgryzienia (szczęśliwcami nazywam właścicieli pojazdów, mających miejsca na parkingach społecznie strzeżonych). Nie mają gdzie stawiać swoich pojazdów, więc stawiają gdzie tylko się da. Stawiają nagminnie pod wejściami do klatek schodowych. I dobrze niech sobie stawiają, jak nie mają gdzie?

Problem w tym, że swoimi pojazdami zastawiają wąskie chodniki pod wejściem do bloków, co w konsekwencji jest zmorą dla służ miejskich. Karetki Pogotowia nie mogą przedostać się do chorych. Z cudem graniczy podjazd "śmieciarek" pod komory zsypów mieszczących się w budynkach.

Najczęściej, to już nie rzadkość, kiedy podjeżdżająca karetka pogotowia, "śmieciarka", nie mogą się przedostać przez samochody osobowe włączają alarm i wyją. Wtedy na nogi stawiają mieszkańców osiedla.

Ba, panowie ze służb czyszczących, kiedy mają problem z podjazdem, zabierają pełne kontenery śmieci i dowożą do pojazdu, nawet kilkadziesiąt metrów, po czym puste kontenery pozostawiają w tym miejscu. Panie sprzątające nasze bloki muszą pchać te puste kontenery z powrotem do komór zsypowych.

Pytam - czy do ich obowiązków należy pchanie ciężkich kontenerów?

Kiedyś zapytałam jednego śmieciarza siedzącego za kierownicą samochodu, dlaczego nie poprosi służby gminnej o pomoc, by spisali uciążliwych kierowców, machnął tylko ręką. Myślę, że gdyby służby współpracowały ze sobą, można by uniknąć wielu problemów, a spisani kierowcy nie tarasowaliby może więcej wąskich chodników osiedlowych.

Tam gdzie mieszkamy jest trochę miejsc parkingowych. Są one trochę oddalone od miejsca zamieszkania kierowców, ale oni wolą tarasować chodniki, utrudniać życie mieszkańcom niż dochodzić do swoich samochodów. Niektórzy właściciele swoje samochody zaczynają ustawiać pod placem zabaw, tuż pod siatką, przy wejściu do ogrodu. Nikt ze służb gminnych, ani Policja nie reaguje na to zjawisko. Szkoda. Bo tak naprawdę nie wiadomo, dlaczego? I dla kogo są nasze służby miejskie.

Najgorzej bywa w dniach 1-3 listopada. Nasze podwórko jest całkowicie rozjeżdżone przez pojazdy, a cwaniaczki (małolaty) mają niezły zarobek z pobierania opłat za postawiony pojazd. Kierują ruchem na naszym podwórzu i wymuszają haracz.

Niejednokrotnie podejmowałam interwencje u spacerujących policjantów, niestety bez żadnego skutku.

Nie piszę tego artykułu, by obrażać panów kierujących pojazdami. Piszę po to, by ci, którzy nie mają za grosz wyobraźni i rozumu nabrali trochę oleju do swoich głów.

Uważam, że ktoś z władz samorządowych powinien pomyśleć o budowaniu parkingów na osiedlach. Pomagać i umożliwiać zorganizowanym grupom w tworzeniu nowych miejsc parkingowych, a nie jak dotychczas utrudniać. Po to mamy gminy, płacimy podatki, by kierowcy nie mieli parkingowego bólu głowy.

Przeczytaj też:

A forsę wcięło

Warto było przeczytać?

kliknij aby ocenić

  • Tak, polecam innym
  • Nie warto marnować czasu
AKTUALNA OCENA   80,52 %

Przeczytano razy: 3693

 
  • kolejna bajkopisarka; (3)
    ( 2010-02-15 11:19)
    ~Wolf.

    mieszkam na małym osiedlu w Białymstoku; trzy
    budynki z lat 92-93; lokatorów jest:
    48+52+52=15...

    • Re: Re: kolejna bajkopisarka;
      ( 2010-02-15 15:03)
      ~Mortbi

      a Ty se myślisz że taki helikopter to łatwiej
      zaprakować?
      a jak każdy będzie miał heliko...

  • Szanujmy siebie kierowcy (1)
    ( 2010-02-08 14:47)
    ~Jaśko32

    Problem jest w braku parkingów owszem, ale
    jeszcze wiekszy to brak szacunku dla drugiego
    człowi...

    • Re: Szanujmy siebie kierowcy
      ( 2010-02-15 13:52)
      ~anka

      nie tylko kierowcy dużych SUVów są upierdliwi.
      mnie bardziej wkurzają właściciele tych mał...

  • wlepiaja mandaty jak wariaci
    ( 2010-02-10 14:37)
    ~ktos

    a np w Łodzi nie ma w centrum parkingow
    sensownych!! a jest duzo "pieszej wladzy"
    karajacych za ...

  • może mała, ale jest poprawa
    ( 2010-02-08 19:21)
    ~kot

    na wielu nowo powstałych osiedlach są teraz
    parkingi podziemne, może jednopoziomowe, ale są,
    ...

  • Wszystkie duże aglomeracje na świecie (1)
    ( 2010-02-08 13:10)
    ~zEuropy

    mają taki sam albo jeszcze większy problem. To
    nie nasza krajowa ułomność i proszę nie
    robi...

  • Problem rozwiązywalny...
    ( 2010-02-08 13:31)
    ~Norka

    ale tylko w innych krajach europejskich.

    W naszej miejscowości przeprowadza się obecnie
    rewi...

  • Pani Janino.
    ( 2010-02-08 12:44)
    ~Rollins

    Ci, którzy nie mają za grosz wyobraźni i oleju
    po tym artykule i tak go nie nabiorą.
    WątpiÄ...


Dodatki

Oferty samochodowe