Klasyfikator grzybów... po kiego grzyba?
Słowa kluczowe: grzybobranie, rozporządzenie ministra zdrowia
2008-06-22 15:20:15
Wojewódzkie Stacje Sanitarno - Epidemiologiczne, biją na alarm! Pomimo obowiązywania Rozporządzenia Ministra Zdrowia, z dnia 19 grudnia 2002 roku (Dziennik Ustaw numer 21/2003, poz. 178), żaden grzybiarz nie zgłosił się jeszcze na egzamin i nie uzyskał dyplomu klasyfikatora grzybów lub grzyboznawcy. Sprawa jest bardzo poważna! Tym, którzy by chcieli porobić sobie jaja z ministra i jego rozporządzenia, odpowiem, że nie uchodzi. Jeśli przez tysiące lat ludzie zbierali grzyby, nie mając ku temu odpowiedniego, wydanego przez króla, zaświadczenia, to nie oznacza, że tak ma być nadal!
>Istnieją nader poważne powody, dla których każdy grzybiarz powinien mieć stosowny, urzędowy kwit, który na żądanie mógłby okazać. Zauważmy, że większość grzybiarzy zebrane przez siebie grzyby sprzedaje, oferując je na poboczach dróg, przejezdnym kierowcom. Problem polega na tym, że również na poboczach oferują swoje usługi panie lekkiego prowadzenia się. Przejeżdżający kierowcy nigdy nie mają pewności, czy zatrzymując się przy konkretnej osobie, otrzymają oczekiwany towar. Nader często zdarza się, że szofer, który chciałby kupić prawdziwki, zatrzyma się pomyłkowo przy obywatelce Ukrainy, skorzysta z okazji (choć wcześniej nie miał takiego zamiaru), a grzybów nie kupi. Inny znów, przywiezie do domu kilkanaście kobiałek kurek, bo za każdym razem pechowo, zatrzymywał się przy grzybiarkach, choć planował mieć przyjemność z obywatelką Bułgarii.
Gdyby, jak planował Minister Zdrowia, każda grzybiarka posiadała dyplom klasyfikatora grzybów, bądź grzyboznawcy, to okazując go kierowcy, po pierwsze; nie zostałaby wystawiona na ciężką próbę dochowania wierności małżeńskiej, po drugie przyczyniłaby się do zapewnienia bezpieczeństwa i porządku na drogach.
Niestety, aspołeczna postawa polskich grzybiarzy, którzy nie zadali sobie trudu uzyskania odpowiednich dyplomów, zniweczyła nadludzki wysiłek ministra zdrowia, by zaprowadzić na drogach i poboczach porządek. Ale nie wszystko jeszcze stracone panie Ministrze. Lasy trzeba obstawić policją i wojskiem. Niech oni dopilnują, aby żaden grzybiarz "kłusownik" nie wdarł się w leśne odstępy. Niech w końcu prawo znaczy - prawo, a sprawiedliwość - sprawiedliwość!
















~khazul
BZDURA! Znowu dajecie się wprowadzać w błąd
przez dziennikarzynę co nawet do ustawy nie
zaj...
~wiecejtakich
Świetny art. ze wspaniałą dawką dyskretnego
humoru. Ale... Nie dla ido....w.
khazul ma kł...
~boshhhh
a nie oDstępy
~Ha Ha Ha.
Panie nauczycielu. Jak minister wydał kretyńskie
zarządzenie to niech się z tego naród pośm...
~nauczyciel
co kogo obchodzi z kim kto uprawia seks nawet ten
platny dlatego autor tego artykuly pomyli srode...
~ox
Panstwa staja sie coraz bardziej totalitarne,
przescigajac w tym nawet komunistow. Stanowia
debil...
~TinTin
I potem bedzie tak jak w tej anegdotce gdzie maz
przy kolacji mówi do zony: 'Swietne grzybki,
sm...
~koras
Uwielbiam artykuły ociekające ironią! Właśnie
takie;)
~ryży Donek
Czytam artykuły Anthonego Ivanowitza i nadziwic
sie nie mogę: gdzie sie taki talent uchował,
...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »