Wszyscy jesteśmy targani pierwotnymi namiętnościami...
Słowa kluczowe: seks, miłość, kobieta, ewolucja, mężczyzna, rodzina, społeczeństwo, ludzie, Kultura
2009-05-22 10:11:12
Jesteśmy jedynym gatunkiem, który bazując na swojej świadomości i zdolności logicznego myślenia był w stanie tak zmienić i przetworzyć otaczające środowisko, stwarzając coś z niczego. Czy oznacza to, że jesteśmy panami świata? Owszem, ale... nie zapominajmy, iż nadal stanowimy jeden z wielu gatunków fauny, a nasze cechy i zdolności wykreowane w postępie ewolucji są emanacją pierwotnych instynktów i rozwiązań natury.
Kocham ciebie, czy potomka?
Na pewno nie raz i nie dwa obiło się każdemu o uszy, że miłość i stan zakochania to nic innego jak chemia, efekt działania hormonów, które nami rządzą. Wielki psycholog ewolucyjny Desmond Morris w swojej głośnej pracy pt. "Naga małpa" opisującej człowieka jako gatunek z dokładnością zaangażowanego zoologa tłumaczy sens naszych związków i romansów. Myślicie może, że chodzi o wyższe uczucia, poświęcenie, różowe Kupidynki i całą tę otoczkę? Nic bardziej mylnego!
Nawet najbardziej romantyczne uczucie jest obliczone tylko i wyłącznie na skuteczną prokreację. To proste - jeżeli kotka ma w miocie sześć kociąt, nie musi dbać o partnera, który zajmowałby się nią i młodymi, których po pierwsze jest wiele, po drugie - szybko się usamodzielniają. Ojcem następnych kociąt będzie już inny koci Romeo - ważniejsza jest tu bowiem różnorodność genetyczna.
Co jednak, jeśli potomek rodzi się jeden, a jego wychowanie zajmuje ładnych parę lat, jak jest to w przypadku chociażby człowieka? Dobrze wówczas, by przy samicy był partner, który dostarczy jej i młodemu pożywienia, zapewni poczucie bezpieczeństwa, obroni przed agresorami. Miłość pomiędzy dwojgiem ludzi, jak twierdzi Morris, ewolucyjnie obliczona jest na wychowanie potomstwa. Potrzebna jest po to, by mężczyzna nie opuścił rodziny, zanim potomek nie zostanie "odchowany". Dodatkowym komponentem jest seks - miażdżąca większość gatunków kopuluje wówczas, gdy samica jest w okresie rui. Człowiek jednak jest skory do amorów przez okrągły rok bez przerwy, niezależnie od tego, czy kobieta ma akurat owulację, czy też nie. Dlaczego tak jest? Ano dlatego, że mężczyzna, któremu non-stop dostarczane są bardzo przyjemne bodźce, dwa razy pomyśli, nim sam odetnie się od źródełka...
Cały ten seks
Życie każdego człowieka, od robotnika po intelektualistę czy artystę, kręci się wokół prokreacji. Wszystko, co robimy, ma na celu jedno - jak przywabić do siebie kandydata na partnera? Trudno w to uwierzyć, ale nie tylko nasze zachowanie, ale i to, jak wyglądamy, ma na celu skuteczne rozmnażanie. Wiele cech naszej fizys to atraktanty, mające za zadanie przywabić "ofiarę".
Piersi kobiety składają się prawie wyłącznie z tłuszczu. Do wykarmienia dziecka wystarczyłyby w zasadzie same sutki - bo przecież o gruczoły sutkowe chodzi! Piersi mają przywabić mężczyznę, nie jednak samym swoim urokiem, tylko... skojarzeniem z pośladkami. Zastanawiające? Wszystkie naczelne kopulują od tyłu - dla nich atraktantem są pośladki - jedyna bezwłosa część małpiego ciała. Ewolucja nakazała człowiekowi kopulację twarzą w twarz, by wspomóc budowanie związku emocjonalnego z partnerem. Dlatego więc ofiarowała kobiecie piersi - by kojarzone z pośladkami tworzyły erotyczne napięcie u mężczyzny.
Podobną funkcję pełnią usta - u pań większe i bardziej czerwone, bo budujące skojarzenie z waginą, a nawet włosy, zwłaszcza długie, przydające kobiecej twarzy delikatności i skłaniające do roztaczania nad nią opieki i sugerujące dobry materiał genetyczny. Tak, tak, drogie panie - malujemy się, każda bez wyjątku po to, by zasugerować panom swoją gotowość. W chwili podniecenia seksualnego zarówno wargi sromowe, jak i usta stają się nabrzmiałe i zaróżowione. Umalowane usta są dlatego bardziej atrakcyjne, bo u mężczyzn wywołują podświadome skojarzenie - ona mnie pragnie, chce się rozmnożyć.
Kiedy zaś idziemy do fryzjera, czeszemy się, farbujemy włosy i wyczyniamy z nimi nie wiedzieć jakie jeszcze cuda, to liczymy na zainteresowanie "samców". Po niczym tak, jak po włosach, nie widać zdrowia i siły. Włosy długie, lśniące, grube i zdrowe świadczą o tym, że ich właścicielka jest silna i posiada wszystko, co potrzebne do spłodzenia idealnego potomka. Farby do włosów, te wszystkie Garniery, Welle i Joanny kryjące siwiznę sugerują, że kobieta nadal jest młoda i silna. Różowe pigułeczki typu Onozis służące poprawianiu kondycji i struktury włosów sprawiają, że nawet jeśli nie dysponujemy idealnym materiałem genetycznym, to nasze włosy powiedzą o nas co innego - będą lśniące, grube i mocne. Wizyta u fryzjera i wymyślne uczesanie zwróci uwagę patrzącego na włosy.
Monogamiczna kobieta i poligamiczny mężczyzna
Skoro natura „wymyśliła" miłość, by utrzymać przy sobie kobietę i mężczyznę, można by oczekiwać po naszym gatunku czystej monogamii. Sprawa jest jednak dużo bardziej skomplikowana - owszem, para musi być razem, by potomek przeżył. Tu jednak wraca problem genetyki... Mężczyzna jak każdy szanujący się samiec dba o to, by jego materiał genetyczny rozprzestrzeniał się jak najszerszej - co ma uzasadnienie ewolucyjne (nie można wszak bazować na jednym potomku, któremu w każdej chwili może się coś stać, a materiał genetyczny przepadłby gdzieś w odmętach historii).
Wobec przedstawionych powyżej faktów kobieta winna być monogamiczna, by nie zrazić do siebie partnera. Zawsze zresztą uważało się kobiety za tę bardziej wierną połowę stadła - nie potwierdził tego jednak słynny raport Kinseya, który zburzył wszelkie wyobrażenia o delikatnej i cnotliwej białogłowie. Kobiety zdradzają równie często jak mężczyźni - jak tłumaczy to ewolucja? Jeżeli partner umrze w wyniku wypadku lub odejdzie, ten drugi zawsze może zaopiekować się nią i jej potomkiem. Zwłaszcza, że wcale nie może wykluczyć, że ów potomek nie jest jego dzieckiem.
Jesteśmy niewolnicami własnych popędów, które na dobitek w ogóle nie są zależne od nas samych. Brzmi niepokojąco albo jest przykre? Możliwe, ale... usprawiedliwia za to niemalże wszystkie nasze poczynania. To nie ja, to ewolucja! Gorzej, jeśli mężczyźni zaczną używać tych samych argumentów. Przecież ich też zrodziła ewolucja...













~gagda
Moim zdaniem ma co spierać się z twierdzeniem,
że każdy gatunek ( w tym ludzki) nastawiony j...
~Habibi Hamid
Droga Autorko! Nie mogę się zgodzić ze
słowami, że miłość służy "tylko i
wyłącznie" s...
~Q
"Więc, czy tego chcesz czy nie, czy potrafisz to
sobie wyobrazić czy nie, "ewolucja" świadomo...
~Jacek
A oczym z wami rozmawiac????
~ja
Widać jesteś mało inteligentny jeżeli nie
wiesz o czym rozmawiać z kobietami!!!
~szok
Moze liczyc na poklask jedynie prymitywow lub/i
seksoholikow.
Tak radykalnych uproszczen nt. sen...
~Traff
Spróbuj zatem odwrócić perspektywę i dostrzec,
że podczas gdy mnożą się debile rozprzestr...
~MM
Szkoda, ze autorka na zakonczenie zapomniala
wspomniec, ze to, co napisala, to jedynie
eseistyczn...
~apap i po bólu
co z ludzmi ktorzy nie chca seksu nie lubia seksu
i sa skazani z wlasnej woli na wstrzemięźliwo...
~realista
Na całe szczęście są już testy DNA. Więc
koniec swawoli kobiet.
I nie będę przenigdy cud...
~Tall
Skoro odkryła już Pani cel swego życia, to
zamiast marnować czas na pisanie artykułów,
pros...
~maliczka
a mnie się podoba :)
~Leśny Jebaka
Popieram
~JaSz
W Pani świecie pewnie tak jest - w moim NIE.
Odradzam opisywanie świata na poziomie ogólnym
wy...
~NorbertMaster
A Twój świat to pewnie Nibylandia -LoL.
~zwierze
Kto tego nie rozumie to jest ciemniakiem i tyle.
Jesteśmy " opakowaniem " dla naszych genów kt...
~nuda...!
jak ewolucja odnosi sie do homoseksualistow???
przeciez rowniez sie kochaja,co powinno sprzyjac
...
~RYSZARD
Jak pani zauwazyla temat napisałem z malej litery
dlaczego? jak pani mysli,jesli wymyśli pani j...
~Prof .Hrabia Val...
Droga Autorko!Czemu wytargane pierwotne
namiętności lesbijsko-pederastyczne leczyła
córka Fre...
~antydebil
Artykuł do bani, autorka feministka i do tego
kret... jeżeli nie panujecie nad sobą to po
pros...
~dokładny
dokładnie
~Hrabia Val Go De...
Kolejne "Dziecko we mgle",któremu się wydaje,że
jak jemu się wydaje-to wszystkim się tak wyd...
~dokładny
dokładnie
~ewewelka
chyba, że ma się zasady i kręgosłup moralny. U
zwierząt te dwie rzeczy są mało widoczne.
...
~dobre
:)))))
~jacek
podobno odlot !
~Hrabia Val Go De...
Bo ja mańkut jestem..
~loko
Powoływanie sie na tzw."raport Kinseya" jest
robieniem w balona niepoinformowanej części
społ...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »