Romantyzm za trzy grosze, czyli po co komu właściwie te Walentynki?
Słowa kluczowe: walentynki, związki, miłość, seks, kobiety, mężczyźni, święta
2009-02-11 09:45:52
Kolejne cudownie bezsensowne, importowane z Zachodu święto spod znaku supermarketowych przecen i krzyczących plansz, wzorem Halloween. Jeszcze parę lat temu przekonany byłem, że lansowanie tego na siłę w Polsce się nie przyjmie, a tu? Wot siurpryza. Od połowy października wszędzie, jak okiem sięgnąć, kościotrup na kościotrupie i wampirem pogania. Dance macabre popkultury. Również Boże Narodzenie, które to święto, jak każde dziecko wie, dla odmiany nie przywędrowało do nas z Hameryki, ino pamiątką jest Chrystusa narodzin - co nie przeszkadza w dorobieniu tejże okoliczności brokatowo-bombkowato-bazarowej oprawy z tłustymi Mikołajami straszącymi od osiedlowej apteki poprzez domy handlowe. Wisienką na tym importowanym torcie są właśnie Walentynki. Najkoszmarniejszy koszmar każdego samca, z autorem słów tychże na czele.
align="left">Zaskocz mnie, kochanie
align="left">W przeciwieństwie do święta kobiet - okazji całkiem miłej, posiadającej jednakowoż feler w postaci rodowodu komunistycznego - panie w wieku dojrzałym, które za Gierka dzielnie stawiały się co dnia w swym zakładzie pracy pamiętają komisyjne rozdzielanie paczek rajstop i goździków za pokwitowaniem, od którego można pro forma wykpić się byle kwiatkiem, Walentynki wymagają od faceta większych nakładów. Co gorsza, nie tylko finansowych.
align="left">- Błagam, nie prowokuj mnie. To święto to zmora mojego życia - zżyma się Artur, od trzech lat w udanym, jak deklaruje, związku - Każda moja dziewczyna zawsze oczekiwała nie wiedzieć czego, a na pewno skrycie marzyła o pierścionku z tej okazji, haha. Kwiatek? Bukiet? Czekoladki? Obrażały się za banał i pójście na łatwiznę. Fikuśna bielizna to niezły pomysł, ale na raz. Kupisz dwa razy na Walentynki pod rząd - foch. Kolacja? OK, ale jeśli w tańszej restauracji niż 300 złotych za kolację dla jednej osoby - foch. Bo mogłem się "postarać lepiej w ten jeden dzień w roku".
align="left">Zaraz zapewne obskoczą mnie urażone damy, deklarujące coś wręcz odwrotnego - jak to one nie są materialistkami, wystarczy pamięć i drobny upominek (taaak, na przykład tak drobny jak małe, brylantowe kolczyki), ale badanie przeprowadziłem zaiste sumiennie, wśród większej ilości respondentów płci męskiej. Rozmowy Polaków przy piwie potwierdzają - dzień świętego Walentego to mężczyzn wieczna udręka. Bo jak tu na poczekaniu wymyślić atrakcyjny, ciekawy i niesztampowy prezent dla ukochanej, która żądając na co dzień miłosnych wyznań, owego dnia oczekuje co najmniej fajerwerków?
align="left">Między tandetą a seks shopem
align="left">Generalnie rzecz ujmując, prezenty walentynkowe można podzielić na kilka standardowych kategorii - pierwszą jest prezent hołdujący tradycji, czyli straganik pana Zdzisia ze starówki i wspomniane już błyszczące serduszko, najlepiej w wersji pluszowej, piszczącej bądź wyrzężającej elektroniczne "Aj low ju" tonem przerażająco-grobowym (wersja wybierana przez panów spod znaku "mam dresik w trzy paski, k..., moja dziewczyna ma zajeb... tipsy, k.... nie, i mam zajeb... beemwicę na podjeździe zioom"). Roszczenia niektórych kobiet można zaspokoić w ten właśnie sposób, wszelako nie w każdym kręgu ujdzie to płazem, a i obdarowana wraz z nadejściem kolejnych walentynek może nieco się, że się tak delikatnie wyrażę, obruszyć na widok swego misiaczka dzierżącego kolejne piszczące serduszko.
align="left">Kwiaty plus czekoladki to często wybierana kategoria - niestety, spotkać się może z zarzutem "znów kupił mi coś na odczep się". Lepiej, jeśli czekoladkom bądź roślince towarzyszy seksowna bielizna (tu niestety istnieje ryzyko, iż nasza ukochana wyrazi uwagę, jakoby to był w zasadzie prezent dla nas, nie dla niej) - w tym momencie możemy przejść do kategorii następnej, jako że seksowna bielizna ma prawo kojarzyć się jednoznacznie, a mianowicie - gadżetów erotycznych większych lub mniejszych rozmiarów bądź kształtów, proweniencji i zastosowania.
align="left">Seks shopy przeżywają prawdziwe oblężenie w przed walentynkowym okresie - wielu panów miast kojarzenia dnia miłości z romantyzmem, klimatem delikatnego pocałunku i nieśmiałego wyznania woli wybrać tę bardziej interesującą interpretację, czyli krótko mówiąc (zwrot nadal lubiany i zawzięcie stosowany pod koniec każdej wypowiedzi przez Jarosława K., mimo deklarowanego tuningu wizerunku - ot, taka dygresyjka) wieczoru pełnego wrażeń. A więc filmy erotyczne, wibratory wszelkiej maści, fikuśne prezerwatywy lub insze uatrakcyjniacze... Jako że noc ta winna być długa i namiętna (tak panowie, inna od wszystkich pięciominutówek w ciągu roku), z aptek znika Maxigra, kupowana przez panów, coby sił dodać swemu towarzyszowi w obliczu kobiety nastawionej mocno roszczeniowo z tytułu takiej, a nie innej kartki w kalendarzu. Podsumowując - koncepcja erotyczna jest dobra, chociaż niekoniecznie w przypadku pani cnotliwej, zachowawczej czy uczęszczającej na zebrania ruchu oazowego.
align="left">Wyjazdowo?
align="left">Kolejna kategoria prezentów z okazji 14 lutego - statystycznie najbardziej ceniona przez przedstawicielki tej piękniejszej płci - to kategoria o roboczej nazwie "eventowa". Która pani nie ucieszy się na przykład z weekendowego wypadu gdzie bądź (zaznaczam, że słowa gdzie bądź niestety wykluczają pensjonaty w podmiejskich dziurach adaptowane z byłych hoteli robotniczych), zwłaszcza, że w tym roku dzień zakochanych wypada w sobotę? Dla bardziej zapracowanych odpowiednia jest też opcja wynajęcia pokoju hotelowego na jedną noc, od biedy może się też udać wersja domowa, czyli stworzenie odpowiednio romantycznej atmosfery we własnych pieleszach. Wychodzi wtedy taniej, zwłaszcza iż taki wieczór potrafi kosztować - lista zakupów obowiązkowych to świece (ostatecznie mogę być też podgrzewacze), szampan, produkty do przygotowania wykwintnej kolacji (albo kontakt do dobrej restauracji z dowozem żarcia, na wypadek kuchennej katastrofy kulinarnej godzinę przed przybyciem ukochanej, lub totalnego i potwierdzonego braku jakichkolwiek zdolności faceta). Tak... Chociaż wymienione pomysły i kategorie są jak najbardziej do wykorzystania, każda z nich cechuje się jednym i tym samym mankamentem - wszystkie są jednokrotnego użytku. Nigdy bowiem nie masz gwarancji, że Twoja ukochana, która na Walentynki albo nie podaruje Ci nic, wychodząc z założenia, że to facet ma się starać, albo po prostu zaprezentuje się w nowej bieliźnie (miłe, ale niewymyślne, przyznajmy szczerze), nie zarzuci Twojemu prezentowi powtarzalności, czy czegokolwiek co tam sobie zmyśli. Bracia samcy, trzymajmy się razem. Jakoś przetrwamy ten dzień.















~Izka
Również uważam, że w ten dzień facet powinien
zaskoczyć czymś swoja kobietę, ale nie znac...
~Paweł.
I niestety prawdziwy . Jeśli w przyszłym roku
znowu usłyszę "zaskocz mnie czymś na
Walentynk...
~aaa
to ma byc zabawne? ...
a tak w ogole to chyba facet musi sie niezle
naszukac by znalezc dziew...
~aaa
...rzeczywiscie tak ocenia kobiety to szczescie ze
mam juz narzeczonego, bo moglabym sie powaznie...
~Surprajz!
Ja wyskoczylem za futryny z okrzykiem: "Ch*j Ci w
dupe kotku!" a następnie przystąpiłem do dzi...
~-anonim
współczuje twojej dziewczynie
~niby walentyn
walentynki to takie wymyślone święto żeby
załatać dziurę miedzy bożym narodzeniem a
wielk...
~inzynier
A dlaczego w tym cholernym dniu maja wysilac sie
tylko fceci?? Przeciez to dzien zakochanych, a
n...
~coo
Jak to? przecież one muszą się dla nas stroić!
I jeszcze miały by płacić za kolację?
~Discordia
Po co komu prezenty? Przed Walentynkami i owszem,
odwiedzilam sex shop RAZEM z moim lubym, i RAZE...
~marcin
Czy któraś z Was nie lubi Walentynek i mogłaby
ten dzień spędzić jak każdy inny? Zwykłe p...
~olcia
walęęęęwtynki = pfleeeee, ameryka, wiocha,
wstyd
~d.
naprawde z trudem dobrnelam do konca. Stereotyp na
stereotypie, przyklady jak z gazety dla nastol...
~joy
tego artykułu. Nigdy nie słyszałaś o
karykaturze?
Dobry krytyk to taki, który trochę zna s...
~kasia
trochę autor nie trafił... jestem kobietą (mam
narzeczonego) i nie lubię tego "święta".
~ania
rok temu kupilam mu na walentynki lutownice, dwa
lata temu miernik cyfrowy, jeszcze wczesniej
ter...
~wszechwiedząca ...
ja bym radziła kupic mu sztuczną lale dmuchana,
bo zamiast mu sie oddac to kupujesz jakies bezn...
~Krzysiek
ja jestem facetem i uwielbiam walentynki:) jestem
szczesliwy ze moge pokazac mojej kobiecie jak b...
~...
To pokazuj jej to codziennie, i kazdy dzien
powinien byc walentynkami a nie raz w roku hahaha
ban...
~Zuza
To były najpiękniejsze walentynki :)
cudowne... barwne jak sen
"dziś jesteś już daleko t...
~...
Ja nienawidze walentynek, poniewaz nie
przeszkadzaja mi pluszowe serduszka czy inne
prezenty, tyl...
~Agnes
Z miłośći do kasy,do łóżka wchodzą tylko
sprzedajne,dalej nie nazwe ,bo nie chcę.
~Marcin
zachowaj plugawa gnido jestem facetem i lubie to
świeto te 99% to Ci chyba kochanek
podpowiedzia...
~napis
osrancu, więc się tym baw, jak pasuje, niczym
małpa łapiesz to co nowe i paradujesz w tym
jak...
~Paweł
Jestem facetem i lubie to swieto swiece wino
muzyka sex to jest swieto milosci buraku jesli nie
w...
~oliwia
Brawo dla Pana Pawła.
Pozdrawiam
~Realista
Panowie nie dajcie się ,przecież jest
równouprawnienie.To też pokażcie focha ,
a jak się ...
~Olusia;*
Drodzy panowie mam dla Was radę iż kobiety
lubią takie "przereklamowane" święta typu
Walen...
~miki
kasę zaproszą panów. Kupią im abonament na
mecze, basen, pójdą do knajpy. I zrezygnują z
j...
~miki
.... po prostu walentynki to traktowanie faceta
jak bankomat.
Bardzo lubię coś kupować, szcze...
~paullla20
nie lubię walentynek bo jak zwykle jestem sama :(
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »