Przejdź do głównej części strony

INTERIA360

Nawigacja

Górne menu

Panie XXL - wielkie szczęście?

Autor: drlove (zredagowany przez: Zielonooka, Krzysztof Krzak)

Słowa kluczowe: otyłość, seks, nadwaga, miłość

Otyłość ukazywana jako miłość do siebie, to brutalne i obłudne kłamstwo.
fot. ©123RF/PICSEL/interia.pl

fot. ©123RF/PICSEL/interia.pl

Ze zgrozą spoglądam na sesję Pań XXL - reklamuje się ją jako „One nie mają kompleksów i kochają swoje ciała”. Jeśli kogoś kocham, to daję mu wszystko, co najlepsze, dbam o niego by życie upływało mu w miłej, przyjemnej atmosferze. Jeśli kogoś nienawidzę, niszczę go i zatruwam, znęcam się i terroryzuję - i to właśnie robią "modelki XXL" swoim ciałom. 

Kocham, czyli nienawidzę

Jak można twierdzić, że kocha się ciało i latami tak je przeciążać? Tkanka tłuszczowa nie bierze się z powietrza, a z jedzenia. Nie da się utyć zdrowo i mało jedząc, nawet mając zaburzenia metaboliczne. Gdyby było to możliwe, ogłoszono by cud, złamanie praw fizyki - perpetuum mobile. Głód fizjologiczny wymaga bardzo małych ilości jedzenia - ludzie natomiast jedzą potworne ilości pokarmu, ponieważ w ten sposób chcą dać sobie przyjemność. Głód nie pochodzi z ciała a z myśli. Przeżywasz frustrację, masz problemy więc chcesz czegoś przyjemnego, w efekcie pojawiają się myśli ukazujące najkrótszą drogę ku rozkoszy - do lodówki czy cukierni. To nie jest głód - układ pokarmowy jest zawalony resztkami, a ciało zamiast regenerować komórki bezustannie trawi chemiczne ścierwo, dlatego pojawiają się infekcje i grzybice, a po trzydziestce cukrzyca. Moja znajoma lekarka opowiadała mi jak młode, bardzo otyłe dziewczyny wmawiają jej, że praktycznie nic nie jedzą. Zakłamanie i ukrywanie oczywistej prawdy jest śmieszne, a najczęściej żałosne i smutne. To ma być ta miłość i brak kompleksów? Czy szczęśliwa, spełniona osoba kłamałaby jak maleńkie dziecko, naiwnie licząc, że otoczenie uwierzy w złamanie praw fizyki przez dziewczynę po prywatnym marketingu?

Maxi light

Cierpi ich głowa (dusza bądź serce), więc katują swe ciała by zmniejszyć stres, napięcie czy lęki. Poświęcają ciało by mieć chwilkę wytchnienia od trudów życia - a gdy proponuje się im by pracowali nad swym umysłem (w celu zlikwidowania lęków, frustracji) nie chcą. Oni wszystko wiedzą lepiej, a praca nad sobą to jakieś głupoty. Lepiej zjeść pizzę maxi z pepsi light, a potem płakać w poduszkę, że waga pokazała trzycyfrowy wyrok. Jeśli żyjesz dla jedzenia, to jesteś niewolnikiem - bo życie ma znacznie lepsze rzeczy do zaoferowania niż jedzenie. Ale żeby to zrozumieć, musisz chcieć to zrozumieć, podjąć wysiłek i pracę nad sobą. Musisz się kochać. Gdy zaczynasz od miłości do siebie, podążasz dobrą ścieżką. Wtedy naprawdę wszystko jest możliwe.

Niestety, miłość do siebie jest wstydliwym tematem. Masz kochać innych, bo miłość i szacunek do siebie pachnie narcyzmem i egoizmem. Otoczenie szanuje ofiarę, która ze strachu przed życiem na własny rachunek daje się poniżać i katować partnerowi, a gardzi kimś, kto miłość do siebie stawia na pierwszym miejscu. Takiego człowieka nie można zeszmacić, nie można go kontrolować, złupić... Promuje się szarość, bylejakość i duchową nędzę, nazywając ją miłością. Jeśli katujesz ciało, bliższe Ci niż jakikolwiek człowiek, będące z Tobą od początku do końca - to jak uszanujesz mnie? Dlatego miłe, puszyste kociaki budzą we mnie wszystkie dzwonki alarmowe. Nie szanuje najcenniejszej, w zasadzie jedynej rzeczy jaką ma w życiu - to jak uszanuje mnie? Jest miła, ponieważ wszyscy szukają szczupłych, ma mało adoratorów, więc stara się jak może - to oczywiste i stare jak świat. Jest miła, bo musi, jeśli nie chce zostać sama, co dla kobiety jest największa porażką - podkreślam, że to porażka w oczach kobiet, a nie obiektywna porażka. Są ludzie, którzy chcą być sami i wtedy czują najlepiej. Jednak otoczenie natychmiast wydaje osąd i wyrok - nieszczęśliwy, żałosny. A może naprawdę szczęśliwy? Dla stada jedynym szczęściem jest spełnianie cudzych mód, tradycji którą ktoś stworzył, żarcie i sranie. Więcej nie widzi, nie chce widzieć. Wszystko, co jest poza szablonem, modelem, jest złe i niebezpieczne, więc chce się to utopić w tryskającej obficie ślinie i weekendowej wódeczce.

Przestaw się

Otyłość to patologia, choroba umysłu jak każdy inny nałóg, który jest szukaniem utraconego szczęścia. Jeśli ktoś Cię namawia do akceptacji tego stanu rzeczy, oszukuje Cię. Nie można akceptować choroby, którą można wyleczyć. Można zaakceptować chorobę, której nie da się wyleczyć - ale nadwagę da się wyleczyć i nie przez dietę a pracę nad sobą, medytację, naukę relaksu, naukę czerpania radości z samego życia - a nie jego namiastek, jedną z których jest jedzenie. Musisz się przestawić, to wszystko. Samo życie ma dawać radość, a nie masy niezdrowego, słodkiego, gnijącego latami w jelitach jedzenia. To nie dieta Cię uleczy i nie szczupłe ciało jest celem, a radość z życia. Ta radość wyleczy Cię ze wszystkich Twych problemów; same od Ciebie odejdą, nie będą już potrzebne.

Przeczytano razy: 2422
Oceń tekst:
OCENA: 65%
  • Tak, polecam innym
  • Nie warto marnować czasu
 

Ostatnio dodane

Opal - symbol nadziei, szczęścia i prawdyOpal - symbol nadziei, szczęścia i prawdyOpal kamieniem jubilerskim symbolizującym najważniejsze wartości - nadzieję, szczęście i prawdę. Posiada pewne walory estetyczne i właściwości lecznicze. czytaj więcej

Dodatki


Wasze komentarze (13)

Dodaj komentarz

~@ -

w Oświęcimu w czasie wojny nie było grubasów, a przewinęło się tam tysiące ludzi - i wszystko jasne

~ZOFKA -

Brutalne ale prawdziwe. Nadmierne jedzenie jest nałogiem. Im później to sobie uświadomimy tym trudniej się odzwyczaić,

~Puszysta -

Bzdury. Tyjemy przez geny i przez problemy z tarczycą.

~Alex -

Witam, pisze Pan w artykułach o książce, którą Pan napisał. Mogę prosić o tytuł ? Pozdrawiam.

~A -

Artykuł jest poniżający, jako szczupła osoba - staję w obronie wszystkich kobiet, które szanują siebie w rozmiarze większym niż - już passe - S ! W sumie lepiej jest sobie dodać cycki i wyglądać jak lalka barbie, niż przytyć i czuć się dobrze w swoim ciele. Każdy organizm to oddzielna historia i nie można sobie "wrzucać " każdego przypadku do jednego worka. Dlaczego nie napiszecie ... głód w Polsce, kobiety chudną, chorują, nie maja okresu, dzieci rodzą się chore, albo w ogóle nie mogą mieć dzieci? czy dlatego, że stosuja diety?

~6172MikNaZawszeP -

Pokażmy Co Się Ma I Co Się Kocha. Jak Spędzamy I Co Spożywamy W Likendy. Jedni Lubią Ryby Drudzy, Tłuste Mięso. Kiedy Żyjesz Talerz Sałaty Z Pomidorami Będziesz Poczujesz Się Pełna I Lekka, Kiedy Ktoś Poda Ci Talerz Mięsa Zwymiotujesz. Radość, Ludzie Mają Po Dwie, Trzy Twarze, To Czasami Ich Sposób, Aby Cię Zniszczyć. Bo Bywa, Że Mówi, Że Cię Kocha, A Tak Naprawdę Pragnie Cię Wykończyć Psychicznie, Zabić W Tobie To Co Piękne, Zabić Miłość, Zabić Ciebie.

~k -

Bardzo dobrze napisane. Jak czytam komentarze osób z nadwagą, to nieraz jestem w szoku, jak są zakłamane - otyłość to wina genów, chemii w jedzeniu, sieci fast-foodów w mieście, "chemitrailsów" czy jak to tam nazywają... Najpierw dorabiają się zaburzeń metabolicznych i chorób, jak cukrzyca, zaburzenia hormonalne, a później odwracają kota ogonem, że to przez te choroby tyją. Kobiety twierdzą, że są zaje..ście szczęśliwe ze swoją tuszą, a wystarczy zobaczyć ich reakcję na widok zgrabnej koleżanki, którą adorują mężczyźni - bazyliszek nie ma takiego wzroku... Również zgadzam się z autorem co do przyczyny tych wszystkich nieszczęść - brak akceptacji siebie, zajadanie smutków, nudy itp. = niedostatek miłości. Polecam książkę, która uczy, jak sobie z tym radzić: "Jedyna dieta jaka jest" Sondry Ray. Jedyna dieta jaka jest, to dieta miłości. Autorka twierdzi, że otyłość to skumulowana w ciele nienawiść, której można się pozbyć, pracując nad sobą MENTALNIE, a nie tylko podejmując kolejne kończące się fiaskiem diety, bo walczymy ze skutkiem, nie przyczyną. Niedowiarki pewnie będą kwestionować, że nastawienie psychiczne to sprawa kluczowa, więc od razu powołam się na badania naukowe, które wykazują związek pomiędzy nadwagą a stresem. Brak miłości do siebie to stres, a stres to nadwaga. Kochając siebie, zmieniamy skład hormonów, które krążą w naszej krwi, a one odpowiadają za nasze zdrowie i wygląd.

~6172MikNaZawszeP -

Kucharką to ja nigdy nie będę, gotuje jedynie dla Męża I Dzieci. Pokaż, która Wybrałeś.