Przejdź do głównej części strony

INTERIA360

Nawigacja

Górne menu

Lodówka pełna seksu

Autor: Christiano Carmelli (zredagowany przez: Zielonooka, Andrzej Śliżewski)

Słowa kluczowe: on, ona, przyjaźń, seks, miłość, lodówka

Każdego dnia drzwi lodówki otwierają się. Te same twarze, damska i męska. Ciągnące się godzinami rozmowy na komunikatorze. O czkawce, krzakach, seksie. Którego nie było.
fot. Alicja Stolarczyk/sxc.hu

fot. Alicja Stolarczyk/sxc.hu

Dalej rozmowy o rodzinie. Jego. Jej. O znajomych, o pracy, o prostytucji. Nie ma tematów tabu. O moherowości polskiego kościoła i tych tak zwanych „katolików”. Każdego dnia lodówka zapełnia się nowymi tematami. Półki są już wypełnione tematami, więc czasem odsmaża się stare kotlety z zamrażalnika. Stare, ale jare i nie zawsze smaczne.

Komunikator jest jak sposób na samotność w sieci. Niby z kimś, a osobno. A czasem bez kogoś, ale z kimś. I tak można pobajdurzyć godzinami. O dupie Maryni i poważniejszych rzeczach. Czasem trafi się jakiś dzień przerwy lub dwa. Każdy pracuje, nie każdy ma w pracy dostęp do komunikatorów. Czasem komunikacja odbywa się za pomocą smartfonów. Czasem fajnie usłyszeć jej/jego głos. I prędzej nie raz jest wysłać smsa niż logować się do komunikatora. Tylko, że czasem i ta lodówka jest zbyt pełna i znów zaczyna się bulwers.

Dzień, dwa przerwy a jednak w sercu gdzieś za tym tęsknota, bo… nie można pogadać. I znów zaczynają się rozmowy o seksie, którego nie było (między nimi). Gdzieś ich kręci własna ponętność, w końcu mają swoje zdjęcia, ale wiedzą, że coś więcej popsułoby relacje między nimi. I oboje tego nie chcą. Bo czy pusty przelot wart jest pięknej przyjaźni?

Gdy się widzą osobiście, świetnie się bawią. Są z różnych miast, ale miasta te przenikają się, podobnie jak ich rodziny i znajomi. Poniekąd więc, tu czy tu, są jakby u siebie. Piwo, jedno, drugie, dobry humor, rozmowy i spacery do późnych godzin nocnych. Czasem trzymanie się za ręce. Czy to jeszcze przyjaźń… czy coś więcej? Nieee. Tylko przyjaźń. Nic więcej.

Mimo, iż zaczepiają się nawzajem. Zaglądają sobie w koszulki, bluzki, pod spódnicę, w spodnie. Jak szczeniaki. Którymi już dawno nie są…

Lodówka napełnia się seksem. Czasem smutkiem. Że tak blisko tego seksu, a taki nieosiągalny. Że taka fajna kobieta… ale nie dla niego. Czy ona żałuje? On tak nie sądzi. Ma świadomość tego co ona, że pożądanie nie zmieni się w miłość. Bo tej muszą chcieć obie strony, nie tylko jedna. Niech więc zostanie jak jest.

Lodówka czasem kipiąca niespełnionym seksem się zamyka. A on pomyślał: „Zajebiście, doskonale, jak zawodowy balet…”. 

Przeczytano razy: 1316
Oceń tekst:
OCENA: 43%
  • Tak, polecam innym
  • Nie warto marnować czasu
 

Ostatnio dodane

Festiwal Jarocin już nie dla buntowników a burżujówFestiwal Jarocin już nie dla buntowników a burżujówPrzykra prawda o najbardziej "zbuntowanym" festiwalu w naszym kraju...czytaj więcej

Dodatki


Wasze komentarze (3)

Dodaj komentarz

~6172MikNaZawszeP -

Och, jak miło znów usłyszeć Kitka.

~kitek -

Dobry tekst, Cristiano. Wjątkowo dobry.

~Tom -

matka sześciorga Dzieci porusza sprawy Rozwodu, bo spędza godziny przy int.