Przejdź do głównej części strony

INTERIA360
interia.pl

Nawigacja

Górne menu

« wróć do artykułu

Kochanka - czy można ją nazwać kobietą drugiej kategorii?

Wszystkie wątki   |   « poprzedni wątek   następny wątek »


  • a co jesli ta druga jest zona...?
    ( 2009-01-24 23:51)
    ~rudawiolka

    Nie przyszlo Wam do glowy, ze mezczyzni sa zdolni
    do wielkich poswiecen dla tzw. "kochanek" (smieszy
    mnie to nazewnictwo, w obecnych czasach slowo to
    ma troche archaiczne znaczenie). Dla tychze
    "kochanek" wznosza sie na wyzyny swoich mozliwosci
    i swojej wyobrazni. Robia rzeczy, ktorych nigdy
    przedtem nie robili, dzieki tym "kochankom"
    dostaja skrzydel, czuja sie dowartosciowani,
    bardziej seksowni. Przezywaja emocje, uczucia w
    sposob cudowny, ekscytujacy... a dla swoich zon sa
    czesto bezbarwnymi nudziarzami. Albo odwrotnie,
    zony staja sie mdle i nieciekawe. Nawet zakup
    bukietu roz powodowany jest wylacznie poczuciem
    obowiazku lub wyrzutami sumienia...i nie pisze
    tego dlatego, ze jestem czyjas kochanka. Kiedys
    bylam i czulam sie jak krolowa, najpiekniejsza i
    najwspanialsza kobieta swiata...dzieki Niemu,
    zonatemu mezczyznie, ktory nigdy zle nie mowil o
    zonie. Nie skarzyl sie, nic Jej nie zarzucal.Nie
    mowil, ze jest samotny i ze zona Go nie rozumie,
    nic takiego. Pokochalismy sie szczerze i wbrew
    naszej woli. Bronilismy sie dlugo przed tym
    uczuciem. Nigdy nie nazwalabym sie Jego kochanka.
    To co nas laczylo bylo magiczne, szczere i czyste.
    Nie skonczylo sie, bo ze mnie zrezygnowal, to ja
    dokonalam wyboru.Poczucie winy w stosunku do Jego
    rodziny mnie zabijalo.Teraz jestem w zwiazku i nie
    jestem niczyja kochanka. Boje sie zdecydowac na
    "sakramentalne tak", poniewaz rozgladajac sie
    wokol i obserwujac ludzi - dochodze do smutnych
    wnioskow, ze dla "kochanek" mezczyzni sa zdolni do
    szalenstw, spontanicznych niespodzianek, wiekszej
    kreatywnosci itd. Takze czasem zastanawiam sie,
    ktora z tych kobiet tak naprawde jest drugiej
    kategorii? A to, ze zawsze (prawie) wraca do domu
    (czasem pachnacy inna kobieta) i kladzie sie z
    zona do jednego lozka, a mysli o innej
    kobiecie...czy to takie cudowne? Nie uogolniam,
    ale statystyki sa przygniatajace.



zgłoś naruszenie prawa »

Dodatki