Kiedy cię nie ma
Słowa kluczowe: ona, onzwiązek, para, miłość
2010-02-05 10:52:43
Płacz w poduszkę
Obojetnie czy problem dotyczy kobiety czy mężczyzny, zakochany człowiek, który czuje się emocjonalnie związany z partnerem, po rozstaniu cierpi. Różnie przejawia się to cierpienie i każdy potrzebuje czasu by się wyleczyć z miłości. Choć nie wiem czy słowo wyleczyć jest tuaj odpowiednie. Po rozstaniu pojawiają się różne etapy. Pierwszy to etap załamania. Jesteśmy w takim momencie, że nasze życie jest pasmem cierpień, nieszczęść i każdy drobny ruch, wspomnienie boli nas jak zranienie nożem.
Nie mamy sił by się podnieść przynajmniej tak nam się wydaje. Można tutaj oceniać człowieka, że jest głupi, mało odporny, że nie potrafi realnie myśleć. Można, jednak jest tylko jedno ale, zawsze łatwo oceniać kogoś niż samemu wziąć na barki sytuację, którą może nam sprezentować życie. Drugi etap, który po jakimś czasie do nas dociera to etap obwiniania się. Uważamy, że to nasza wina, że znaleźliśmy się w takiej sytuacji, że nie potrafiliśmy zapobieć. Mamy wyrzuty sumienia. Szukamy w sobie winy i rozpaczliwie analizujemy wszystkie momenty, które wydają się nam sporne.
Etap trzeci jest chyba najgorszy. Najgorszy dla obu stron. Właśnie wtedy dwoje kiedyś bliskich sobie ludzi wylewa na siebie pretensje i żale. Za wszelką cenę próbuje udowodnić swoją wyższość i wartość. Z doświadczenia wiem, że taka wojna podjazdowa do niczego dobrego nie prowadzi. Obrzucanie siebie błotem na jakis czas pozwala się wyciszyć, jednak nie rokuje dobrze na przyszłość. Ostatnio przyjaciel zaskoczył mnie gdy zapytał. "Stary, ale przecież z każdego związku wynosisz jakieś doświadczenia". Zapewne tak, wynoszę. Jednak każdy związek wyczerpuje i pozostawia po sobie trwałe ślady i znaki zapytania. Czy dalej warto? Co dalej? Może coś ze mną nie tak?
Niezgodność charakterów i kilometry to tylko wymówka
Często to właśnie zdanie pojawia się jako przyczyna rozpadu związków. Jest to jednak wymówka prosta i banalna. Bo jak można wytłumaczyć rozstania osób, które są ze sobą 2-3 i więcej lat. Zgodzę się, że każdy poda swoje przykłady i uzasadnienia. Wiem, że ktoś napisze "człowieku miłość ulatuje". Ja mam jednak pytanie. Czy nie szkoda nam wspólnie spedzonych dni, wieczorów? Czy to wszystko można skreślić ot choćby dotknięciem czarodziejskiego zaklęcia. Jeszcze trudniej jest odpowiedzieć na pytanie, czy będąc w związku można zostać przyjaciółmi?
Czy taka opcja pomiędzy dwojgiem bliskich sobie ludzi jest realna? Poza tym setki związków rozpadły się, gdyż uzasadnieniem były kilometry i częstotliwość spotkań. Często swoje zdanie dokładała rodzina, która za wszelką cenę starała się przedstawić sytuację w swoim niekorzystnym świetle. Pytanie tylko dlaczego? Skoro spotkało się dwoje dorosłych ludzi i poczuli do siebie sympatię. Darzyli się uczuciem i chcieli być ze sobą, dlaczego ktoś to zniszczył?
Wiem, ktoś powie szczenięca miłość, eksperyment i zabawa. Nie zawsze tak jest. Nikogo w tym tekście nie krytykuję i nie oceniam. Wszak każdy związek, który się rozpadł jest inny jednak. Może nadszedł czas na to byśmy zastanowili się nad tym zanim zepsujemy coś co jest dobre. Może warto pomyśleć i porozmawiać zanim będzie za późno. Poza tym rada dla tych, którzy związek traktują jak eksperyment i postawili się w sytuacji czy chcieliby być tak traktowani?
Żeby jednak nie było tak strasznie. "Po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój...". Tego wam życzę.
Przeczytaj też:


















~Zawodowiec
niż Natalia Julia Nowak.
Ludzie !!!
Dorośnijcie jak chcecie pisać o sprawach
dorosłych.
Me...
~moimzdaniem
lolek- a może jakiś cytat gdzie widzisz geniusz
"Stary człowiek i morze" ? Daj przykład jak c...
~paweł
tekst jest super nie ocenia nie krytykuje
przedstawia swoje odczucia. wielki plus
~bela
DEP JEDEN...
~po co wam to wie...
Kiedy się ma kogoś, myśli się, czy to ta
właściwa osoba. I nigdy nie usłyszymy
odpowiedzi ...
~ja-16189
ja znam taką sytuację ale w jednym miejscu
artykułu się nie zgadzam - nie mógłbym osoby
kt...
~ola 1985
Ja zgadzam się z autorem tego tekstu, choć
rzeczywiście artykuł jest smutny to niestety w
ży...
~julia
jestem ,dziwna,zważywszy na te komentarze
niektóre,
ale mnie się i tekst i temat art. podoba
...
~ela
A ty zawodowiec umiesz wogóle czytać, masz mózg
i jesteś zdrowy? Mnie się wydaje że nie. Ob...
~Barak
Jakie błoto? Co ty chrzanisz ela? To jest
dziecinada i tyle. Zachwycasz się? to OK. Kolega?
Zna...
~ewa
Autor dostal wiele batów od czytelników. Nie ze
wszystkimi tekstami się zgadzam. Ale napewno n...
~ola
Autor opisał swoje. Miał prawo. Tekst jest ok.
Może trochę smutny, ale prawdziwy, a takich
je...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »