Przejdź do głównej części strony

INTERIA360

Nawigacja

Górne menu

Zarobki pracownika ochrony

Autor: Marcin Kowalczyk (zredagowany przez: kambuzela, Analityk)

Słowa kluczowe: ochrona zarobki, pracownik ochrony, pensje, ile zarabia ochroniarz, ochroniarz jakie zarobki

Ile zarabia pracownik ochrony? Czas obalić kolejny "mit internetowy", nie są to zarobki rzędu 4-5 zł/h pracy.
To ile zarabia ochroniarz, zależy od miejsca, w którym pracuje i faktu posiadania licencji

To ile zarabia ochroniarz, zależy od miejsca, w którym pracuje i faktu posiadania licencji / fot. Archiwum Autora

Wszystko zależy od grupy, w której pracujemy.

Jak już wspominałem we wcześniejszym artykule, pracowników ochrony dzielimy na licencjonowanych (z odpowiednią wiedzą i umiejętnościami), jak i tych bez licencji Pracownika Ochrony Fizycznej (występującej w stopniu I, bądź II).

Zaczniemy od najniżej opłacanej grupy "ochroniarzy". Pracowników ochrony bez licencji najczęściej spotykamy we wszelkiej maści marketach, butikach i centrach handlowych. "Stacjonują" oni również często na budowach, stróżują na osiedlach, w szkołach itp. Zwykle są to osoby w podeszłym wieku, posiadające jakiś stopień niepełnosprawności. Taki "pracownik" jest wiele wart dla pracodawcy, który otrzymuje za niego dotacje z PFRON-u, oczywiście jeżeli firma posiada status zakładu pracy chronionej.

Zarobki ludzi nieposiadających licencji w tej branży cechuje znaczna rozpiętość. Najwięcej zarobić można na obiektach handlowych, gdzie stawki plasują się w granicach 6-8 zł netto za godzinę pracy. W C.H. typu Tesco, Carrefour, Obi, Auchan itp. najczęściej jest to przedział pomiędzy 6 a 7 zł. Na więcej można liczyć w butikach, np. perfumeriach, które płacą nawet do 8 zł netto! Jak dla pracownika bez licencji to bardzo przyzwoicie.

Ich "koledzy" pracujący na budowach, bądź osiedlach, szkołach, portierniach, parkingach czy też obiektach przemysłowych o takich zarobkach mogą pomarzyć. Ci ludzie wiedzą, co to znaczy wyzysk i to prawdziwy! Ta grupa "ochroniarzy" zarabia najmniej, a ich stawki oscylują od dołujących dwu złotych z groszami do 4-5 netto maksymalnie! Zważywszy jednak na fakt, że o ile pierwsza grupa (z obiektów handlowych) to w większości młodzi ludzie, uczniowie/studenci, nie posiadający żadnego innego źródła zarobkowania, to omawiana w tej chwili grupa emerytów/rencistów poza pracą ma np. rentę. Pracę taką traktuje dorobkowo też każdy emeryt. Jest to zasilenie budżetu, ale i bez tej pracy środki do życia takie osoby zazwyczaj mają.

Sprawa profesjonalnych/zawodowych, tj. licencjonowanych pracowników ochrony branży Security na polskim rynku ma się nieco lepiej. "Mówię" niewiele, dlatego że ich praca jest o wiele bardziej niebezpieczna, odpowiedzialna, wymagania wobec tej grupy "ochroniarzy" są o wiele większe, natomiast zarobki już niekoniecznie (o tym dalej).

Najmniej licencjonowani pracownicy ochrony zarabiają na obiektach handlowych, pełnią oni zwykle obowiązki kierownika/dowódcy zmiany i pełnią dozór nad pracą osobników bez licencji. Ich zarobki wahają się w granicach 7-8.5 zł netto/h.

Na niewiele więcej 7.5-8.5 zł netto liczyć mogą pracownicy ochrony pracujący w obiektach podlegających obowiązkowej ochronie (z listy/wykazu wojewody). Najczęściej napotykamy ich w placówkach bankowych, portach morskich i lotniczych, dworcach kolejowych i autobusowych, urzędach pocztowych i miejskich itp. Pamiętajmy, że w tych miejscach taki pracownik objęty jest szczególną ochroną prawną (kodeksu karnego), przewidzianą dla Funkcjonariuszy Publicznych (Policja, Straż Miejska itd.). Dla dociekliwych art. 42 Ustawy o ochronie Osób i Mienia. W tej grupie "ochroniarzy" najczęściej zatrudnienie znajdują byli policjanci.

Kolejna grupa opłacana nieco wyżej to tzw. patrole/grupy interwencyjne. Panowie ci jeżdżący na alarmy włamaniowe (do mieszkań prywatnych, domków jednorodzinnych, sklepów, kiosków, urzędów miejskich itd.) oraz sygnały napadu (życie i zdrowie ludzkie, bądź mienie chronione w niebezpieczeństwie) pracę mają bardzo trudną, ciężką, niewdzięczną i bardzo, bardzo niebezpieczną. W tej profesji potrzebni są ludzie o stalowych nerwach, gdyż przy każdym alarmie zachodzi ryzyko utraty własnego życia czy zdrowia w imię obrony kogoś zupełnie obcego! To najczęściej patrol interwencyjny przybywa pierwszy na miejsce zdarzenia, często przed policją i innymi służbami. To grupa ludzi narażona na największe i bezpośrednie ryzyko. Jeżdżą oznakowanymi autami, umundurowani niczym pododdział antyterrorystyczny, wyposażeni w zestaw środków przymusu bezpośredniego; kajdanki, pałki, gaz, paralizatory elektryczne, rzadziej psy obronne (tresowane czworonogi), broń gazową. Znają techniki interwencyjne, chwyty obezwładniające, nierzadko również różnego rodzaju sztuki walki, znajomością ww. popisać się muszą przed komisją na egzaminie w Komendzie Wojewódzkiej. Wszystko po to, aby w momencie podejmowania interwencji nie naruszyć zdrowia osoby obezwładnianej. Poza zestawem środków przymusu bezpośredniego pracownicy są często wyposażeni w broń palną/bojową (na ostrą amunicję), po to, by móc bronić się w tych najgorszych opresjach.

Ta grupa pracowników ochrony to zwykle emerytowani policjanci, którzy nie są jeszcze zbyt starzy na "szarpaniny", za to są zaprawieni w boju i dobrze znają prawo oraz młodzi ludzie w większości między 25-35 rokiem życia, którzy prowadzą aktywny tryb życia i nie cierpią nudy, a wolą działać. "Ochroniarze" w patrolach interwencyjnych mogą liczyć na stawki najniższe od 7.5 zł nawet do 11 zł netto za godz. Zależy od firmy, w której pracują, jaką ich pracodawca ma pozycję i renomę na rynku. Lepsza firma – więcej obiektów pod ochroną – lepsze zarobki.

Następna omawiana grupa to prawdziwa elita wśród "ochroniarzy". Sami nazywają siebie konwojentami. Panowie konwojenci przewożą wartości pieniężne, ale również inne przedmioty wartościowe (np. dzieła sztuki) bądź nawet materiały niebezpieczne (chemia itp.), czy też broń i amunicję. W grupie konwojowej najczęściej pracują byli funkcjonariusze policji i emerytowani żołnierze, którzy odpowiednie rozpoznanie sytuacji oraz posługiwanie się bronią palną mają opanowane do perfekcji. Jak bardzo odpowiedzialna jest to praca konwojować ogromne ilości gotówki czy zasilać bankomaty (abyś ty, drogi kliencie, korzystając z tego bankomatu, mógł z niego cokolwiek wydobyć), chyba mówić nie trzeba. W internecie, prasie i innych mediach można znaleźć informacje na temat zuchwałych napadów na konwój, nawet z ofiarami śmiertelnymi! Pracownicy tej grupy mogą liczyć już na naprawdę przyzwoite zarobki - najniższe w granicach 9zł netto za godzinę pracy, nawet do 12-14 zł.

Osobna grupa pracowników ochrony, to służby porządkowe na imprezach masowych, tu stawki są różne, w zależności od zabezpieczanej imprezy. Najczęściej takich pracowników spotykamy na meczach piłki nożnej, tam średnio za godzinę pracy członek służby porządkowej (licencjonowany pracownik ochrony), który jest funkcjonariuszem publicznym może liczyć na ok 30 zł netto.

Ostatnia grupa to rzadko spotykani w naszym kraju "bodyguardzi". Każdy wie chyba, jaka jest specyfika tej pracy (bezpośrednia ochrona fizyczna osób - życia i zdrowia ludzkiego swojego klienta). Zarobki kształtują się średnio na poziomie ok. 50 zł netto/h, a nawet więcej.

Mam nadzieję, że tym artykułem zaspokoję ciekawość wielu ludzi, którzy chcieliby podjąć pracę w tym trudnym zawodzie i utnę wreszcie raz na zawsze pogłoski i mity o tym, że pracownik ochrony to schorowany starzec, zarabiający przeciętnie 5-6 zł. Jest to opinia bardzo krzywdząca, która zaniża status społeczny pracownika ochrony i obniża rangę tego zawodu. Jak widać, w tej branży nie można niczego generalizować, ponieważ zarobki zależne są głównie od faktu posiadania licencji oraz grupy, w której pracownik ochrony pełni swoje obowiązki, pośrednio również zależy to od miejsca w szeregu firmy, która jest pracodawcą - jej pozycji na rynku usług ochrony osób i mienia. W następnym artykule postaram się przybliżyć wszystkim specyfikę i charakter pracy w poszczególnych grupach.

 

Przeczytano razy: 51503
Oceń tekst:
OCENA: 72%
  • Tak, polecam innym
  • Nie warto marnować czasu
 

Ostatnio dodane

Tajniki belgijskiej kuchni w WarszawieW tym roku szefowie belgijskiej kuchni zabiorą uczestników 16. Dni Belgijskich w niezapomnianą kulinarną podróż. Belgia słynie wszak nie tylko z diamentów, czy z tego, że jest siedzibą wieluczytaj więcej

Dodatki


Wasze komentarze (113)

Dodaj komentarz

~olkaM -

ja mam za 240 godzin 960 zł netto umowa zlecenie i brak zwrotu za dojazdy ok 300 zł i co? jak nie ma co jesc to co krasc pujde?

~weteran -

Większość chłopaków ma racje,wyzysk,prowizorka,pseudoochroniarze generalnie klub emerytów i rencistów.Ci co z tego żyją porobili licencje zaangażowali się i z reguły klepią biedę,robią po 300-400godzin za 2500zł-3000zl.To nie sztuka zaje......ć się na smierć.Gdzie prawa socjalne,gdzie umowy o pracę nasze państwo uczestniczy w tym nielegalnym procederze od lat .Pracuje w ochronie od 22 lat licencje zdawałem na początku 1999r i uwierzyłem że będzie lepiej i co??? Gorzej jak za komuny.

~Michał -

Dziwi i oburza trochę język którym autor opisuje najniżej uposażonych w tym zawodzie..Nie chce sięgać do epitetów,ale nasuwają się słowa teoretyk i palant..

~fizyk -

Pieniądze na Policje ,a nie na ochronę. Obiekty publiczne i państwowe powinny chronić tylko służby PAŃSTWOWE.

~ufo -

Od 14 lat pracuje w ochronie, od 2001r posiadam licencję I stopnia(BO NIE JESTEM INWALIDĄ), pozwolenie na broń oraz na masówki, jest to moja trzecia firma i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się przekroczyć najniższej krajowej. Niestety może jak pracujesz u rodziny jako kierownik(dowódca) to masz więcej ale na śląsku przeciętny ochroniarz więcej nie zarobi. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Pracodawca woli zatrudnić emeryta zwłaszcza górniczego, który ma ok3000 emerytury i aby nie kłucić się z żoną lub upijać w barze idzie do ochrony na waciki dorobić. Dodatkowo standardem w takich firmach są firmy córki aby przypadkiem nie płacić nadgodzin tylko na zlecenie tyrasz jak osioł w weekendy. Przecież nawet dziecko w przedszkolu się połapie, że sklep czy zakład w sobotę i w niedzielę też jest czynny i trzeba tam czegoś pilnować tylko ustawodawcy tego nie wiedzą i pozwalają na taki wyzysk ludzi.A dziadki jak mają emeryturę to niech jadą pozwiedzać kraj, a nie zabierają młodym pracę.

~pawel -

Sory, ale jak to czytam to mi sie smiac chce. Pracowałem 2 lata w Zusie z licencją i dostawałem 6zł na czarno. Potem był MPEC , dostawałem 5 zł , miałem broń i musialem jezdzic na interwencje.

~os -

Byli funkcjonariusze Jeżeli na emeryturę idzie się w wieku 40 lat to można pracować Ciekawe dlaczego do pracy są za starzy a na fuchę młodzi i zdrowi? Jak dług będzie ta fikcja ?

~BYły ochroniarz lic.0104873 -

7zł netto do 11zł netto???? Skąd autor ma takie dane??? Pracowałem w firmie z Sosnowca na grupie interwencyjnej. Za swoje (regulaminowe) godziny otrzymywałem max 850zł brutto! 850zł /168godzin =5,05zł brutto!!! Olałem ten zawód i takie zarobki! Ciecie(czytaj emeryci i renciści) więcej ode mnie zarabiali siedząc na dupie w stróżówkach. Najgorsze jest to ,że rząd pozwala pracować ludziom z rentami i emeryturze. Przez tych co sobie dorabiają młodzi ludzi żyją w nędzy! Stop pseudo ochroniarzom czyli emerytowanym górnikom i policjantom! Niech oglądają w domu seriale a młodym dadzą zarobić! Jeszcze gorsze jest to że do ochrony firmy zatrudniają rencistów!Po jaką cholerę się pytam sa badania i testy sprawnościowe na licencję? To chory kraj!Na zachodzie ochrona zarabia prawdziwe pieniądze i nikt nie wstydzi się tam zawodu!

~STAN -

Prawda jest taka, że ochroniarze-renciści to banda nierobów i brudasów którym wydaje się że wszystko im się należy bo są niepełnosprawni. Wielkim błędem jest zatrudnianie tych ludzi w ochronie.Niech idą jako portierzy do pracy, nie jako ochroniarze.A wszystkiemu winni są niestety pracodawcy,właściciele firm niby ochroniarskich....Finito

~im większą masz władzę, tym więk -

Sam posiadam licencję II stopnia od 31.12.2011r. ( kończyłem szkołę nie żaden kurs ) i co? Śmiech mnie ogarnia. Nadal jestem bezrobotny ponieważ nie posiadam ORZECZENIA O NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI!!! Mam 22 lata i mimo to iż mam tylko 170 cm wzrostu i jestem szczupły ( 68 kg ) to jestem wysportowany. Trenowałem boks, judo i zapasy więc jestem silny. Nie jednego 100 kg kolesia położyłem. Drugą sprawą jest to iż studiuję ( zaocznie ) Bezpieczeństwo Antyterrorystyczne ( jeden pracodawca na rozmowie kwalifikacyjnej nawet się z tego śmiał ) więc nie jestem dyspozycyjny ( z grafikiem można byłoby się dogadać ). Następna sprawa to brak doświadczenia ( a gdzie ja mam je zdobyć? ). Znakomicie strzelam. Robiłem sobie dodatkowe kursy ze strzelania bojowego, czarnej taktyki, kurs spadochronowy, kurs nauki jazdy samochodem szkolony przez BOR ( gdzie w takiej branży jak ochrona jest bardzo przydatne ), bardzo dobrze znam prawo karne procesowe, materialne i wykroczeniowe, Ustawę o ochronie osób i mienia. Znam język angielski, niemiecki, francuski i polski migowy w stopniu komunikatywnym. Mam nadzieję, że chociaż po studiach zostany przyjety do policji....