Z prezerwatywą do Nieba
Słowa kluczowe: nauczanie Kościoła, prezerwatywy, kościół, Katechizm, katolik, antykoncepcja
2008-05-09 14:58:47
>Katolicy skazani na grzech
align="justify">Jakie możliwości ma osoba wierząca w wyborze odpowiedniego okresu na poczęcie dziecka, a chcąca żyć w zgodzie z nauczaniem Kościoła? Odpowiedź jest prosta - nie ma żadnego. Katechizm Kościoła Katolickiego stawia sprawę jasno: "...metody regulacji poczęć oparte na samoobserwacji i odwoływaniu się do okresów niepłodnych są zgodne z obiektywnymi kryteriami moralności. Metody te szanują ciało małżonków, zachęcają do wzajemnej czułości i sprzyjają wychowaniu do autentycznej wolności. Jest natomiast wewnętrznie złe wszelkie działanie, które - czy to w przewidywaniu aktu małżeńskiego, podczas jego spełniania, czy w rozwoju jego naturalnych skutków - miałoby za cel uniemożliwienie poczęcia lub prowadziłoby do tego". Fragment ten nie pozostawia złudzeń - według nauczania Kościoła używając prezerwatywy, nie szanujesz ciała małżonki, a wzajemna czułość staje się zadaniem utrudnionym. Bo jak tu być czułym przez gumę? Pragnąc odłożyć na jakiś czas przyjście potomstwa i wybierając użycie kondoma jesteś skazany na grzech i nie masz prawa przyjmować Komunii Świętej.
align="justify">Jedynym wyjściem jest wyspowiadanie się z używania prezerwatyw, a co za tym idzie, zrezygnowanie z tego w przyszłości (bez postanowienia poprawy spowiedź nie będzie ważna).
>Jan Paweł II również nie pozostawił żadnych wątpliwości w kwestii oceny moralnej antykoncepcji. W adhortacji "Familiaris consortio" czytamy: "Istnieje różnica antropologiczna a zarazem moralna pomiędzy środkami antykoncepcyjnymi a odwołaniem się do rytmów okresowych (...) wybór rytmu naturalnego bowiem, pociąga za sobą akceptację cyklu osoby, to jest kobiety, a co za tym idzie, akceptację dialogu, wzajemnego poszanowania, wspólnej odpowiedzialności, panowania nad sobą". Dalej czytamy: "W ten sposób płciowość zostaje uszanowana (...), nie jest natomiast "używana" jako "przedmiot", który burząc jedność osobową duszy i ciała, uderza w samo dzieło stwórcze Boga...".
>To tyle jeśli chodzi o nauczania Kościoła. Spróbujmy podyskutować.
>W poszukiwaniu moralnej różnicy
>Myślę, że wielu w tym momencie zgorszę, gdyż postaram się podjąć polemikę z osobą, której świętość i wielkość sam w pełni uznaję. Podważenie zdania naszego Jana Pawła II na temat antykoncepcji nie jest w żadnym wypadku godzeniem w jego wielkość. Najzwyczajniej w świecie myślę, że świeccy katolicy powinni czynnie brać udział w debacie publicznej na temat nauczania Kościoła w kwestiach moralnych, gdyż też są Jego częścią, o czym wspominałem już w artykule "Zrobili burdel z Kościoła!".
>Jak można było przeczytać powyżej, Jan Paweł II uważa, że metody naturalne pociągają za sobą akceptację kobiety, natomiast antykoncepcja "uderza w samo dzieło stwórcze Boga". To bardzo ostre słowa, gdyż oskarżają katolików o niszczenie porządku, jakiego domaga się Bóg oraz pośrednio o brak akceptacji ciała małżonki w przypadku użycia metody antykoncepcyjnej. Zaczytując się w nauczaniu Jana Pawła II na temat antykoncepcji oraz w Katechizmie Kościoła Katolickiego, nie mogę wciąż dostrzec wspomnianej różnicy moralnej między tymi metodami. Dr med. J. Rotzer, znany specjalista od spraw naturalnej regulacji poczęć tę różnicę widzi w ten sposób: "Naturalna regulacja poczęć umożliwia zarówno zaplanowanie, jak i odłożenie poczęcia (...) natomiast w przypadku innych metod (...) chcąc doprowadzić do poczęcia dziecka, trzeba zaprzestać stosowania tych metod. Odpowiedzialna naturalna regulacja poczęć kieruje się pytaniem, kiedy można wziąć odpowiedzialność za poczęcie dziecka". A ja nadal nie rozumiem. Odpowiedzialne małżeństwo nie mając odpowiednich środków do zapewnienia dziecku godziwego życia, stara się na jakiś czas odłożyć przyjście na świat potomka. W tym wypadku zarówno naturalna regulacja poczęć jak i użycie prezerwatywy niesie za sobą ten sam cel - współżycie, które nie będzie prowadziło do poczęcia. A jak czytaliśmy już wyżej, Katechizm Kościoła Katolickiego uważa za wewnętrznie złe wszystko, co uniemożliwia poczęcie. Idąc tym tokiem myślenia naturalna regulacja poczęć, tak samo jak prezerwatywa, jest wewnętrznie zła, gdyż często korzysta się z niej w tym samym celu. Współżycie w dni niepłodne ma przecież za cel uniemożliwienie poczęcia! Czy wprowadzanie podziałów moralnych między użycie prezerwatywy, a naturalną regulację poczęć nie jest zbyt mocno wyczuwalnym naciąganiem ideologicznym? Tak na prawdę Katechizm bagatelizuje sprawę i nie wyjaśnia jej do końca. W sposób bardzo ogólny mówi tylko o różnicach moralnych, których mamy za zadanie domyśleć się chyba sami. Czy takie potraktowanie milionów katolików na całym świecie jest uczciwe? Jeśli użycie prezerwatywy stawia się na równi z grzechem ciężkim, to wykładnia Kościoła na ten temat powinna być dużo bardziej wyrazista i przejrzysta.
>Szacunek dla ciała kobiety
>Interesuje mnie jeszcze poruszana sprawa szacunku do kobiety. Naturalna regulacja poczęć to nie żaden kalendarzyk, jak to niektórzy do dziś uważają. Jest to metoda, która rzeczywiście pozwala na dokładne rozpoznanie dni płodnych i niepłodnych. Kosztuje to jednak sporo. I nie chodzi o to, że przez jakiś czas trzeba się powstrzymać od współżycia. Chodzi o proces różnych czynności, które trzeba wykonać każdego dnia oraz o unikanie jeszcze więcej tzw. czynników zakłócających, takich jak: picie alkoholu, noszenie bielizny z tworzyw sztucznych, noszenie rajstop, przeciążenie, stres, zdenerwowanie, a nawet używanie niektórych płynów do higieny intymnej. Co do tego co trzeba robić, to oprócz mierzenia temperatury kobieta powinna badać swój śluz (i ocenić, czy jest bardziej czy mniej rozciągliwy, czy jest szklisty, czy raczej wygląda jak surowe białko*), co wymaga włożenia palca do pochwy (w pozycji kucającej) aż do szyjki macicy (najlepiej po oddaniu moczu). Stamtąd pobieramy próbkę śluzu oraz badamy twardość szyjki macicy. Myślę, że wystarczy przykładów.
>Kościół naucza, że metody naturalne uczą wzajemnego szacunku, a antykoncepcja prowadzi do odwrotnych skutków. Mnie natomiast proponowanie kobietom takiego sposobu samoobserwacji zakrawa raczej o większy brak zwykłego dobrego smaku, niż założenie prezerwatywy. Celowo w tekście używam jako przykładu antykoncepcji prezerwatywy, gdyż jest to dla mnie najbardziej neutralna metoda, która nie niszczy w żaden sposób zdrowia kobiety i mężczyzny. Co do innych metod można by mieć wątpliwości, dlatego też proszę odczytywać ten artykuł jako refleksje jedynie na temat użycia prezerwatyw.
A może warto coś zmienić?Zakochani stojąc przed ołtarzem i wypowiadając sakramentalne „tak" zobowiązują się do wychowania potomstwa. Ci, którzy chcą żyć w zgodzie z nauczaniem Kościoła, nie mogą używać żadnych środków antykoncepcyjnych. Czy nie przyszedł czas, aby na nowo przedyskutować kwestię używania prezerwatyw? Przecież małżonek zakładając kondoma nie myśli sobie: „No to teraz dokopię Bogu!". Raczej myśli o tym do czego Kościół sam nawołuje - o odpowiedzialnym życiu, o tym, że może jeszcze nie czas na dziecko.
>„Nie jesteście otwarci na życie!" - zagrzmi kapłan z konfesjonału. Ale to przecież środowiska katolickie podają najczęściej, że to właśnie prezerwatywa jest mniej skuteczna od metod naturalnych. Paradoksalnie więc katolickie małżeństwo używające prezerwatyw jest bardziej otwarte na życie niż osoby starające się wprowadzić w życie metody naturalne!
>„To nie jest w zgodzie z naturą, Bóg dał nam cykl miesiączkowy, abyśmy z niego korzystali!" - powie znowu ksiądz. Przepraszam za infantylne porównania. A czy w zgodzie z naturą jest w takim razie jeżdżenie samochodem, jeśli Bóg dał nam nogi? Czy golenie się nie jest wykroczeniem poza boży plan? Przecież po coś dostaliśmy to owłosienie! Głupie i uszczypliwe? Może, ale to nie zmienia faktu, że wciąż bardzo poważne. Na tyle poważne, żeby o tym otwarcie rozmawiać.
>Celem katolików jest zbawienie, potocznie mówiąc - pójście do Nieba. Czy Kościół zdecyduje się na ten krok i wpuści ich tam z...prezerwatywą?
*Wszystkie terminy oraz informacje na temat naturalnej regulacji poczęć zaczerpnięto z książki Rotzer J., Naturalna Regulacja Poczęć, Hlondianum, Poznań 1999.
















~Maldoror XXIII
pisali w "Faktach u Mitach"
~antyantykleryka...
tak tak... pisali też o księdzu, który
potępiał biednych homosiów... niesamowite, jak
tak m...
~racjonalny_do_gr...
Autor zupełnie nie rozumie o co w tym wszystkim
chodzi :] Kościół nie zgodzi się na
używani...
~Angie
Moja babcia urodziła 12 dzieci i ma 88 lat :)
A to, czy ktoś chce mieć dzieci, czy nie, czy
...
~Członek DDE
A tak swoją drogą to jak przybijali Jezusa do
krzyża, to też pryskała krew i było to
delika...
~Członek DDE
Oj Autorze mącisz, wkładasz kij w mrowisko a
Twoje argumenty są trafne. Myślę, że nie
chodz...
~fakir
mam pytanie:czy robiac balona do zabawy z
prezerwatywy tez sie grzeszy?
~Zdziwiona1
Dawno temu zadałam pytanie księdzu, czy
używanie prezerwatywy jest grzechem? Powiedział,
że ...
~gocha31
naprawde super artykul ale nie zmienia to faktu ze
jesli chodzi o kosciol to seks ogolnie powinie...
~magda
a co twoj chłopak/mąż wie o cyklu miesięcznym?
tyle co przeczytał i usłyszał. czyli, że ...
~Paweł
podajcie w którym to przykazaniu Bóg zabronił
używać prezerwatywy. A może to jest w jednym
...
~magda
prezerwatywy nie zakazał, bo jeszcze jej nie
wymislili ale stosunek przerywany był ukarany
prze...
~j
kto stosuje metody naturalne? bzdura,
małżonkowie radzą sobie jak mogą i metody
naturalne im ...
~Domi
niech księża nie wypowiadają się na temat
cyklu miesiączkowego, bo gówno wiedzą!!!życzę
...
~Dodotka
czemu maja sie ine wypowiadac? skoro moga wiele
wiecej wiedziec od Ciebie wystarczy ze potrafdia
...
~xxx
Jak dla mnie księża sami grzeszą i nie raz
byłam świadkiem łamania zasad kościoła przez
n...
~Zwykły gość
Od poczatku naszego małżeństwa stosujemy z
żona metody naturalne.W naszym przypadku
skuteczno...
~metalowy aniolek
a czy gdyby ślubu udzielił ci kościelny to nie
jest to samo co ksiądz? przecież i ten i ten ...
~THC
Co bezżenny facet w sukience, ślubujący
czystość może wiedzieć o seksie?!?! Tylko w
tym na...
~Pinokio
Jeszcze czarne wrony By cię doszkoli w tych
sprawach.
~szczwany profesorek
połykanie nasienia zmniejsza zapotrzebowanie
organizmu kobiety na witaminy i mikroelementy
~cie - kawy
A Ty sam tez je polykasz, dwie lyzeczki przed
sniadaniem...?
~iSe
To NIE Kosciol decyduje, kto zostanie wpuszczony
do nieba, tylko Pan Bog.
Niektorzy z wiernych j...
~Piotrek.
Gratuluję błyskotliwości autorowi artykułu.
Nikt nie zauważa, że kościół nikogo do
nicze...
~Piotrek
Jeżeli to jest skierowane do mnie, to już
odpowiadam: To są właśnie moje zasady. Równie
dob...
~Wolf
ojciec trójki
~zgryzek
co, jak i czym ja mam w łózku robić- to moja
sprawa a poglady odób, ktore z załozenia tego
n...
~wiesiek
Bardzo prosze dokładnie przeczytać Papież
Paweł VI Humanae Vita, jest tam mowa o
prezerwatywi...
~Najmądrzejszy
Beznadziejny Tekst.
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »