Nawigacja
Dodatki
Wyszukiwarka serwisowa
TOP 5 - NAJLEPIEJ OCENIANE TEKSTY
Budżet jak durszlak - czyli jak...1.
Po północy też nie wiadomo2.
Brave Festival 2010. Podsumowanie...3.
Niedoceniony bohater4.
Farsa to czy cyrk?5.
TOP 7 - NAJLEPIEJ OCENIANI AUTORZY
mattt1.
Daniel Sen2.
Adrian Meger3.
Marta Michalak4.
zenon ryszard kakowski5.
Ewelina Dziubińska6.
Liviett7.



« wróć do artykułu
W Polsce zmienia się tylko bieliznę
Dodaj komentarz
Wyświetl:
Podgląd:
Wszystkie wątki | « poprzedni wątek następny wątek »
~chudy
Na moim przykładzie wyraźnie widać, że nie
idą tam zmieniać rzeczy konkretnych, pierdoły
tylko, nic nie znaczące w ułatwieniu życia
normalnym ludziom...
Był rok 2000...
Do drzwi puka listonosz z pismem z urzędu
skarbowego... otwieram, czytam, "zgłosić się w
charakterze sprawcy...", chodziło coś o
nieuzupełnienie danych w terminie...
Pismo to, raz nazywa mnie "sprawcą" a na dole
dodaje jeszcze krótką informację, że w razie
niestawiennictwa Podejrzanego można go przymusowo
sprowadzić...
Okazało się że miesiąc temu miałem coś
uzupełnić w swoich danych i wlepili mi
najniższą karę (100zł) za to!! Przestępstwo
pierwsza klasa!!
Rządził wtedy AWS...
Z trybun grzmiała opozycja, wtedy SLD...
"Zwiększyliście dwukrotnie administrację!!",
"utrudniliście jeszcze bardziej życie
biurokracją", itd...
Następne wybory wygrało SLD, obietnice były
piękne, zmieniali ile się dało...
Kolejne PIS, też miało być taniej, lepiej,
przyjaźniej...
Teraz jest znowu nowy rząd i dostaję pismo z
Urzędu Skarbowego... (dalej trzeba ich pisać
dużą literą)
Otóż, znowu dowiaduję się że jestem
przestępcą i w charakterze sprawcy mam sie
zgłosić do urzędu, bo złożyłem po terminie
deklarację PCC...
Co to jest, sobie myślę... Otóż miesiąc temu
kupiłem samochód, poszedłem podatek zapłacić,
pani mile powiedziała, że miałem na to 14 dni,
przyszedłem po 22-óch... Nic więcej nie
dodała, skasowała pieniążki i wszyscy zdawali
się być zadowoleni!!!
Do czasu terminu wezwania "Podejrzanego". Pani
Oskarżyciel Podatkowy informuje mnie, że musi
mnie ukarać <sic>, pewnie jeszcze bym się
rozpanoszył i uciekł za granicę!!!
Proponuje mi najniższą (100zł) karę, pytam
jaki jest termin zapłacenia tego - tydzień,
odpowiada czule...
Więc co jest do cholery??? Czy my mieszkamy w
Anglii?? Czy my mamy płacone tygodniówki?? Co to
za terminy sobie wymyślacie??? - taką serią,
mniej więcej, pytań zasypałem miłą panią
Oskarżyciel...
Powiedziałem że teraz nie zapłacę, nie mogę w
tym miesiącu i tyle, zaproponowała mi następny
miesiąc... Obiecała też, że nie będzie już
dwieście, bo taką obawę też miałem...
Mijają lata, kolejne kolesie wskakują na
stołki, obiecują niestworzone rzeczy a machina
się kręci jak zawsze... Pijawka ciągle ssie w
ten sam, niezmieniony sposób...
Ty zapłać... czy B..
~chudy
Na moim przykładzie wyraźnie widać, że nie
idą tam zmieniać rzeczy konkretnych, pierdoły
t...