Przejdź do głównej części strony

INTERIA360

Nawigacja

Górne menu

Tolerancja? Przepraszam, a co to takiego?

Autor: Andrzej Przybylski (zredagowany przez: tino71, Magda Głowala-Habel)

Słowa kluczowe: tolerancja, postawy, zachowania, ludzkość, dyskryminacja, ludzie

Wielokrotnie zadawałem sobie pytanie, czy jesteśmy wobec siebie tolerancyjni? Może i jesteśmy ale pod warunkiem, że nie dotyczy nas bezpośrednio.
Czy jesteśmy tolerancyjni?

Czy jesteśmy tolerancyjni? / fot. Michal Zacharzewski/sxc.hu

Terminologia

Według Wikipedii słowo tolerancja oznacza "określone postawy wykluczające dyskryminację ludzi, których sposób postępowania oraz przynależność do danej grupy społecznej może podlegać dezaprobacie przez innych pozostających w większości społeczeństwa".

O tolerancji rozpisują się w ostatnim okresie czasu media na całym świecie. Setki programów, wywiadów, publikacji jest temu poświęconych. Co kraj, to obyczaj - jak mówi przysłowie. W każdym kraju uwarunkowanym inną kulturą, obyczajami, inaczej  tolerancja człowieka do człowieka przebiega. Inaczej jest  w danym kraju czy regionie postrzegana. Wiele krajów wręcz prawnie zabrania jej stosowania. A jak tolerancja wygląda w naszym kraju nad Wisłą?

W artykule przedstawię moje w tym względzie stanowisko i moje poglądy. Wychowany zostałem w polskiej rodzinie z korzeniami patriotyczno – katolickimi. Dziadek, oficer II RP, bohater walk pod Bzurą i Krajanami, odznaczony krzyżem Virtutti Militari, od najmłodszych lat wpajał mi znaczenie słów Bóg - Honor – Ojczyzna. Rodzice, jak to bywa w większości polskich rodzin, starali się w dyscyplinie wpajać wartości chrześcijańskie. Dyscyplina w czasach mojej młodości była wymuszana przez władze w każdej dziedzinie życia. Po 22.00 nie wolno było przebywać nieletniemu na ulicy, w szkole i pracy  obowiązywała żelazna dyscyplinarna, podobnie było na obozach, wakacjach itp. Jak ktoś nie pracował a powinien już podjąć pracę, był karany przez kolegium do spraw wykroczeń. Przyłapany przez milicję uczeń na mieście, w parku, basenie w czasie zajęć lekcyjnych był karany przez nauczycieli i rodziców. Takie to były czasy. Tolerancja oraz swoboda wypowiedzi była wtedy elementem walki z reżimem totalitarnym. Pamiętam słynne występy kabaretów oraz aktorów ośmieszających życie w naszym kraju, głównie w latach 1960-1980.

Jak było kiedyś?

Pokolenie, w którym i ja dorastałem żyło w czasach trudnych, niedemokratycznych. Pamiętam grudzień 1970 r. na Wybrzeżu, strzały i krew na ulicach, pamiętam zryw Solidarności i radość zwycięstwa demokracji. W tych czasach priorytetem były zachowania patriotyczno – religijne. Kościół był wtedy ostoją tych przemian demokratycznych oraz polskości. Któż z nas nie pamięta płomiennych kazań naszego papieża, błogosławionego Jana Pawła II porywających tłumy. Las sztandarów biało – czerwonych i pieśni patriotyczne.

Byliśmy z siebie wtedy tak dumni, będąc na ustach całego świata. Świat zazdrościł nam demokratycznych zmian i wspaniałych postaw całego narodu. W tamtym czasie byliśmy jednością. Byliśmy bardzo tolerancyjni dla siebie nawzajem, nawet dla przeciwników politycznych. Ważne było zwycięstwo ideałów demokratycznych, zmiana myślenia, postępowania. Zmieniała się gospodarka. Poprawiała się powoli strona materialna życia w Polsce. Otwierał się przed nami cudownie kolorowy świat pełen magii i pokus.

Jak jest obecnie?

Przyszły czasy demokratycznych przemian i rozluźnienia dyscypliny, co było zabronione obecnie stało się dozwolone. Mam tutaj na uwadze rozluźnienie tzw. dyscypliny społecznej w domach, w szkole i pracy. Przestaliśmy chodzić do szkoły w obowiązkowych mundurkach z tarczami,  nauka np. o seksie nie była już tabu, a stała się normalnością, religia zagościła w ławach szkolnych, praca nie była już przymusem, a stała się pożądaniem itp. Zaczęto mówić i pokazywać pary tej samej płci. Zmiana płci już nie szokowała. Pełne otwarcie granic spowodowało przypływ do nas nowych idei, poglądów mody oraz postaw ludzkich.

"Koniec świata", jak rzekłby pan Popiołek z filmu "Dom". Ale czy w dobie tak ogromnych zmian cywilizacyjnych, postępu technicznego, demokracji i swobody staliśmy się wobec siebie bardziej tolerancyjni. Chyba nie... A dlaczego tak sądzę? Oto kilka przykładów z życia.

Wybrane przykłady braku tolerancji

Przykład 1.

Kilka dni temu w przychodni u lekarzy rodzinnych tłum chorych. Przyjmuje dwoje lekarzy - lekarz Afrykańczyk i lekarka Polka. Jak myślicie, do kogo była zapisana większość pacjentów? Wiadomo, do lekarki. Pytam zatem pana około 40 lat - dlaczego nie idzie do lekarza jak tam jest pusto. Otrzymałem następującą odpowiedź "Sam se idź do asfalta, on jest dobry na dżumę, ale nie na grypę, coś Pan…"

Przykład 2.

Rodzice humaniści, bardzo tolerancyjni wobec swoich dzieci wychowujący ich w tzw. "systemie bezstresowym". Córka przyprowadza do domu swoją partnerkę tej samej płci. Ojciec wyrzuca ją z domu.

Przykład 3.

Pani popierająca "marsze równości" policzkuje publicznie syna, gdy dowiaduje się, że jest gejem.

Przykładów podobnych postaw można mnożyć w nieskończoność. Obserwowałem kiedyś paradę równości w Poznaniu. W paradzie kilkanaścioro kolorowo ubranych młodych ludzi, a za kordonem policji kilka tysięcy młodzieży i osób starszych wyrażający swoją dezaprobatę. Wypowiedzi tych osób z jednej i drugiej strony kordonu policyjnego nie można z wiadomych względów przytoczyć.

Jakie ogromne emocje towarzyszą nam w ostaniem okresie czasu, tylko z powodu samej zapowiedzi ewentualnej kandydatury na wicemarszałka Sejmu dla Anny Grodzkiej.

Według mojej skromnej oceny jesteśmy tolerancyjni w przypadku, gdy nie dotyczy nas bezpośrednio. Tolerancja na pokaz - tak, u mnie w domu - wara. I nie ma się czemu dziwić, to przecież bardzo delikatna i osobista materia. Oczywiście nie można tutaj spłycać zagadnienia. Sam temat jest tak obszerny, jak poglądy i odczucia  samych Polaków. Nadmiar tolerancji, jak pokazuje samo życie  zamiast łączyć – dzieli. Powstają wtedy skrajnie niebezpieczne tendencje zwalczające się nawzajem.

Wnioski

Powszechny i nieskrępowany dostęp do broni wcale nie sprawia, że takie społeczeństwo jest bezpieczniejsze, a życie pisze wręcz odwrotne scenariusze. Powszechna zgoda na używanie substancji roślinnych i chemicznych powodujących uzależnienia powoduje lawinowy wzrost chorób, a w konsekwencji kosztownego ich leczenia itp. Zmiana modelu tradycyjnej rodziny na rodzinę o tej samej płci może spowodować jej biologiczną zagładę itp. Ludzkość na przestrzeni swoich dziejów wykształciła podobnie jak przyroda pewne określone wartości niezmienne, powiedział bym fundamentalne dla jej istnienia. Są to wartości związane z zachowaniem gatunku ludzkiego i jego przetrwania. Ingerencja w tę materię jak mniemam może doprowadzić do skutków, których nie da się w przyszłości przewidzieć.

Przeczytano razy: 16363
Oceń tekst:
OCENA: 81%
  • Tak, polecam innym
  • Nie warto marnować czasu
 

Ostatnio dodane

"Piąty smak". Więcej niż książka kucharska, więcej niż rozmowa!"Piąty smak". Więcej niż książka kucharska, więcej niż rozmowa!Piąty smak jest niczym szósty zmysł. Wykracza ponad doznania zarezerwowane dla podniebienia. Trudno go nazwać, a dla wielu osób jest nieosiągalny. Niektórzy po prostu go mają.czytaj więcej

Dodatki


Wasze komentarze (96)

Dodaj komentarz

~tetryk -

Tolerancja jest wtedy gdy wszyscy jesteśmy wobec siebie równi.

~haha -

Tolerancja hahaahahahhahaahah a co to jest !

~STA -

Powiem tylko tyle, że jak ktoś jest inny niech sobie żyje z tymi poglądami w swoim świecie zmanierowanych bo są to osoby chore ale i są to osoby, które wszystko już miały,tylko nie chłopaka homoseksualizm jest od zawsze ale nie pozwólmy na to żeby stało się to normalne i nie pozwólmy adoptować im dzieci bo rosnąc w nienormalnym związku będą zmanierowane pod jakimś względem na pewno... co do ludzi innej wiary i koloru skóry nie mam żadnych uprzedzeń i twierdzę, że ludzie z nimi, są tak samo chorzy jak homoseksualiści...

~tolerancyjny na maxa -

Tolerancja jest wtedy gdy ja mam rację.

~Wa -

Co do przykładu 1, to pytanie dlaczego człowiek z innego kraju, czy innej kultury zdecydował się żyć i pracować w kraju w którym każdy Polak wie jak się żyje. Co do przykładu 2 - trudno mi zrozumieć, dlaczego ojciec miałby utrzymywać partnerów swoich dzieci. Jeżeli zdecydowały się na tworzenie związku, to znaczy że są wystarczająco dojrzałe do samodzielnego życia. Co do przykładu 3 - marsze równości PROPAGUJĄ coś co inni co najwyżej AKCEPTUJĄ. Czy widziałeś gdzieś jakieś marsze propagujące hetero seksualność? Dlaczego? Brak Akceptacji?

~Ewina -

Autor świetnie to ujął pokazując,że tolerancyjni jesteśmy poza domem na pokaz. Czytając poniższe komentarze widać to jak na dłoni. Ale tacy byliśmy jesteśmy i będziemy i tyle.

~dociekliwy -

Ja to bym dał jeszcze kilka przykładów: posłanka mówi, że jej się jakaś osoba nie podoba na stanowiska marszałka sejmu - zaszczuta przez pseusonaukowców i palikociarzy, biskup właściciel de iure katedry zgadza się na pochówek osoby znanej i szanowanej w karakumbach - Palikot właściciel świńskiego ryja i sztucznego członka oświadcza o ś zmarłym - "on powinien leżeć w rynsztoku", Negral, niszowy pseudogitarzysta bez słuchu - targa biblię - źródło wiedzy dla kulturoznawców mówiąc "żryjcie to gówno" jest zapraszany na Targi Książki do Krakowa i dostaje nagrodę literacką, zostaje zniszczony obiekt kultu religijnego - poseł Ruchu Palikota Rypiński - zacheca do niszczenia śmiejąc się że jest to bohomaz. Podobnych przykładów zezwierzęcenia bojowników o tolerancję można liczyć na pęczki - ciekawym dlaczego ich nie zauważa autor artykułu.

~Kuba ale nie mam żadnego województwa -

Strach czytać. Odzywają się bardzo pierwotne instynkty.

~Afrykańczyk -

Przypominam że słowo murzyn jest jak białas. Ma znamiona rasizmu. Przypominam wszystkich Polaków aby oglądać film "Katyń " i wszystkie zdjęcia z Katastrofy Smoleńskiej. Ktokolwiek będzie obrażał Afrykańczyka to znaczy że jest zadowolony z traktowania Polaków przez oficerów NKWD i gestapowców i Wermachtów.

~dupa -

Przystojny jest ten pan doktor. Bardzo bym chciała żeby on mnie leczył.