Mały Książę
Słowa kluczowe: społeczeństwo, Anioł, miość
2010-02-16 13:48:20
Anioł nie dopuścił do zmarnowania „potencjału” gwałciciela. Tego gwałciciela ujął – wpierw dosłownie - z kolegami. A potem ujął go także wdziękiem, bo „gwałciciel” okazał się stałym bywalcem pewnej knajpki na ulicy Koziej w Warszawie, Naleśnikarni Bastylia, Kafejki internetowej e-loko przy ulicy Kruczej. No i oczywiście Centrum artystycznego M25 i Utopii przy ulicy Jasnej w Warszawie.
O prawdziwych mężczyznach i prawdziwych kobietach
Zaprzyjaźnili się. Gwałciciel nazywał się Bartek. Dla znajomych – „Barti”. Tak mocno zaprzyjaźnili się, że Anioła zaczęło korcić i ciekawić. Ciekawić i korcić: jak to właściwie jest z tymi "ochającymi inaczej". Tacy mili, a tacy znienawidzeni przez społeczeństwo.
Anioł dowiedział się novum. Że homoseksualizm nie jest tylko przeżyciem seksualnym, do czego Anioł sprowadzał aktywność, jak to określał, błędnie - bo niezgodnie z kanonami poprawności politycznej - „pedała”. Czyli aktywność kochającego inaczej. Ze "kochanie inaczej" to styl życia. Ze gej myśli i zachowuje się w inny sposób niż normalni ludzie. Że geje inaczej też przeżywają sprawy seksualne. Ze gej może być ciotą, gwiazdą, siłaczem, „ukrywającym się”, siostrą. Że świat homoseksualistów i świat ludzi normalnych znajdują się na przeciwnych biegunach. Jest, nie dość, ze inny, to jeszcze bogatszy i subtelniejszy, bo czerpie zarówno ze skarbca kultury heteroseksualnej, jak też ma własne wzorce. Nieznane dla zwykłego „luja”, bo zapisane w kodzie. Wzniosłym kodzie geja.
Zaczęło do Anioła docierać to, że kobietę i mężczyznę łączy tylko ich zwierzęcość. Ta zwierzęcość to zwykła i niska fizjologia parszywego gatunku ludzkiego. Nie do pomyślenia i nie do pogodzenia z naukami, które wyniósł z lekcji filozofii było to, żeby reprodukcję uznać za koronę, a seks i żarcie za przyjemność. Zbyt wiele kosztowały Anioła te „przyjemności” w dzisiejszych czasach: za seks miał już kilka prawomocnych wyroków. A i doświadczenia „rodzinne” skłaniały go do przekonania, ze każda kobieta ma naturę prostytutki. Bo żadna nie powiedziała mu „nie”, widząc na jego palcu obrączkę. I to niezależnie od tego, czy miał ze sobą ostre narzędzie, czy – nie. Dlatego przyjął za swoją maksymę, zgodnie z którą kobieta tym się różni od człowieka, że myśli wyłącznie spodem i mało ją obchodzi to, co ludzie nazywają rozumem. Bo zawsze postępuje ona wbrew rozumowi. Zgodnie ze swoją naturą, uważał Anioł.
Twierdzenia głoszone przez Bartiego o seksualności, zepsuciu, naturze człowieka i naturze kobiety były dla Anioła, jak „prawda objawiona”. Trochę może Anioł, po tych wszystkich wyjaśnieniach, czul się niegodny. Bo już pół roku był w związku małżeńskim z kobietą i wiedział, że nie ma na świecie niczego, co psuje innych bardziej od zepsutej kobiety. Poddawał się, co miesiąc, zgodnie z przysięgą, bezbożnym furiom chuci swojej połowicy, grzesząc przeciw wstrzemięźliwości. Poczuł też, prawie namacalnie, co czują ofiary kurwiących się bab, których rozwiązłość i poligamiczność była wzorcem dla ustalenia zakresu znaczeniowego tych słów. Ciężko mu było dzielić się Mariolką, Jolką i Olką z ich mężami.
Zwyczajne życie
Barti widział wpływ swoich słów na duszę Anioła. I kuł żelazo, póki gorące:
- Aniołku mój kochany. Dupeczko Ty moja nieskalana, jak Matka Zawsze Dziewica. Musisz wiedzieć, że to, co mówiłeś temu diabłu w ludzkiej skórze przed ołtarzem, to nieprawda. Bo nie ma miłości. A każda tzw. „miłość” kończy się sprzeniewierzeniem - ucieczką, nudą lub zdradą. Chcesz tego? – zapytał się retorycznie
- Nie – rzekł Anioł, nie bacząc na formę wypowiedzi - Nie chcę, żeby zdradziła, albo uciekła. Z pieniędzmi – zastrzegł od razu
-To na co czekasz? Tu trzeba działać – radził Barti – Ale ostrożnie, żeby nie otworzyć Puszki z Pandorą.
-Yyy? – Zasmucił się Anioł. Bo zanim poznał Pandorę, a już ją zapuszkowali. Ostra musiała być dupcia.
- No! Ja Ci rzucę myśl. A Ty go łap – wskazał Barti – Tylko ostrożnie, bo kobiety są tak zaprogramowane, ze nie można z nimi wygrać w bezpośredniej walce. Dlatego trzeba zerwać ze starym życiem. Definitywnie. A zrywasz z nawykami, to potrzebujesz pieniędzy – Barti trzeźwo patrzyl na życie
- Potrzebuję –powiedzial Anioł. A pomyślał, że to nic nowego. Coś mu ta przemowa Bartiego zaczynała przypominać
- Masz ładny tyłeczek – oblizał się Barti – używany?
- Nie nówka – dumnie ścisnął półdupki Anioł
- To wystawisz na sprzedaż- Barti miał plan. – Na portalu internetowym. Napiszemy piękna, młoda, zdrowa gwiazda, która nigdy nie miała stosunku seksualnego z żadnym mężczyzną. – Dodamy, że „na naukę”, bo Uniwersyteta drogie. To wzruszy klientów.
- Klientów? – zdziwił się Anioł
- No a jak? – Barti był równie zdumiony – Dziewictwo nie mydło, nie wymydli się. A ogłoszenie będziemy modyfikować: „cześć szukam sponsora młody ciasny dzwońcie”.
- No a jak będziesz znany, to odstąpimy od dziewictwa - stwierdził Barti - Jakoś tak będzie: . Na przykład tak będziesz się ogłaszał: „Jestem młodym, seksownym wysokim brunetem z dużym sprzętem. Lubię wszelkie formy współżycia, jestem zarówno activ jak i pasiv. Uwielbiam fetysze oraz zabawy BSDM i sadomaso. Szukam atrakcyjnego goryla z dużą twardą pałą i podobnych preferencjach.”
Z czasem, jak nabędziesz doświadczenia, będziemy szukać, np., takich: „Jestem zadbanym(…) letnim dobrze sytuowanym facetem. Lubię sex oralny i analny z przewaga oralu z mężczyznami powyżej 25 lat. Mam dobrze wytrenowane usta które przyjmą każdego chętnego (ale czystego), to moja największa obsesja oprócz wytrawnych pieszczot). (…) Mogę zapewnić utrzymanie w przypadku dłuższych układów."
Rewolucja
Na każdego przychodzi czas, by wyjść z chlewu życia. Nie wszyscy jednak znają drogę do wyjścia, nie wspominając już o umiejętności otwarcia drzwi. Anioł zrozumiał, ze w życiu nie chodzi o monopol na zaślubione podbrzusze, preferencję seksualną, wybór partnera. Chodzi tylko o wybór planety, na której się żyje. I o to, żeby znaleźć się tam. Z dala od trosk, nienawiści, zawiści. Z dala od życia. Tam, na alei róż.
W książce, którą Anioł Miłosci czytał, chodząc parę lat do trzeciej klasySP, w przeniesieniu na odległą planetę pomogło bohaterowi ukąszenie żmii. I jad, który w sobie miała.
Żmii Anioł nie posiadał. Nawet węża nie potrafił złapac, oprócz tego, co go chował w rozporku: znaczy nieszkodliwego. Sytuacja beznadziejna.
I wtedy, po raz trzeci tego dnia, Anioł pomyślał. O tym, jaka niedobra była w stosunku do niego żona. O tym, co Barti opowiadał o kobietach i ich prawdziwej naturze. Pomyślał też o tym, do czego namawiał go Barti. O tym, czym to różniło się od jego relacji z kobietami. I poczuł w sobie Anioł ogromny żal i smutek. Niewyobrażalna zgryzotę, rozpacz bezradność. Pragnienie ucieczki. Potem pragnienie walki, smak przegranej i żądzę zemsty przenikającą jadem furii każdą jego komórkę, każdą kroplę krwi. Nie mógł już tego dłużej powstrzymywać!
Podniósł przedramię do ust, włożył skórę między zęby i z całej siły zacisnął. Powietrze rozdarł spazmatyczny krzyk, Anioł poczuł na języku smak krwi, a rękę zaczęło ogarniać rozkoszne odrętwienie. Coraz silniejsze i silniejsze. Niepowstrzymane. Jad, którym społeczeństwo nasączyło nieskalaną dusze Anioła, zrobił swoje. W momencie śmierci Anioł wiedział, że zostawia zbyt ciężkie ciało na ziemi. Bogatszy o doświadczenia wrócił do ukochanej róży. Po to, żeby otoczyć ją opieką i wieść razem z nią życie. Wreszcie szczęśliwe. Bo miejsce Anioła było z różą. A pobyt na Ziemi ….. To był tylko przystanek do poznania najważniejszych wartości i szkoła najpiękniejszych uczuć.
I odszedł Mały Książę na swoją planetą, do swej ukochanej róży.
Do pierwszej dziewczyny, którą spotkał w życiu i przez doświadczenia z nią nabyte patrzył na życie.
I obiecał sobie, że nigdy więcej nie da się zrobić na numer z barankiem w skrzynce.
Przeczytaj też:

















~dr Smallfish
Ona była piękna.
HARMONIA.
~RM
Akordeon :)
~dr Smallfish
Widzisz MM, to jesr tak.
Piszesz szyfrem.
Poniżej poziomu ufności są Ci, którzy Ciebie
ni...
~dr Smallfish
Masz rację, ale nie do końca. Substytucja jet to
podstawienie katolików pod Naród Żydowski. ...
~kolekcjonerka de...
...nie naleze do osob,ktore zostaly wyposazone w
"deszyfrator"(okreslenie,ktorego uzyl "dr
malary...
~kolekcjonerka de...
"pukajcie,a bedzie wam otworzone","krzyczcie ,az w
koncu moze was ktos uslyszy","bijcie poklony ,...
~Princess
Tu "Maly Ksiaze" i u Michala Kosciechy "Maly
Ksiaze", a dlaczego nie "Mala Ksiezniczka"...?
~RK
Znam "Księżniczka na ziarnku grochu"
Chyba o to chodziło? :)))
Ale w życiu jest takich peł...
~mysko
Hm, a jaka jest ta niby "prawdziwa" natura
kobiet...?
A jaka jest ta "prawdziwa" natura mezczyzn...
~malcontent
a Pani redagująca prezentuje nie lepszy poziom,
skoro przepuszcza określenia typu "wpierw". A
p...
~wierna
Doprawdy rozkoszny ze wszech miar jest ten
anielski absurd, (niezależnie od istnienia
jakowychś...
~wierna
Zaiste, ja kolan nie zginam z byle powodów i
głowę mam dumnie podniesioną :)
Me "cogito" t...
~jaśmin
ciekawie,ale ładnie
cokolwiek to znaczy
~ktoś
Cóż począć znów mogę tylko dawać
pomarańczowe łapki :)
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »