Przejdź do głównej części strony

INTERIA360
interia.pl

Nawigacja

Górne menu

Ludzie potu - Zabraniając mi tańczyć, zabraniasz mi oddychać!

Autor: Witu (zredagowany przez: Magda Głowala-Habel)

Słowa kluczowe: taniec, taniec towarzyski, hip - hop, pop, jazz, tancerz, tancerka, pot, ludzie, życie

Samba - Jeden z pięciu tańców turniejowego tańca towarzyskiego

Samba - Jeden z pięciu tańców
turniejowego tańca towarzyskiego / fot. Archiwum Autora

Wszystko zaczyna się od grawitacji, parkietu i muzyki - troje przyjaciół, tancerzy świata. Wszystko dzięki temu, że na Ziemi istnieje grawitacja czyli przyciąganie ziemskie, to właśnie dzięki niej chodzimy, biegamy i tańczymy. Nie odlatujemy jak w kosmosie.

Możemy tańczyć na trawie i nucić sobie coś pod nosem, ale w powietrzu bez punktu odbicia - przyciągania - nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Hip-hop, jazz, pop, balet, standard, tańce latynoamerkańskie i nasze narodowe kujawiaki i polonezy. To one ruszyły serca globu w ostatnich kilku latach. Teraz każdy tańczy, a raczej myśli, że tańczy. Teraz każdy chce tańczyć. Teraz każdemu wydaje się, że taniec to "bułka z masłem". Czy wystarczy poznać kilka kroków żeby poruszyć tłumy? Przenieśmy się na chwilę w głąb ludzi potu.

LUDZIE POTU

Nie znaczy to, że tancerze mają problem z wydzielaniem się potu. Trening, ciężka praca, odciski, kontuzje, ból i POT. Co to takiego pot? Pot – wydzielina gruczołów potowych. Składa się głównie z wody, soli, tłuszczów. U człowieka głównym celem pocenia się jest regulacja ciepłoty ciała. Krople spływające po czole, mokry T-shirt, spodnie i cała reszta to norma treningu tancerza. To jedna z główniejszych przypadłości tancerzy i innych ludzi żyjących bardziej aktywnie, a jednak da się żyć i kochać taniec.

"TANIEC - MOJE CAŁE ŻYCIE"

Zaraz po zajęciach tanecznych, zmęczona, ale chętna do rozmowy Justyna opowiada swoją historię. "Tańczę odkąd pamiętam, byłam mała kiedy tu trafiłam, przyprowadziła mnie tu mama, poznałam koleżanki i partnera". Dla Justyny była to przygoda i miłe spędzanie wolnego czasu. Tańczę już od 6 lat z małą przerwą... Dwa miesiące temu z powodu kontuzji trafiła na stół operacyjny. Pech chciał, że stawy od przemęczenia odmawiały posłuszeństwa. Obie nogi zostały unieruchomione, a Justynie świat się zawalił. Nogi miały być w gipsie przed 56 dni to aż 8 tygodni bez tańca i jeszcze rehabilitacja. Justyna się załamała jak opowiada. "Nie wiedziałam, co wtedy mam zrobić, pierwsze dni i tygodnie starałam sobie tłumaczyć, że to szybko minie. Później tylko płakałam..." Dziś już szczęśliwa, wróciła do tańca i razem z Dawidem zdobywają wyższe klasy taneczne".

"TATUŚ! JA NIE CHCĘ!"

Praca nad sobą, nad tańcem wymaga wielkiego poświęcenia, czasu i ochoty, aby wytrwale spędzać czas na sali, a nie z kolegami czy koleżankami pod blokiem. Opowiada instruktor tańca P. Paweł, zajęcia prowadzone są dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Nauczyciel tłumaczy: "Młodsze dzieci traktują taniec jak zabawę, trochę starsi ćwiczą po to, żeby rywalizować między sobą, a dorośli dla rozrywki i ruchu własnego ciała". Paweł zdradza jedną ze swoich ostatnich historii:

"Przeżyłem wiele sytuacji w mojej profesji, ale ostatnio zdumiała mnie jedna z nich. Tuż po zajęciach podchodzi do mnie mężczyzna z synem, siedmiolatkiem. Powiedział mi, że widział jak tańczą pary z grupy zaawansowanej i chciałby tam zapisać swojego synka. Odmówiłem, proponował dodatkowe pieniądze, ale nie mogłem się zgodzić". Instruktor tłumaczy tę sytuację tym, że dziecko nie jest przygotowane do tak ciężkiej pracy, nie zna podstaw, jest jeszcze małe i może zaproponować kurs tańca dla najmłodszych. Chore ambicje rodziców doprowadzają do nienormalnych sytuacji. Gdzie rodzi się paradoks i zmuszanie dziecka do tego, czego wcale nie chce robić. To ono musi samo chcieć tańczyć, nikt go do tego nie zmusi. Na koniec podsumowuje instruktor.

Taniec to sposób na spędzenie wolnego czasu, od zarania dziejów łączył ludzi przy wspólnych spotkaniach w aktywniejszej formie niż siedzenie przy stole. Taniec, który stał się dla jednych sposobem na życie, dla innych zainteresowaniem. Taniec jako zachowanie aktywnej formy ciała, dobry dla najmłodszych i nie tylko. Gdy nie masz co z sobą zrobić, a nawet jeśli masz kompleksy - przełam je i znajdź najbliższą szkołę tańca - bo warto!

Warto było przeczytać?

kliknij aby ocenić

  • Tak, polecam innym
  • Nie warto marnować czasu
AKTUALNA OCENA   82,46 %

Przeczytano razy: 386

 
  • :)
    ( 2010-03-14 13:36)
    ~P

    Mega tekst!

  • hymm...
    ( 2009-06-23 15:29)
    ~szenken

    troche wiecej oczykiwalem po tytule ;p ale nie
    jest az tak tragicznie raczej pozytywnie chodz
    mog...


Dodatki


Informacje dodatkowe