Przejdź do głównej części strony

INTERIA360
interia.pl

Nawigacja

Górne menu

Uwaga! Niebezpieczna dieta!

Autor: Mateusz Walkiewicz (zredagowany przez: Magda Głowala-Habel)

Słowa kluczowe: dieta, zdrowie, dobre samopoczucie, jedzenie

fot. J. McNally/Stock.Xchng

fot. J. McNally/Stock.Xchng

9 grzechów głównych popełnianych podczas redukcji wagi. Zobacz, co może stanąć na przeszkodzie do twojej wymarzonej sylwetki.

Podjęcie decyzji o przejściu na dietę, już samo w sobie wymaga determinacji i wytrwałości. I  kiedy dopisuje nam jedno i drugie, najważniejsze są informacje. Naturalnie fachowe, bo w końcu chodzi o nasze zdrowie. Wiele z nich może pomóc, jeszcze więcej zaszkodzić. Oto najczęściej stosowane dietetyczne błędy.

Grzech nr 1 – Picie zbyt małej ilości wody

Zacznijmy od tego, że człowiek w większości składa się z wody. To każdy wie. Zachodzi w nim szereg procesów metabolicznych, do których nieustannie jest zużywana. Spełnia rolę rozpuszczalnika  wielu substancji chemicznych, a także jest znakomitym transporterem składników odżywczych. Gdy jest jej za mało, zwalnia metabolizm, co prócz naszego głównego zadania – redukcja wagi – objawia się rozdrażnieniem, osłabieniem koncentracji, bólem głowy i spadkiem sił witalnych.

W takim razie ile pić? Metoda "jak mi się zachce" nie jest szczególnie wskazana ponieważ organizm daje wtedy sygnały, że braki są już duże. Zalecane jest spożywanie ok. 1,5 litra wody, a najtrafniej jest pomnożyć swoją wagę przez 30 ml – da nam to indywidualną przybliżoną ilość.

Grzech nr 2 - Diety 1000 kalorii

Znaleźć je można niemal wszędzie, solidnie reklamowane jako cudowny środek na zbędne kilogramy. I o ile w skrajnych przypadkach cyklu redukującego bądź operacji można je "przełknąć", tak we wszystkich innych są po prostu niedopuszczalne. Redukcja masy ciała polega na zmianie sposobu, częstotliwości i kaloryczności jedzenia.

Aby proces przebiegał prawidłowo, należy stopniowo ograniczać liczbę kalorii. Jeżeli zrobimy to nagle, organizm przyjmie to jako próbę przetrwania i nie tylko spowolni przemianę materii, ale przy każdej możliwej okazji dodatkowych kalorii – odłoży je w postaci tłuszczyku (ot tak na zapas). Efekt? Jo jo...

Grzech nr 3 - Nie ograniczenie alkoholu

Naturalnie nie trzeba zostawać od razu abstynentem, gdyż piwo czy wino oprócz wielu witamin i soli mineralnych zawiera także Polifenole –  antyutleniacze zwalczające wolne rodniki. Natomiast zbyt duże ilości, oprócz znanego odwodnienia zwiększają łaknienie. Lampka wina bądź kufelek złocistego napoju do obiadu – na zdrowie!

Grzech nr 4 - Głodówka

Efekt podobny do diet z serii 1000 kalorii. Z tą przewagą, że prędzej czy później dopadnie nas tzw. "wilczy głód", a to wiadomo, nie może skończyć się dobrze.

Grzech nr 5 - Niesystematyczne jedzenie

Skoro jemy mniej, nie jest to równoznaczne z tym, że mamy być ciągle głodni. A tak może się stać, gdy nierównomiernie rozłożymy jedzenie na posiłki. Podczas diety powinniśmy przyjąć co najmniej  4, a optymalnie 5 - 6 posiłków. Przyśpieszymy przemianę materii, a w bonusie nie będziemy mieli ochoty zjeść pierwszego napotkanego człowieka.

Grzech nr 6 - Całkowite unikanie tłuszczów

Tłuszcze to nic innego jak solidna dawka energii, gdyż jeden gram równy jest 9 kcal. Białko czy węglowodany to zaledwie połowa. Jednakże najważniejsze są ich właściwości rozpuszczania witamin, takich jak A, D, E, K.  Zamiast całkiem zrezygnować, wybieraj produkty bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe takie jak makrele, śledzie czy oliwa z oliwek. Gratis dostaniesz ochronę przed zawałem i miażdżycą.

Grzech nr 7 - Chęć utraty 10 – 15 kilogramów , już!

Byłoby fajnie, ale nie ma nic za darmo. Szybka redukcja jest równie niebezpieczna jak efektowna i często podpuszczana dziwnymi lekarstwami . O ile nie cierpisz na otyłość olbrzymią, skoncentruj się na naturalnych rzeczach. Można wspomagać się "bezpiecznymi suplementami", ale pamiętaj że w większości oparte są na kofeinie, a przy tym o niebo droższe od twojej kawy.

Grzech nr 8 - Brak ruchu

Właściwie to "grzeszek", gdyż dietę można poprowadzić bez wzmożonej aktywności fizycznej. Natomiast jeżeli zależy ci na szybszych efektach i lepszym samopoczuciu, warto dołożyć przynajmniej 30 minut treningu, trzy razy w tygodniu. Dużo? Jak na bonus w postaci jędrniejszego i sprawniejszego ciała, raczej nie.

Grzech nr 9 - Odchudzanie w porze zimowej

Nie chodzi o to, że spadł śnieg i zasypało siłownie. Zmniejszając ilość przyjmowanych kalorii, chcąc nie chcąc wychładzamy organizm narażając na szwank nasz układ odpornościowy. Trzymajmy wagę,  ale o ile to możliwe, chudnijmy w okresie wiosny i lata.

Przeczytaj też:

Potęga snu. Drugie życie

Warto było przeczytać?

kliknij aby ocenić

  • Tak, polecam innym
  • Nie warto marnować czasu
AKTUALNA OCENA   72,64 %

Przeczytano razy: 15798

 

Dodatki

MIESZKANIA I APARTAMENTY

  • WARSZAWA
    WARSZAWA
    Wilanów, al. Wilanowska
    Mieszkanie w stanie developerskim na pierwszym piętrze, 3 pokoje
    Sprawdź
  • KRAKÓW
    KRAKÓW
    Krowodrza, ul. Lea
    Mieszkanie na terenie zamkniętego osiedla. 69 metrów kwadratowych.
    Sprawdź
  • POZNAŃ
    POZNAŃ
    Nowe Miasto, Konarskiego.
    Przytulne mieszkanie na trzecim piętrze w trzypiętrowym bloku.
    Sprawdź