Przejdź do głównej części strony

INTERIA360
interia.pl

Nawigacja

Górne menu

Tragarz indeksów, czyli boom edukacyjny w Polsce

Autor: Anthony Ivanowitz (zredagowany przez: Agata Szałkiewicz, Anna Mielczarek)

Słowa kluczowe: szkoły wyższe, niepubliczne szkoły wyższe, reforma szkolnictwa, edukacja

fot. Bartlomiej Stroinski/sxc.hu

fot. Bartlomiej Stroinski/sxc.hu

System szkolnictwa wyższego w Polsce przeżywa poważny kryzys. Powstanie prywatnych szkół wyższych obniżyło poziom kształcenia w całym szkolnictwie. Dlaczego?

Szkoły wyższe mnożą się w Polsce szybciej niż króliki w kapeluszu iluzjonistów! Dzięki temu, mój znajomy, absolwent jednej z tych szkół, otrzymał w innej, posadę... tragarza indeksów (czy może lepiej: wożącego indeksy). Jego praca polega na wożeniu w walizce studenckich indeksów, do domów przeróżnych profesorów, po to, by ci dokonali w nich odpowiednich wpisów. Profesorowie formalnie zatrudnieni są na uczelni, jednak na uczelnię nie przyjeżdżają. To uczelnie (w osobach "tragarzy") przyjeżdżają do profesorów. Tak jest sprawniej i wygodniej dla wszystkich!

>Taką rewolucyjną reformę niepublicznego szkolnictwa wyższego wymusiła Ustawa o Szkolnictwie Wyższym. Zgodnie z nią, każda wyższa szkoła niepubliczna (czyli tak zwana "sołtysówka"), musi zatrudniać określoną liczbę profesorów. Tych jest jednak w Polsce, określona, stosunkowo niewielka ilość, i w żaden sposób nie mogą oni być równocześnie w 10 czy 20 wyższych szkołach biznesu! Ale dziesięć, czy dwadzieścia uczelni, reprezentowanych przez " tragarzy", może bez trudu zjawić się u każdego z nich, z walizką indeksów do podpisania. Czyż nie genialne rozwiązania problemu braku profesorskiej kadry dydaktycznej? Jak zwykle, Polak potrafi!

Opowiadał mi mój koleżka, że jadąc z walizką pełną indeksów do takiego czy innego profesora, często nie zastaje go w domu. Czasami profesor śpi i rodzina nie pozwala go obudzić, inny znów nie kontaktuje, gdyż z powodu bez mała 100 lat życia, odpłynął myślami w nieznanym kierunku. Wówczas indeksy podpisuje żona profesora, czasami gosposia lub inny z domowników, jeśli nie ma chwilowo nic innego do roboty. Kolega zdradził mi sekret, że często sam podpisuje indeksy, jeśli nie ma innego wyjścia. ("A co ku.. , mam się tłuc pociągiem przez pół Polski, dwa razy do tego samego pierdziucha, który ciągle śpi, a jego żona ani nie chce go obudzić, ani podpisywać za niego?" - cytuję wyjaśnienie "tragarza").

Przedstawiony model funkcjonowania niepublicznego szkolnictwa wyższego w Polsce paradoksalnie doprowadził do podniesienia poziomu kształcenia, co przyznają nawet kierownicy hipermarketów, zatrudniający absolwentów "sołtysówek" do obsługi kas fiskalnych, za 500 złotych miesięcznie. Paradoks ten łatwo wyjaśnić. W tradycyjnym modelu kształcenia, obowiązkiem profesorów było prowadzić wykłady, ćwiczenia, seminaria, itp. W modelu obecnym nie mają oni na to czasu! "Czarną" robotę odwalają za nich inni, zazwyczaj akademicy po licencjatach, wydanych im przez jakąś "sołtysówkę", nieco wcześniej. I chwała im za to!

>Gdyby wykształcony w PRL-u, profesorski ludek, zajmował się dydaktyką, to miej Panie Boże naszą młodzież w swojej opiece. Z czasów mojej studenckiej młodości pamiętam wielu akademików, na wspomnienie których od razu robi mi się weselej. "Czym się różni kura od koguta? - zapytał mnie na egzaminie z geografii fizycznej, profesor Ch. Odpowiedziałem, że narządami płciowymi. (Teraz wiem, że Kura, to nazwa rzeki na Zakaukaziu, zaś Kogut to nazwa szczytu górskiego gdzieś w Azji). Nie zapomnę profesora K., byłego ministra do spraw cen, który przed kamerami telewizji polskiej udowodnił, że jedno jajko kurze na tydzień zaspokaja potrzeby żywieniowe statystycznego obywatela PRL, "w temacie" białka drobiowego.

>Profesor G., będąc Ministrem Przemysłu Lekkiego, wystosował do fabryk zarządzenie nakazujące dyrekcjom, by w skali 1 do 6 ocenili... poziom moralno-polityczny załóg (w hucie, która mnie zatrudniała, ustaliłem ten wskaźnik na poziomie 5,63, mój przełożony dołożył jeszcze 0,20 punktów, zaś ostateczny wynik ustalił dyrektor, ambitnie korygując nasze wyliczenia do poziomu 5,98). Warto przypomnieć profesora K., który za komuny opracował projekt likwidacji powiatów, zaś już za demokracji, projekt utworzenia powiatów. Oba projekty były poprzedzone gruntownymi badaniami, z których wynikało, że zarówno istnienie, jak i brak powiatów jest wyjątkowo korzystny dla gospodarki kraju.

>Pani profesor B. (promotorka mojej pracy magisterskiej), będąc Ministrem Pracy, Płacy i Spraw Socjalnych, zarządziła przeprowadzenie w całym polskim przemyśle atestacji stanowisk pracy. Zamysł pani profesor był taki, by każdy zakład w kraj, przeprowadził - według wytycznych pani minister - punktową ocenę wszystkich stanowisk pracy i na tej podstawie oparł własne systemy wynagradzania. Gdy okazało się, że każde stanowisko uzyskało maksymalną liczbę punktów, projekt zarzucono, zaś pani profesor przestała być ministrem.

Profesor M., będąc premierem komuszego rządu, tak się rozpędził we wdrażaniu coraz to nowych etapów reformy gospodarki socjalistycznej, że gdyby go w porę nie popędzono, to obecnie wdrażalibyśmy pewnie 300 etap.

Mógłbym tak wyliczać osiągnięcia polskich profesorów bez końca, jednak by czytelników za bardzo nie rozśmieszyć, na opisanych przykładach poprzestanę. Obecny model funkcjonowania szkół wyższych, w którym rola profesorów została zredukowana do podpisywania indeksów (przy równoczesnym zaleceniu, by broń Boże nie pokazywali się na uczelniach), jest rewolucyjnym osiągnięciem polskiej demokracji. Gdyby model taki obowiązywał już w PRL-u, to być może już wówczas bylibyśmy tygrysem gospodarczym nie tylko RWPG, ale i całego świata.

Warto było przeczytać?

kliknij aby ocenić

  • Tak, polecam innym
  • Nie warto marnować czasu
AKTUALNA OCENA   78,57 %

Przeczytano razy: 28963

 
  • hmm (15)
    ( 2008-06-18 12:07)
    ~....

    Smieszy mnie ten artykul hahhaha zeby dostac sie
    do panstwowej szkoly trzeba mnostwo kasy
    wylozyc...

    • Re: Re: Re: Re: Re: Re: hmm
      ( 2008-06-26 20:59)
      ~gosia

      niestety, chce więc moge - nie zawsze sie
      sprawdza. O Twojej specjalnosci faktycznie mam
      nikłe ...

  • Ciekawe ciekawe (1)
    ( 2008-06-23 11:19)
    ~TSL

    Osobiście skończyłem studia na prywatnej
    uczelni i uważam że dzięki temu zdobyłem dużo
    le...

    • Re: Ciekawe ciekawe
      ( 2008-06-23 12:46)
      ~bismark

      i w takim oto błędzie będziesz żył do końca
      swych dni :D

  • Z całej nauki pozostaną tylko tytuły. Wiedza...
    ( 2008-06-23 12:07)
    ~Jestem abs. poli...

    się ulotni.
    Po co się więc uczyć???
    Można i tak.

  • wcale mi nie zal (5)
    ( 2008-06-23 09:56)
    ~100lec

    tego stosu "magistrow" i "licencjatow", ktorzy
    stoja za przyslowiowa juz "kasa w hipermarkecie"
    (...

    • Re: wcale mi nie zal
      ( 2008-06-23 11:59)
      ~flori

      odrazu widać ile ty jesteś wart i kim jesteś
      skoro nazywasz ludzi pracujących fizycznie
      choł...

  • Propaganda Sukcesu!Poprostu Dno!!!!! (1)
    ( 2008-06-23 10:18)
    ~ZalamanyEgzaminator

    Nie wiem,kto sprawdza poziom wyksztalcenia wtych
    uczelniach,ale bedac wkadrze rekrutujacej do
    PNB...

  • tragedia, bzdury (9)
    ( 2008-06-23 08:45)
    ~studentka 22

    ach.... jakieś problemy. ja chodzę do szkoły
    prywatnej.a poszłam na wzgląd bo jestem mamą
    i...

    • Re: Re: tragedia, bzdury
      ( 2008-06-23 11:54)
      ~Jola

      no, to pogratulowac, a co studiujesz???
      ale jest jeszcze jedna sprawa, nie szkoda Ci czasu
      na ta...

  • Prawda, ale programy edukacyjne ktoś wymyśla
    ( 2008-06-23 11:51)
    ~xxx

    zamiast dać mi więcej potrzebnych przedmiotów
    jakiś "mądry" wymyślił mi 3 semestry nauki
    p...

  • wyższe wykształcenie (1)
    ( 2008-06-23 09:51)
    ~Seba - mgr inż ...

    Absolwenci ze "szkół niedzielnych" na polibudzie
    nie wytrzymaliby nawet semestru - 5 dni nauki ...

    • Re: wyższe wykształcenie
      ( 2008-06-23 11:51)
      ~Monika

      co ty wiesz o nauce? Studenci studiów
      "niedzielnych" jak to nazwałeś muszą pracować,
      studiow...

  • Głupiemu to nawet papier nie pomoże!!
    ( 2008-06-23 11:49)
    ~Novarro

    A niech sie kazdy uczy tam gdzie chce i ma papiery
    jaki sobie tylko wymazy. Jak ktos jest niepora...

  • Edukacja
    ( 2008-06-23 11:47)
    ~Fisher

    Ah... Szkoły prywatne - ciekawe, trafne i
    prawdziwe - od siebie dodam, że niektóre filie
    uczel...

  • Poszłam na prywatną uczelnie, choć
    ( 2008-06-23 11:47)
    ~Fiołek

    dostałam się na państwową, wybrałam
    prywatna, ponieważ daje mi więcej możliwości
    kszta...

  • na szczęście Pracodawcy zaczynają doceniać ... (3)
    ( 2008-06-23 09:47)
    ~KaMa

    a nie "wykształcenie" ... ja na określone
    stanowisko zatrudniam TYLKO tych po studiach
    dziennyc...

  • ze co???!!!
    ( 2008-06-23 11:40)
    ~diaboolica

    co za głupoty tu wypisujesz. Moze gdzies na tam
    na jeakiej uczelni i tak jest, ale nie na
    wszyst...

  • strasznie "pod publiczke" ten artykul napisany... (1)
    ( 2008-06-23 10:58)
    ~henryksz

    Ze niby zamiast prawdziwych profesorow zajecia
    prowadza LICENCJACI??? To juz przegieliscie, ze
    he...

  • Wiadomo...
    ( 2008-06-23 11:22)
    ~Maria

    Powszechnie wiadomo, czym charakteryzuje sie
    sołtysówki...Tylko moja sasiadka z przerostem
    ambi...

  • Osioł mgr. (1)
    ( 2008-06-23 10:02)
    ~Wacuś

    Wystarczy się dostać na studia, a w kieszeni
    mamy tytuł mgr. Nawet osioł ten tytuł otrzyma
    d...

    • Re: Osioł mgr.
      ( 2008-06-23 11:21)
      ~Jozek

      Ano nie trza sie dziwic, ze prezydent "psor" ani
      be ani me, ale "psor"!!!

  • Nieważne
    ( 2008-06-23 11:17)
    ~B

    Nieważne czy się studiuje na prywatnej czy
    państwowej uczelni. Ważne jest podejście samego
    s...

  • ja właśnie dlatego
    ( 2008-06-23 11:13)
    ~marta

    nie obroniłam pracy mgr, bo mój promotor mial
    czas aby na nią spojrzec dopiero po jej
    napisani...

  • jest w tym troche racji
    ( 2008-06-23 11:13)
    ~ox

    ja co prawda nie spotkalem podczas studiow takich
    "profesorow", ale moja zona juz takich spotkala...

  • Kasiora i nic wiecej!!!
    ( 2008-06-23 11:11)
    ~Jacek

    Kasiore jako zbili na "oglupionej" mlodziezy tzw.
    psorowie trudno nawet sobie wyobrazic!!!
    Na je...


Dodatki


Informacje dodatkowe