Nawigacja
Dodatki
Wyszukiwarka serwisowa
TOP 5 - NAJLEPIEJ OCENIANE TEKSTY
Czy studia za granicą, są tylko dla...1.
Remember Me - Twój na zawsze2.
KITSCH – najczęściej odwiedzany...3.
Show must go on4.
Ciężkie życie współlokatora -...5.
TOP 7 - NAJLEPIEJ OCENIANI AUTORZY
Monika Surman1.
Alicja Nowak2.
Krzysztof Wachowiak3.
Marta Michalak4.
Daniel Sen5.
zenon ryszard kakowski6.
Ewelina Dziubińska7.



« wróć do artykułu
To nie dresiarze, to rycerze ortalionu
Dodaj komentarz
Wyświetl:
Podgląd:
Wszystkie wątki | « poprzedni wątek następny wątek »
~JARO JARECKI
Po przeczytaniu tych komentarzy nie wytrzymałem i
musiałem to napisać.
Pan panie Wykształciuch najprawdopodobniej nie
zna pan żadnego "DRESA". Więc po co? wypisywać
te głupoty o beemkach, które tak naprawdę
wyglądają dużo lepiej niż połowa samochodów
jeżdżąca po polskich drogach.
Pan panie DRES ma pan rację o respekcie do
"dresów". Takie jest już nasze społeczeństwo,
jak wbije sobie coś do głów to ciężko jest
zmienić ich opinię. Tak jak w przypadku ludzi,
którzy robią sobie tatuaże. W społeczeństwie
nadal uchodzą za tzw. "kryminalistów" - nie
żebym miał coś do tych ludzi. Podaję to jako
przykład.
Co do autora tego artykułu to chyba sam też
nie zna żadnego "Dresa" i dlatego pisze takie
głupoty. Pragnę zwrócić uwagę czytelników
tego artykułu na szczegóły.
W tym przypadkunasz "domorosły dziennikarz" do
artykułu o "dresach" zamieścił kadr z filmu
"HOOLIGANS". W tym filmie nikt nie chodzi w
dresach jak widać na załączonym obrazku. Co do
"pruskich i bawarskich rumaków" to prawie połowa
Polaków jeździ autami takiego pochodzenia. Cały
artykuł to poprostu przerobiona jakaś legenda
bądź bajka.
Piszę to tylko, że sam czasami ubieram się w
dres i wychodzę tak z domu. Znam kilku "DRESÓW"
i nie są to ani debile ani bezmózgie yeti bądź
neandertale. Są to ludzie w porządku. Podam
przykład z życia wzięty.
Pewnego dnia wracała do domu pewna "staruszka"
z zakupami, jakiś dupek gwizdnął Jej torebkę.
Pech chciał, że widzieli to "Dresiarze" i inni
ludzie też ale nikt poza "DRESIARZAMI" nie
zareagował. Jak się okazało to mieszkali oni na
tym samym podwórku co ta Babcia. Co zrobili?
Złapali tego typka co zwinął torebkę i oddali
ją tej Starszej Pani. Na dodatek kazali temu
kolesiowi przeprosić tą babcię i zanieść Jej
zakupy do niej do domu pod okiem dwóch "DRESÓW".
Ludzie w "DRESACH" są specyficznym
społeczeństwem. Może i nie lubią się na
wzajem z innymi "DRESAMI" z innych dzielnic czy
miejscowości. Jeżeli coś się dzieje przeciwko
nim to pójdą za sobą w ogień. Nie pękają,
że któryś z nich dostanie w twarz - "Morda nie
szklanka nie zbije się".
Mam pytanie do wszystkich, którzy w swych
komentarzach najeżdżają na "DRESÓW". Czy
którakolwiek grupa społeczna np.
"wykształciuchy" jeżeli są razem i coś się
dzieje w stosunku do jednego z nich to czy drugi
stanie za nim murem? W przypadku "DRESÓW" jest to
1 000 000 % że staną jeden obok drugiego.
Jestem zażenowany pojęciem społeczeństwa o
subkulturach, a wszczególności dotyczy to
"DRESÓW". Ludzie wyjdżcie na ulicę i zobaczcie
na własne oczy co się dzieje, a nie zamykacie
się w "czterech ścianach" i jedynym oknem na
świat zewnętrzny staje się telewizor lub
komputer albo jedno i drugie.
P.S. Użyłem "Wykształciucha i DRESA" bo
między tymi dwoma panami doszło do ostrej
wymiany zdań. Prawdopodobnie gdyby się spotkali
to doszłoby do rękoczynów.
~JARO JARECKI
Po przeczytaniu tych komentarzy nie wytrzymałem i
musiałem to napisać.
Pan panie Wykształciu...
~Sawatin
Zgodziłbym się z tobą gdyby ci "Dresiarze" nie
stawali za sobą murem okradając innych z tele...
~WDZ
Myślałem, że spadnę z krzesła :DDDDDDDD
Co za dno. Widać, że masz problemy chłopcze. Co
...
~DRES
Po tym co napisałeś widać że jesteś frajer i
zakładasz na siebue wszystko co ci każe mama....
~ANTY-społeczniak
Zgadzam się z autorem komentarza. Bo są
"Dresiarze", którzy są naprawdę dobrymi i
fajnymi l...