Przejdź do głównej części strony

INTERIA360
interia.pl

Nawigacja

Górne menu

« wróć do artykułu

To nie dresiarze, to rycerze ortalionu

Wszystkie wątki   |   « poprzedni wątek   następny wątek »


  • Drogi Autorze,
    myślę, że nie zrozumiałeś niestety tego o
    czym ja napisałem.
    Jeśli "publikujesz" w internecie, na takim
    portalu musisz liczyć się z tym, że komentarze
    nie podzielą się na "dąsy tych niby
    obrażonych" i "cukrowanie tych którym w gust
    trafiłeś". Jesli będę chciał schowam sobię
    do kieszeni co zechcę ale uważam, że właśnie
    takiej reakci mozna było się po Tobie
    spodziewać (na nic więcej nie liczyłem biorąc
    pod uwagę Twój tekst i kilka reakci na
    kometnarze do niego). Trafnie użyłeś
    stwierdzenia (autocharaktrystycznego notabene)
    "mały technik", zatem pretensi nie miej że są
    również ludzie których tekst na kolana nie
    powalił, ani lekką ręką w jednej z wyżej
    wymienionych grup umieścić ich nie można.
    Popracować jeszcze musisz i zrozumieć o co w
    takowym pisaniu chodzi, i do czego służą
    komentarze, gdyż to najlepsze narzędzie dla
    Ciebie właśnie, więc może warto nauczyć się
    je wykorzystywać.
    Pozdrawiam więc i mniej nerwów życzę - homo
    sum humani nihil a me alienum esse puto, więc
    denerwować się nie zamierzam
    md



zgłoś naruszenie prawa »

Dodatki