Przejdź do głównej części strony

INTERIA360
interia.pl

Nawigacja

Górne menu

« wróć do artykułu

To nie dresiarze, to rycerze ortalionu

Wszystkie wątki   |   « poprzedni wątek   następny wątek »


  • Artykuł moim zdaniem jest żenujący, widać ze
    autor nie ma zielonego pojęcia co dzieje sie
    wśród tz. bo tak można to nazwać subkultury a
    mowa tu prosto z mostu o dresiarzach. Nie wiem
    czym miał być ten artykuł może miał w jakiś
    sposób ośmieszyć tych ludzi którzy siedzą pod
    klatkami, chodzą na mecze i w nich uczestniczą
    całą duszą a gdzie nie gdzie ciałem(burda), bo
    z takimi ludźmi dresiarz mi sie kojarzy. Teraz
    jestem już trochę starszy ale kiedyś też taki
    byłem i nie mówię tu że zmądrzałem i sie
    już w takie życie nie bawię lecz mam żonę i
    dziecko i nie chciał bym wracać do domu np. po
    meczu i mieć rozwaloną głowę. Nie w tym tu
    rzecz... Artykuł żenujący, beznadziejny i
    kompletnie nie na temat "dresiarzy".



zgłoś naruszenie prawa »

Dodatki