Przejdź do głównej części strony

INTERIA360
interia.pl

Nawigacja

Górne menu

Tęczowy ślub

Autor: Peter_Selie (zredagowany przez: Anna Mielczarek)

Słowa kluczowe: ślub, homoseksualizm, małżeństwo, kościół, humanizm, humanistyczny, tradycja

fot. IGNACIO LEONARDI/sxc.hu

fot. IGNACIO LEONARDI/sxc.hu

To wydarzyło się 2. sierpnia 2008 roku. Dwie lesbijki wyznały sobie nawzajem miłość i przysięgły wierność oraz uczciwość. Odbył się pierwszy w Polsce ślub humanistyczny pary homoseksualnej.

Czym w ogóle są śluby humanistyczne? Otóż - to ceremonie organizowane głównie w krajach zachodnich, które przypominają tradycyjne obrzędy zawierania związku małżeńskiego, lecz nie posiadają ustalonego dokładnie przebiegu. Każda z nich jest niepowtarzalna, może być nawet swego rodzaju dziełkiem sztuki. Zakochani mogą przygotować własną przysięgę małżeńską, którą później oboje wypowiadają. Świece, muzyka, poezja, kwiaty - to częste elementy takich ceremonii. Ślub humanistyczny nie jest uznawany przez prawo w wielu krajach (również w Polsce), więc zazwyczaj organizowany jest przed lub po ślubie cywilnym.

align="justify">Skąd pomysł organizowania tych nietypowych ceremonii? Otóż zaczęło się od ludzi, którzy w myśl idei humanizmu pragnęli zawrzeć związek małżeński w sposób, który ukazywałby, iż wyznają hasła takie jak: wolność jednostki, kult życia twórczego i etycznego, równość kobiety i mężczyzny, afirmacja tolerancji i różnorodności. Miało być pięknie i wzniośle, dekoracyjnie, lirycznie, niestandardowo. Ślub humanistyczny miał mieć znaczenie przede wszystkim społeczne; jednym z jego celów było ukazanie wyjątkowości partnerów oraz ich równości.

Pod koniec roku 2007 odbył się w Polsce pierwszy ślub humanistyczny. Przystąpiła do niego heteroseksualna para 24-latków. Tłem dla ich własnej przysięgi była muzyka skrzypcowa. Ceremonię zakończono wymianą pierścionków i podpisaniem symbolicznego aktu małżeństwa. Pół roku później odbyła się podobna ceremonia, lecz jej uczestniczkami były dwie kobiety, którym ponadto udzielono "ślubu kościelnego" (sic!) - a dokonał tego prezbiter Reformowanego Kościoła Katolickiego.
Zastanowił mnie przymiotnik "katolicki" występujący na końcu nazwy tajemniczego kościoła. Jak się okazało, jest to kościół całkiem młody - ma dopiero osiem lat - a założył go były rzymskokatolicki duchowny. Niezrozumienie niektórych biblijnych nakazów i katolickiej tradycji musiało doprowadzić do buntu, który zaowocował stworzeniem kolejnej wspólnoty. Charakterystyczną cechą takowych jest "udoskonalanie" pewnych katolickich norm w celu uczynienia ich wygodniejszymi i lżejszymi. Poprawne politycznie założenia przyciągają ludzi, którzy wierzą w to, że Bóg mógłby być zadowolony z takich przemian. Wiara przestaje być trudna - wszak niemal niczego nie trzeba sobie odmawiać - zaś ulubionym słowem staje się: tolerancja.

Owszem, niekiedy trzeba tolerować pewne zjawiska i okoliczności - jednakże zbyt szeroko pojmowana tolerancja powoduje, że zaczyna się popierać coś, co nie jest zgodne z naturą. Zastanawiająca jest w ślubach humanistycznych przysięga rzekomo małżeńska. Wynikałoby z tej nazwy, iż dwie homoseksualistki, wyznające sobie coś, co same napisały, zawierają związek małżeński. To zaś jest nieprawdą, bowiem małżeństwo z punktu widzenia prawa to - mówiąc najogólniej - trwały, egalitarny związek mężczyzny i kobiety. Szafowanie pojęciem małżeństwa prowadzi do wytworzenia się niejasności i chaosu. Sensację z wydarzenia już uczyniły co mniej ambitne gazety, które posługują się szokującymi tytułami i fotografiami, aby wzbudzać w ludziach niezdrową ciekawość, zazwyczaj nie łączącą się ze zdrowym rozsądkiem ani szczyptą sceptycyzmu wobec reklamowanych artykułów.

Jedna z żon (?) napisała w mowie ślubnej: "Naszą wolą jest, by traktowano nas jak każde inne małżeństwo". To jednak nie jest możliwe, jeśli brać na poważnie przepisy polskiego prawa i wszelkie naturalne reguły rządzące światem. Nie można zakazać tym kobietom wspólnego życia, ani też bycia przekonanymi, jakoby faktycznie stały się małżeństwem od czasu dwu ceremonii, z których żadna nie miała tradycyjnego wymiaru - jednakże małżeństwem nazwać ich nie można, co najwyżej: jego karykaturą. Słowo "tradycyjny" może wielu ludzi irytować, bowiem kojarzy się ono z pewnym ustalonym porządkiem, który rzekomo wiąże się z dyskryminacją. Za takową homoseksualiści nieraz uznają brak możliwości zawarcia legalnego związku małżeńskiego. Pewnych reguł się jednak nie przeskoczy! Nie można w imię politycznej poprawności mówić, że każdemu obywatelowi wszystko, czego zapragnie, się należy. Podobnie rodzice nie spełniają wszystkich zachcianek swoich dzieci w celu dobrego ich wychowania. Państwo nie może więc reagować na każdy kaprys obywateli. Pewne zjawiska nie mogą doczekać się legalizacji jedynie z tego powodu, iż ktoś bezgranicznie wierzy w siłę tolerancji.

Wyżej wymieniona "żona" również zechciała wypowiedzieć się we wspomnianej kwestii: "Tradycja i instytucje, jakie w kwestii ślubów w Polsce są kultywowane, nie odpowiadają obecnym realiom, nie odzwierciedlają w pełni rzeczywistości, nie zapewniają powszechności praw człowieka". Okazuje się więc, że obecne realia (czyżby różniły się czymś od wcześniejszych, w których również istnieli homoseksualiści?) wręcz wymagają reakcji na zachciankę tzw. mniejszości seksualnych w postaci ślubów dla partnerów tej samej płci. Nie można dać się zwariować! Czy naprawdę należy podciągnąć któreś z osobistych praw człowieka do nowoczesnej wizji świata, w którym każde odchylenie od normy powinno być w pełni akceptowane? Wszak mamy prawo do szczęścia. Nie należy w żadnym z przypadków stawać na drodze tym, którzy chcą sami decydować o swoim życiu?

align="justify">Należy pozwolić homoseksualistom na spokojne życie w nieformalnych związkach, jednakże trzeba powiedzieć zdecydowane STOP, gdy wychodzą oni na ulice, by krzyczeć o swej rzekomej krzywdzie i walczyć o legalizację homoseksualnych "małżeństw". Jak bardzo niewygodna wydawać by się mogła tradycja - chroni przecież naturalnego porządku w społeczeństwie. I o tym należy pamiętać.

Warto było przeczytać?

kliknij aby ocenić

  • Tak, polecam innym
  • Nie warto marnować czasu
AKTUALNA OCENA   43,48 %

Przeczytano razy: 666

 
  • "Charakterystyczną cechą takowych jest (1)
    ( 2009-07-29 20:13)
    ~chrześcijanka

    "udoskonalanie" pewnych katolickich norm w celu
    uczynienia ich wygodniejszymi i lżejszymi.
    Popr...

  • Komunikat Biskupów RKK
    ( 2008-08-21 14:49)
    ~Katarzyna

    Komunikat Biskupów Reformowanego Kościoła
    Katolickiego<br />
    <br />
    http://www. racjonalista...

  • ale o co chodzi (3)
    ( 2008-08-11 09:25)
    ~Chris

    szczerze to przeczytałem to i nie wiem o co
    chodzi w tym artykule .
    Jest ale jak by go nie był...

    • Re: Re: Re: ale o co chodzi
      ( 2008-08-19 23:14)
      ~Peter_Selie

      Witam, bardzo dziękuję za komentarz! Odezwę
      się na maila w ramach przedyskutowania kwestii,
      k...


Dodatki


Informacje dodatkowe