Szczęście, które tak strasznie przeszkadza innym
Słowa kluczowe: singiel, życzliwi, samotność, związek
2010-02-09 13:24:29
Korespondencja z jedną z czytelniczek natchnęła mnie na ponowne poruszenie jakże rozdmuchanego tematu singli. Nawet dziś trudno niektórym pojąć, że są osoby spełnione w życiu, aczkolwiek niebędące jednocześnie w żadnym związku. Po prostu są same, bez drugiej połówki, co nie znaczy, że dręczy je uporczywa samotność. Wręcz przeciwnie, ku niezrozumieniu i, co smutne, zawiści zazdrośników i fałszywie współczujących "nieszczęścia" ludzi z kompleksami.
Gorsi?
Ja naprawdę rozumiem, że są ludzie, którzy bez partnera czują się niedowartościowani i gorsi, choć uważam, że jest wiele innych sposobów "terapii" niż łapanie się pierwszego lepszego w miarę zainteresowanego człowieka, żeby tylko nie być samemu. Według mnie to żałosne, bo oznacza niesamowite zakompleksienie i uważanie siebie za niewiele wartą osobę. Trzeba się podeprzeć kimś, kto dostrzegł w nas coś wartościowego ("Mam kogoś, ktoś mnie zechciał, czyli jestem fajna"). Ponieważ dużo częściej robią tak kobiety - mężczyźni, z tego, co obserwuję, nie czują potrzeby dowartościowywania się w ten sposób - skupię się, zatem na nich.
Jestem w związku od kilku lat, ale uważam, że i bez mojego ukochanego stanowię całkiem interesującą całość, nie jestem tylko połówką jabłka. Wcześniej czekałam na księcia z bajki i żyłam sobie w tym czasie zupełnie szczęśliwie, czego nie mogły zrozumieć niektóre koleżanki i niestety, również koledzy. Kilku z nich zerwało ze mną kontakt, kiedy zrozumieli, że nie mają szans na więcej niż koleżeństwo. Mało rzeczy może wpłynąć na męskie ego tak boleśnie jak odrzucenie przez "samotną", która wszak powinna umrzeć z radości na samą myśl, że ktoś okazał jej zainteresowanie.
Co w tym złego?
Wielu ludzi uważa, że singiel to tak naprawdę samotny, który strasznie chciałby kogoś mieć, ale z jakichś względów nie może. Albo jest wyjątkowo szpetny (tyle, że to przeczy wielu przypadkom długich związków "pasztetów" i ich ślubów w wieku dużo młodszym niż ich atrakcyjnych znajomych) albo ma beznadziejny charakter, albo jest w jakiś sposób "ułomny" i nie umie ani zdobyć ani zatrzymać partnera na dłużej niż jeden numerek. Dobrze, ale to jest właśnie osoba samotna, nie singiel. Nie wiem, czemu to takie trudne - pojąć, że jest ogromna różnica między człowiekiem, który jest sam, bo nie może sobie nikogo znaleźć, a człowiekiem, który jest sam, bo tego chce.
Nie widzę nic złego w byciu samemu, zwłaszcza, kiedy zna się swoją wartość i ma mnóstwo znajomych. Bawią mnie opinie niektórych "laseczek", które w singlach widziałyby najchętniej właśnie zakompleksione pasztety, których nikt nie chciał (aczkolwiek wiele takich osóbek można spotkać na imprezach, gdzie są zaliczane przez podpitych macho. W końcu kompleksy można leczyć i tak: "ktoś chce ze mną seksu, więc jednak nie jestem taka beznadziejna") albo wyniosłe księżniczki, którym poprzewracało się w głowie i mają wymagania z kosmosu, jakby myślały, że same są nie wiadomo kim. A między uważaniem się za ósmy cud świata a braniem co popadnie jest jeszcze cała gama kolorów.
Wysokie wymagania
Po prostu można mieć wymagania adekwatne do swojej samooceny i nie dodawać sobie pewności przez związek, którego jedynym plusem jest fakt, że kogoś się ma. To tak jak w reklamie l'Oreal: "Jestem tego warta". A że sfrustrowani faceci, odrzuceni przez singielkę, mszczą się później za porażkę przez nazywanie jej księżniczką... Ona tylko odrzuciła ich zaloty. Otóż to, panowie. Ona odrzuciła CIEBIE, co nie robi z niej księżniczki, tylko oznacza, że TY nie jesteś dla niej odpowiednią osobą. Ona po prostu szuka lepszego niż TY. I tyle. Nie ma nic złego w przebieraniu i grymaszeniu. Jeśli uważam, że jestem warta więcej, przebieram, a że komuś wjedzie to na ambicję, to już nie mój problem. I nie moje kompleksy.
Moja historia jest dobrym przykładem: nie szukałam na siłę, nie łapałam się wszystkiego, co miało spodnie i wyglądało w miarę jak facet, nie robiłam usilnie z kolegów partnerów do związku. Żyłam sobie spokojnie i szczęśliwie i pewnego pięknego dnia po prostu wpadłam na swojego księcia. I tyle, cała historia. Nie stałam się W KOŃCU sparowana, weszłam jedynie w kolejny etap życia. Tylko teraz dla niekumatych pozostaje pytanie: czy jestem zakompleksionym pasztetem czy wyniosłą księżniczką?
Przeczytaj też:


















~Nikita
Jestem 29-letnią singielką. Wychodzę z
założenia, że lepiej być sama niż z byle kim.
Nie ...
~proste pytanie
Świat złazi na psy. Przepraszam ale dumna z
czego? Wynalazłas jakis przełomowy wynalazek w
hi...
~Piotrek
Artykul moze i wyglada na taki ktory ma sens i
gdzies tam logika jest zachowana.. jednak jest to
...
~eRka
Mamy tu przykład pięknej hipokryzji. Kobieta
"puszczająca się na prawo i lewo" jest
bezwarto...
~non singiel
Między wierszami można wyczytać dokładnie kto
to tacy te single. Jest to mieszanka snobizmu i...
~piotrek25
I pomyśleć że ojcowie i dziadkowie byli tacy
głupi!
~jewgien
Równouprawnienie to najlepsze co może być.
Chodzi tylko o to żeby pozwolić kobiecie
rządziÄ...
~aga
Wolałabym czytać coś dojrzalszego
~aqq
Ale wyjaśnienie jest dużo prostsze. W miastach
zazwyczaj więcej jest panien niż kawalerów.
W...
~Krolowa
a kto by was chcial?
Jestem kobieta spelnona(mercedes,willa na
Majorce,siec sklepow w Polsce)-a ...
~bb
Hej ty uczony .Napisz co oznacza staranne
wyksztalcenie.I nnie rob sie taki wazny bos sam z
wioch...
~Yurand from Warsaw
Maja kogos tylko po toby miec,a jak sie pojawi w
oklicy jakis przystojniaczek i przypadkiem
spojr...
~Prawdziwy Singiel
NIE jest ŻADNYM SINGLEM osoba, która jest sama,
bo tak wyszło, bo ją mąż/żona/partner zdra...
~vicky christina
singiel to ktos kto chce byc sam i dobrze mu z
tym, jest to tez najczesciej osoba odnoszaca
sukce...
~nieznajomy
Każdy powinien szanować zdanie i sposób życia
każdego człowieka. Jeżeli człowiek chce byÄ...
~v
ktore sie wysmiewaja z mezatek/zonatych chwalac
swoj stan a potem probuja poderwac ktores z tych
...
~spojrzmy prawdzi...
tylko stara panna - ktora raczej juz musi szukac
kota badz psa do towarzystwa na reszte zycia
~mężatka
Udaje że jest singielką że nie chce się z
nikim wiązać ale dlaczego aż tak potrzebuje
moje...
~v
koleżanka była na wakacjach z grupą znajomych w
tym jedną 'singielką', która wiecznie potrz...
~rozwodnik
Wreszcie znalazla swojego "ksiecia". Czyli nigdy
nie byla prawdziwa singielka, a po prostu nie
mo...
~Sugerujemy powr...
I wszystko jasne - kolega ma problemy z czytaniem.
Przykro mi z powodu Twojego rozwodu, widać by...
~IKA
MAM 50 LAT I CAŁY CZAS JESTEM SAMA BO TEGO
CHCIAŁAM I CHCĘ BYĆ SAMA PO PROSTU SAMA CZY
TEGO N...
~Bogdan z Łasuka
Ważne, że tak łatwiej. Nie trzeba nic w sobie
zmieniać.
~wiem coś o tym
byłoby to osiągnąc aczkolwiek jest to możliwe.
~samanta
wolna silna niezalezna to motto kobiet ale od20
lat juz,,,
~WOLNA PO 9 LATACH
BARDZO DOBRY ARTYKUL!!! JA WLASNIE JESTEM TAKA
SINGIELKA, MINAL ROK OD KIEDY UWOLNILAM SIE Z
PONA...
~relanium
A my wszyscy wspólczujemy Tobie. Wspieramy Cię.
~Marek
Mam 35 lat, jestem singlem i jest mi z tym bardzo
dobrze. Mam pracę dobrze płatną, mieszkanie,...
Nie pisz o samocho...
~odlotowy gołab
Popieram twój styl zycia .
Nie pisz o samochodzie bo dzis jest to narzedzie
pracy . Samochód n...
~paulinka
świetnie napisane, mam podobne,żeby nie
stwierdzić identyczne zdanie...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »