Przejdź do głównej części strony

INTERIA360
interia.pl

Nawigacja

Górne menu

Syrop sosnowy – zapomniany lek Borów Dolnośląskich

Autor: Krzysztof Wachowiak (zredagowany przez: Magda Głowala-Habel)

Słowa kluczowe: sosna, lekarstwo. Bory Dolnośląskie, radiobory, TBD, syrop sosnowy

Syrop Sosnowy innaczej nazywany SOSNOWYM

Syrop Sosnowy innaczej nazywany SOSNOWYM / fot. Krzysztof Wachowiak

W dobie dzisiejszych czasów często zapominany o tym jak żyło się bez Internetu, telefonu komórki czy telewizji, zapominamy także o tym jak z problemami powszedniego życia radziły sobie nasze babcie, prababcie, itd.

Dziś, gdy nasza zawodową aktywność przerywa choroba, natychmiast biegniemy do apteki, obkupując się całą masą tabletek, lekarstw, witamin oraz różnych innych farmaceutycznych wyrobów. Zapominamy o tym jak z przeziębieniem, kaszlem czy infekcjami dróg oddechowych radzili sobie nasi przodkowie. Odpowiedź często jest w zasięgu ręki, lecz nie mamy czasu lub po prostu wolimy faszerować się drogimi lekami. Chciałbym przedstawić dziś troszkę zapomniany specyfik, który jest wspaniałym naturalnym lekiem na wymienione wyżej dolegliwości.

Za czasów naszych "babek i prababek" w domowej apteczce nigdy nie mogło zabraknąć pachnącego żywicą syropu z młodych pędów sosny. Warto i dziś przypomnieć jego zalety lecznicze. Smaczny specyfik stanowi niezastąpiony lek wykrztuśny oraz przeciwbakteryjny. Swe znakomite walory zawdzięcza bogactwu olejku sosnowego, zawierającego m.in. pinen i borneol. Syrop ten zaleca się w nieżycie górnych dróg oddechowych, chrypce, suchym, męczącym kaszlu ze skąpą wydzieliną. Ułatwia odflegmianie dróg oddechowych, dezynfekuje je i udrożnia. Niesie ulgę w przeziębieniu, grypie, katarze, zapaleniu oskrzeli i gardła. Działa napotnie. Z uwagi na bogactwo witaminy C i soli mineralnych, syrop ten wpływa ogólnie wzmacniająco na organizm.

Zapytacie skąd jednak wziąć ten syrop? Odpowiedzi na to pytanie są dwie, oto pierwsza z nich. W maju należy wybrać się w głąb lasu (najlepsze okazy sosen rosną w kompleksie Borów Dolnośląskich), i nazbierać młodych pędów z gałązek sosny. Najpiękniejsze pędy uzyskuje się z sosen młodych, rosnących na otwartych i nasłonecznionych polanach, gdzie podłożem jest piasek. Długość pędów nie powinna przekraczać około 12 cm, większe nie mają już tyle wartościowego soku, twardnieją oraz pokrywają się malutkimi igłami. Pędów nie płucze się, a jedynie usuwa z nich brązowe łuski.

Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że należy obrywać, w taki sposób by nie blokować drzewku rozrastania się. Obrywanie pionowych pędów, poważnie deformuje sosnę oraz może stać się powodem jej obumarcia. Tego samego dnia układamy je w dużym słoju, przesypując kolejne warstwy cukrem. Słój obwiązujemy płótnem lub ściereczką lnianą i stawiamy w ciepłym miejscu na 7-10 dni. Kiedy na dnie słoja zbierze się dużo gęstego płynu, odcedzamy go przez gazę, wyciskamy mocno resztki pędów i zlewamy do szczelnych słoików. Dla dobrego przechowywania słoiki najlepiej trzymać w lodówce. Na dnie słoja zwykle zbiera się też skrystalizowany cukier, który po dodaniu ciepłej, przegotowanej wody daje aromatyczny napój.

Druga metoda o wiele szybsza, polega na podobnych czynnościach tyle, że przygotowany słój wstawiamy do gotującej wody, i gotujemy pędy na malutkim ogniu, przez około 30 minut. Pamiętać trzeba o tym, by pędów nie przegrzać, zbyt duża temperatura lub długi czas gotowania może spowodować wydzielanie się nieprzyjemnych estrów, co popsuje smak całego syropu. Dla urozmaicenia lekarstwa można dodać cytrynę lub zastosować lipowy miód zamiast cukru.

Uzyskany w ten sposób syrop odcedzamy i rozlewamy w słoiki, pozostawiając na zimową porę. Dawkowanie syropu powinno wyglądać w następujący sposób. Dorośli powinni zażywać po 1 łyżce 3-4 razy dziennie, dzieci po 1 łyżeczce 3 razy dziennie (w nasilającej się chorobie 4 razy). Syrop sosnowy można dodawać do herbatek ziołowych np. lipowej, z kwiatów bzu czarnego, bądź jako zwykły dodatek do herbaty z cytryną.

Wnioski pozostawiam do indywidualnego rozstrzygnięcia, osobiście stosuje wytwarzany przeze mnie syrop 365 dni w roku i wiem, że kaszel mi nie groźny. Sosnowa siła skupiona w słodkim i smacznym syropie przenika uwidacznia się kondycją i pełnią zdrowia.

Wykorzystano:

Materiały badawcze Towarzystwa Bory Dolnośląskie

Warto było przeczytać?

kliknij aby ocenić

  • Tak, polecam innym
  • Nie warto marnować czasu
AKTUALNA OCENA   81,77 %

Przeczytano razy: 45521

 

Dodatki


Informacje dodatkowe