Stały klient jest najgorszy
Słowa kluczowe: klient, lokal, obłsuga, jakość, ciastko, kawa
2008-10-03 10:54:22
Wkrótce stały klient z radością czyta w gazecie: "To już nasza piąta restauracja w Warszawie!" albo "Jesteśmy również w innych miastach!". I cieszy się, myśląc, że przecież to trochę i jego zasługa. Jak miło, że komuś, kto mu podaje taką świetną kawę, tak dobrze się wiedzie. Tyle tylko, że wraz z rozwojem sieci jest już tylko gorzej. Nagle okazuje się, że ulubionej kawy nie podaje już ten szalenie sympatyczny student, który zawsze umiał poprawić klientowi humor.
Zatrudnili teraz jakiegoś gbura. Najwyraźniej tną koszty, bo koleś jest ewidentnie niezadowolony ze swojej pensji. A to dziwne, bo przecież kiedyś klient dawał dychę za kawę i dostawał jeszcze resztę, a teraz dycha już nie starcza. W innej sieci dycha starcza, ale ciastko jest o połowę mniejsze. I nie ma marmoladki. Stały klient nie od razu się poddaje. Rozumie przecież, że nawet sympatyczny student od czasu do czasu musi się pokazać na uczelni, więc może nie może pracy z nauką pogodzić. Wie też, że może kiedyś zabraknąć marmoladki - nic nie jest wieczne.
Idzie więc do innego lokalu - w końcu chwalili się, że otworzyli największy lokal w mieście. Nawet nie lokal - salon. Ale co to? Tam jest jeszcze gorzej. Kłębi się niecierpliwy tłum, obsługiwany przez sfrustrowanych sprzedawców. Nie jest miło. Nie jest przytulnie. Nie ma toalety. Nie ma kanap. Są za to krzesła. I cukier dodatkowo płatny. Stały klient zaczyna mieć dość. Znów dał się nabrać. Na cenę, na jakość, na miłą obsługę. Konieczną, dopóki nie powstała sieć. Dopóki nie zachwycił się, nie rozreklamował i nie polecił.
Teraz już nie poleca - ale jest już i tak za późno. Sieć istnieje i obsługuje tysiące innych klientów, którzy nie pamiętali, jak było na początku. Stały klient omija już te lokale szerokim łukiem. Jednak rozbudzona potrzeba pozostaje niezaspokojona. Nic więc dziwnego, że jak widzi nowe logo, to daje się skusić. Wchodzi, wita go z uśmiechem wesoły student, podaje mu pyszną kawę i znów jest wszystko dobrze. Do czasu...



















~wtajemniczony
Coffee Heaven
~m.
też mi to przyszło na myśl, aczkolwiek ich kawa
wciąż jest wyśmienita! btw: czy jestem jak ...
~S.
To smutne, że co raz mniej jest małych
przytulnych miejsc... Takich, w których w kącie
na miÄ...
~ewelka
student nie musi nawet wiedzieć co podać, byle
nie patrzył na Ciebie i nie obliczał ilości
c...
~ACTIVA
NO CO DO KAWY LEPIJ ZROB SOBIE W DOMU I NAWET
BEDZIESZ WIEDZIEC ILE CURKU WSYPAC..HAHAHA
~miś
A tu znowu artykół o niczym:(
~Mika
Artykuł piszemy przez"u".Poza tym nie jest o
niczym,a trafiony w samo sedno!Miejmy tylko
nadziej...
~Stały klient be...
to kto będzie przychodził? Biznesmenie.
~Pompiarz
Pracuję w hamdlu(nie jako właściciel)i bardzo
się cieszę jak klient traktuje mnie poważnie
...
~mazloo
gratulacje!!! z ciekawością czytam Pani
artykuły, to jest cos, a nie jak pewien pan
'iksiński...
~biznesman
powinien otworzyc wlasna , przytulna kawiarenke i
stworzyc w niej taka atmosfere i obsluge, jaka ...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »