Sezon na skoki
Słowa kluczowe: FAR, kręgosłup, paraliż, wózek, niepełnosprawni, skok, woda, URK, rdzeń kręgowy, złamanie
2008-06-25 13:37:52
„Było ciepłe lato, choć czasem padało
Dużo wina się piło i mało się spało
Tak zaczęła się wakacyjna przygoda
On był jeszcze młody i"... skoczył na główkę na płytką wodę, złamał kręgosłup i porusza się na wózku inwalidzkim.
>Zbliża się kolejne lato. Czas wyjazdów, urlopów, wypoczynku i beztroski. Właśnie z tą beztroską czasem wiążą się spore kłopoty. Zapominamy o własnym bezpieczeństwie, jak również naszych dzieci, znajomych i przyjaciół.
>Wakacje często spędzamy nad wodą - jeziorem, rzeką czy brzegiem basenu hotelowego. Jadąc na upragniony wypoczynek nikt z nas nie zastanawia się nad tym, że z takiego wyjazdu może wrócić na wózku, sparaliżowany. Niestety, ale dziesiątki osób rocznie kończy swoje wakacje w ciężkim stanie w szpitalu, a później czeka je wózek inwalidzki.
>To właśnie młode osoby, które często po raz pierwszy wyrwały się spod skrzydeł rodziców i wyjechały z kolegami „pod namiot" nad zalew czy jezioro, stanowią większość „skoczków". Wiek „nastu" lat sprzyja szalonym pomysłom, zwariowanym i ekscytującym zabawom, chęci pokazania się wśród kolegów i znajomych jako osoba nieprzeciętna i trendy. Zaczyna się wymyślanie coraz to nowych zabaw i rozrywek, które w pewnej chwili przestają być już zabawne, a często stają się niebezpieczne. Można porównać je do spacerowania po linie nad przepaścią. Jest tylko kwestią czasu aż ktoś straci równowagę i spadnie.
>Najczęstszą przyczyną urazu kręgosłupa w odcinku szyjnym jest skok na główkę do wody. Skacząc w nieznanym terenie, nie sprawdzając wcześniej głębokości wody ani rodzaju dna, czasem pod wpływem alkoholu nie zastanawiamy się, że ten skok może być ostatnim, jaki wykonamy w życiu. Czasem trudno sobie wyobrazić sytuacje, jakie opisują osoby, które uległy wypadkom: „skoczyłem do wody, która miała 30 cm", „spadłem z kolegi w czasie zabawy w wodzie", „byłam zawodową pływaczką i poślizgnęłam się skacząc na basenie", „byłem ratownikiem WOPR i kolega wepchnął mnie do wody z pomostu". Te sytuacje zdarzyły się naprawdę, choć brzmią dość nieprawdopodobnie. Jednak dla osób, które je przeżyły i resztę życia będą musiały spędzić na wózku inwalidzkim, są to często najbardziej dramatyczne wydarzenia, jakie je spotkały.
>Swoimi przeżyciami podzielił się ze mną Kazik.
>„Miałem wtedy 14 lat, 7 klasa, wydawało mi się, że kariera sportowca stoi przede mną otworem. Brałem udział we wszystkich szkolnych sks-ach, trenowałem w klubach, miałem wyjazdy i turnieje, koniec końców otrzymałem tytuł „najlepszego sportowca roku". Wówczas dostałem skierowanie na tzw. gimnastykę korekcyjną na basen: pływanie, skoki do wody (bezpieczne skoki), aż doszedłem do perfekcji... Na zakończeniu roku szkolnego z dumą odebrałem świadectwo wraz z dyplomem „Sportowca roku" i zadowolony wyjechałem na wakacje. Pierwsze dni lipca, Puszcza Bolimowska koło Skierniewic, piękna pogoda, kolejne wyjście z rodziną nad rzekę, kolejne skoki (pływania było już za dużo) i otarcie klatką piersiową o dno... Nie skorzystałem z tego ostrzeżenia, nikt też nie reagował - skakałem dalej.
>Po kilku kolejnych skokach wbiłem się w dno lub trafiłem na pal wbity w dno po starej, wodnej elektrownii.W pierwszej chwili nie wiedziałem, co się stało, całkowity bezruch... Wcześniej nie słyszałem żadnych informacji, czym taki skok może się skończyć, nie mówiło się o tym. Kiedy zaczęło brakować mi powietrza, zacząłem się zastanawiać, czy to już koniec. Na brzegu myśleli, że „siedzę" pod wodą na czas, na szczęście tata zareagował. Karetka, operacja, walka o przeżycie w wysokiej gorączce. W pierwszych dniach nikt nie mówił mi, jak będzie wyglądało moje dalsze życie, rodzina ukrywała łzy, oni już wiedzieli, że resztę życia spędzę na wózku. Następne pół roku byłem w szpitalach na rehabilitacji i uświadamianiu sobie, co się stało. Marzenia o wielkim sporcie prysły. Była wódka, papierosy, chęć zduszenia gdzieś w zarodku okrutnej wizji życia na wózku w czterech ścianach, gdy to nie pomagało sięgnąłem po ostateczność - próbę samobójstwa. Od tamtego czasu było wiele trudnych chwil, załamań, zmieniły się priorytety życiowe, zmieniło się całe moje życie."
>Można spytać: jak to możliwe, że ktoś skacze do wody, która ma tylko 30 cm? A jednak to możliwe. Pływając w wodzie o małej przejrzystości trudno jest ocenić, jaką ona ma głębokość. Należy pamiętać, że rzeki bywają zdradliwe, prądy zmieniają dno i nawet jeśli w jednym dniu kąpaliśmy się w danym miejscu i było tam głęboko bądź płytko, to nie możemy mieć pewności, że będzie tak również w kolejne dni. Dlatego trzeba zachować ostrożność i rozwagę.
>Częstym elementem, który ma wpływ na wypadki jest alkohol. Osoby po wypiciu nawet jednego piwa w upalne dni, mają lekko zaburzone poczucie swoich możliwości i właśnie wówczas podejmują bardzo ryzykowne kroki. W przypadkach gdy alkoholu jest więcej, zabawa ze znajomymi może zakończyć się tragicznie. Przypadkowe lub, co gorsza, świadome wrzucenie kogoś do wody dla żartu, może spowodować niefortunny upadek i złamanie kręgosłupa. Warto zastanowić się nad konsekwencjami swoich czynów przed wprowadzeniem ich w życie, ponieważ po fakcie na przemyślenie jest już za późno. Ktoś może być do końca życia sparaliżowany i uzależniony od wózka inwalidzkiego, a ktoś inny będzie miał wyrzuty sumienia, że nie przemyślał swojego zachowania.
>Wypadkom nad wodą ulegają nie tylko osoby dorosłe, ale również dzieci. Nawet jeśli znajdują się one pod opieką dorosłych, mogą być narażone na przykre konsekwencje swoich z pozoru niewinnych zabaw. Dzieci bawiąc się zupełnie nie myślą o tym, co może się stać, jeśli kogoś wepchną do wody, popchną, wbiegną rozpędzone w tłum innych dzieci, skoczą na plecy koledze. W dzieciństwo wpisana jest beztroska, dlatego to do rodziców i opiekunów należy zadbanie o bezpieczeństwo i zdrowie swoich pociech. Wypadek w przypadku dziecka jest dużo bardziej dramatyczny niż w przypadku osoby dorosłej.
>Przyczyn wypadków można dopatrywać się w wielu czynnikach i okolicznościach, jednak to zwykle beztroska, roztargnienie, a często głupota ludzka jest główną ich przyczyną. Zadawanie sobie pytań: „gdybym coś zrobił?", „mogłem nie jechać" i wielu podobnych już po wypadku nie ma sensu. Najważniejszym pytaniem jakie powinno się wówczas pojawić, to „czemu nie pomyślałem?". Niestety, żadne z tych pytań i odpowiedzi nie cofną czasu i nie zmienią sytuacji, w jakiej znalazła się osoba po wypadku. Dlatego właśnie teraz przed wakacjami, przed wyjazdem warto się zastanowić nad tym, co będzie się działo w czasie naszego wypoczynku, zarówno z nami, jak i z naszymi dziećmi, aby później nie zadawać sobie kłopotliwych pytań i nie robić wyrzutów.
>Skoki do wody są bardzo ryzykowną rozrywką. Bezpieczne zabawy będą dla nas niesamowitym wspomnieniem z udanych wakacji i mile spędzonego urlopu. Wybierając miejsce do pływania sprawdźmy, czy jest ono bezpieczne, zbadajmy dno spacerując po nim, wyciągnijmy z wody kamienie, konary drzew czy inne śmieci, które mogą być zagrożeniem i nigdy nie skaczmy na główkę. Zadbajmy o to, aby przed planowanymi kąpielami nie spożywać piwa ani innego alkoholu. Szczególnie rodzice powinni zatroszczyć się o to, aby ich pociechy były bezpieczne a ich zabawy nie stwarzały zagrożeń.
>Jednym z miejsc do których możesz się udać, gdy uległeś wypadkowi, jest Fundacja Aktywnej Rehabilitacji.
>



















~Barbara
Najłatwiej komentować w głupi sposób osobom
których sprawa nie dotyczy. Nikomu nie życzę
...
~luki
Za glupote trzeba placic - czasem cale zycie
~Lala
Wiesz niezyczę Ci byś się musiał przekonać o
tym na własnej skórze-za taka czy inna głupo...
~SKWK
popisy kosztuja.
~:(
Żal mi tego 14 latka młody chłopak całe zyce
miał przed sobą ::(:(
PAMIĘTAJCIE PRZED S...
~Ewa
poznalam Radka- autora tekstu na obozie FARu. Tam
nie raz mielismy do czynienia z osobami po skok...
~Polack
Ja na cale szczęście nie umiem pływać.Ale
ostrzegam tych co potrafią że takie skoki są
bar...
~Awatar
Jak ludzkość będzie miała szczęście to jutro
wpadniesz do jakiejś głębszej wody i wyelim...
~Ja
Zmarnował se życie chłopak ... Mógł jeszcze
się nacieszyć życiem :-( Ale wybrał
głupote...
~Awatar
Nie wiem po co zachowywać takie życie, skoro
już nie za wiele można po tym zrobić
~as
wózek tylko w nieiwelkim stopniu zmienia ludzkie
zycie wam wydaje sie ze przez to stracicie wszy...
~mycha
Usiądź na wózek tylko na 1 miesiąc a później
powiedz jak się żyje bez nóg.
Dlaczego wó...
~Kurczaczek
taki sobie skacze a pużniej niepełnosprawny
całe rzycie i trzeba płacić na takiego jeszcze
m...
~mmm
twoje IQ jest na poziomie twojego nicka
~Misiek
Skacząc na nogi też można połamać kregosłup.
Wystarczy skoczyć na wyprostowane nogi i noga...
~ewela
j.w
~Figo
i kłopotów kupę,złamie sobie rękę
podcierając du...
~jojo
ale przynajmniej do rymu
~neo
trudno sie mówi trzeba dalej żyć a nie
załamywać sie i życie na wózku może być
zajebiste...
~Mi$ka
To nie mógł być 14 latek, bo 7 klasy już od
dawna nie ma. Przeżyciami podzielił się
pewnie...
~angelaxxx
jak umiesz czytac to tam pisze"mialem wtedy 14
lat..."-mialem czyli czas przeszly a wczesniej
byl...
~cyweta
żadne takie ostrzeżenia nie skutkują, człowiek
tak już ma, ze musi własne doświadczenia zd...
~Basia
Pewnie, że prawda. W tym roku też się tak na
pewno zdaży, albo już ktoś skoczył
bezmyślni...
~Ktos
Pomysl zanim skoczysz mozesz zostac kaleka do
konca zycia .
~Linteo
Niestety na głupotę jeszcze nikt nie wynalazł
lekarstwa.
~WOPR
Jeden skok nie fortuny do wody i jestes kaleka do
konca zycia czyto ma jakis sens,zastanuw sie za...
~inka
kochni troszke wiecej rozsadku
~b\k
14-latek ? żal.com
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »