Przejdź do głównej części strony

INTERIA360

Nawigacja

Górne menu

Rola mediów w procesie wychowania

Autor: ago_b (zredagowany przez: Magda Głowala-Habel)

Słowa kluczowe: media, wychowanie

"Można powiedzieć, że zadaniem szkoły jest uczenie żeglowania, a nie surfowania w internecie" T. Goban- Klas.
Realne załamanie po wirtualnej porażce

Realne załamanie po wirtualnej porażce / fot. G. Fabbri/Stock.Xchng

"Surfing to wspaniały sport polegający na ślizganiu się na desce na falach, natomiast żeglowanie to podróż morska z wytyczonym celem, wymagająca opanowania sztuki żeglarskiej w tym używania instrumentów (busole, mapy) i wiedzy".

Moja siostra skończyła 7 lat. Chodzi do pierwszej klasy, uczy się matematyki, języka polskiego i angielskiego. Dodatkowo uczęszcza do szkoły muzycznej. Jednak najbardziej zafascynowana jest lekcjami z informatyki. Opowiada mi o tym, że posiada własny login i hasło. Gra też w gry interaktywne, używa Paint-a. Internet ją fascynuje, a przecież dopiero niedawno nauczyła się sprawnie czytać i pisać. Mimo tego dowiedziałam się, że jest jednym ostatnich dzieciaków w klasie, które nad wyraz dobrą umiejętnością obsługi komputera mogłyby zawstydzić niejednego dorosłego.

Edukacja w szkołach mająca na celu nauczenie dzieci korzystania z komputera i internetu w sposób odpowiedzialny może przynieść niemalże wyłącznie korzyści. Autorzy podręczników informatycznych uważają, że "rozwiązywanie zadań, a nie obsługa konkretnego systemu i programu staje się naprawdę ważne w szybko zmieniającym się świecie nowych technologii".

Jednak pozostawienie dziecka samemu sobie, nieumiejętne pokierowanie nim w zakresie użytkowania komputera i korzystania z jego dobrodziejstw może prowadzić do poważnych zaburzeń w jego rozwoju, wzmagać agresję i "dawać takie złudzenie rzeczywistości, że problemem bywa powrót do normalnego świata". Ta funkcja narkotyzująca wpędza młodego człowieka w sidła nałogu, samo destrukcji i kreuje typ maniaka komputerowego, godzinami wpatrującego się w monitor.

Człowiek wkraczający w dorosłe życie powinien mieć możliwość wykreowania własnego jej obrazu. Media powinny mu w tym pomóc, przedstawiać alternatywy, ale dawać pole do własnej interpretacji. Niestety media, głównie telewizja narzucają mu określone wzorce i zachowania, szukając przy tym własnych korzyści (finansowych oczywiście).

Użyjesz perfum firmy X, a wszystkie kobiety będą za tobą szaleć. Gumy do żucia Y zrobią z ciebie boga w całowaniu, a proszek Z wypierze wszystko bez wyjątków.

Gazety dla nastolatek pełne są porad w stylu "jak być piękną by mu się podobać". Fora internetowe wręcz zapchane są poradami seksualnymi, pielęgnacyjnymi, modowymi. Młodzi ludzie bombardowani są natłokiem informacji, z których muszą umiejętnie wyselekcjonować najważniejsze i prawdziwe. W tym miejscu swą rolę mają właśnie rodzice, opiekunowie, nauczyciele. To oni powinni młodego człowieka przygotować do "batalii" z rzeczywistością oraz cyberprzestrzenią. Poprowadzić go i wpoić ideały, które będą więcej warte niż reklama kolejnego super specyfiku dobrego na wszystko.

Co więcej, ci, którzy są odpowiedzialni za innych, powinni swoje dzieci, wychowanków, bliskich nauczyć życia prawdziwego. Nie sztuką jest bowiem szukać ucieczki w świecie wirtualnym, sztuką jest umiejętność stawiania czoła problemom realnym, rozwiązywania realnych kłótni, problemów, naprawiania realnych więzi.

T. Goban-Klas, zwraca również naszą uwagę na radio i szeroko pojętą strefę muzyczną. Przedstawia człowieka - samotnego w tłumie, oddzielnego od reszty społeczeństwa słuchawkami na uszach, podpiętych do iPoda, który może już nawet pomieścić kilkanaście tysięcy utworów. W tym miejscu może pojawić się kolejny problem - piractwa w sieci. Internet umożliwiający, wręcz zachęcający do rozwijania działalności przestępczej, ściągania darmowej muzyki i filmów, dzielenia się i przesyłania plików kusi wielu młodych ludzi, którzy nie chcą, lub najzwyczajniej w świecie, nie mogą pozwolić sobie na zakup najnowszej płyty ulubionego wykonawcy.

Media nie powinny zastępować młodej osobie świata realnego. Choć w internecie można znaleźć niemalże wszystko, dzięki anonimowości zmienić własną tożsamość, poznać nowych ludzi , wyrazić własną opinię, rozmawiać, oglądać, sprzedawać , kupować, to nie zastąpi on otaczającej rzeczywistości. Wirtualny "przyjaciel" nie przytuli, gdy dziewczyna będzie cierpieć po rozstaniu z chłopakiem. Wirtualny chłopak nie wyzna miłości patrząc głęboko w oczy. Wirtualny sklep nie odda zapachów ani kolorów prawdziwych owoców i warzyw.

Jaką rolę zatem dla nas, odbiorców, szczególnie ludzi młodych powinny pełnić media?

Wg. Doroty Szczepańskiej "Stanowią połączenie z otaczającym nas światem. Najogólniej mówiąc, media to instytucje, których głównym zadaniem jest przekazywanie społeczeństwu, czyli nam, komunikatu. Jednak w dzisiejszym, z dnia na dzień zmieniającym się świecie, ilość spełnianych przez środki masowego przekazu funkcji rośnie w bardzo szybkim tempie, i już od dawna nie ogranicza się jedynie do dostarczania wiadomości."

Z urządzeń, które ludzie stworzyli dla ludzi należy umiejętnie korzystać. Na zgubne skutki, telewizji, reklam, internetu mniej narażeni są odbiorcy doświadczeni, świadomi, bardziej odporni na manipulację. Ludzie młodzi łatwiej narażają się na błędne interpretacje gdyż nie potrafią często z natłoku informacji wyselekcjonować prawdziwych. Media mogą być nam bardzo pomocne, ułatwiać komunikację, zapewniać dostęp do nauki, bieżących wiadomości. Jednak mają służyć tylko jako element codzienności, a nie stawać się centrum egzystencji.

Przeczytano razy: 1618
Oceń tekst:
OCENA: 45%
  • Tak, polecam innym
  • Nie warto marnować czasu
 

Ostatnio dodane

Sprawiedliwość? To jakiś żart?Sprawiedliwość? To jakiś żart?Wymiar sprawiedliwości w naszym kraju jest niereformowalny i nie do ruszenia. To nie jest stwierdzenie wzięte z sufitu, to fakt.czytaj więcej

Dodatki


Wasze komentarze (5)

Dodaj komentarz

~tutu -

tu154.esite.pl NOWOŚCI W STENOGRAMACH CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE TU-154

~czas -

Niekompetentne, niewydarzone, niedouczone. Bez prspektywicznego spojrzenia, z problemami emocjonalnymi. Tak okreslam większość polskich nauczycieli w czkołach podstawowych.

~a -

W szkołach pracują prowincjonalne pindy wychowane na medialnej kulturze lat 90. Czego takie coś może nauczyć dzieciaka? Zaszkodzi tylko. Na szczęscie one i tak niewiele robią, ślizgaja się tylko od wakacji do wakacji.

~grzybek -

codziennej porcji paszy całe bezmyślne tłumy- dowód: aby zmusić lokatorów do zapłacenie czynszu należy im odciąć kablówkę- bez swoich telenowel czują się zagubieni i bezradni. Mam wrażenie ,że media hodują na potrzeby wielkiego handlu i biznesu stada bezmózgowych klientów, puste, kolorowe lalki i dziecinnych klikajacych przy piwie facetów