Przejdź do głównej części strony

INTERIA360

Nawigacja

Górne menu

Pustynie w Polsce

Autor: Maciej Boryna (zredagowany przez: Magda Głowala-Habel)

Słowa kluczowe: Bory Dolnośląskie, pustynie, wydmy, sandry, poligon, szprotawa

Pustynie Borów Dolnośląskich robią furorę. Niedowiarkowie chcą je po prostu zobaczyć. Pozostałych pasjonuje sam fakt ich występowania w głębi kraju. To w ogóle rzadkość w Europie. Stały się one popularnym, choć nieformalnym, torem szkoleniowym dla quadów i motokrosów.
Wydma atakuje... Tu: zasypała budynek po transformatorze.

Wydma atakuje... Tu: zasypała budynek po transformatorze. / fot. Maciej Boryna

Kiedy 10 tys. lat temu topniał ostatni wielki lodowiec, wypłukał w tym miejscu ogromne ilości piasku. I gdy wielka woda już opadła, wyłoniła się powoli rażąca bielą plaża ciągnąca się w każdą stronę aż po horyzont. Uboga roślinność już w przeciągu kilkunastu lat mogła pokryć zielonym dywanem młodziutką pustynię, zanim przerodziła się ona w dojrzałą puszczę – dzisiejsze Bory Dolnośląskie. Większość wyjątkowych utworów polodowcowych w postaci zgrupowań wzgórz o najprzeróżniejszych kształtach przetrwała do dziś, stanowiąc geologiczne zabytki, niekoniecznie cieszące się prawną ochroną.

Geneza

Mimo upływu tysięcy lat, tutejsze bory w niektórych miejscach nie posiadają swojej zielonej skóry i ukazują… Pustynie! I to wcale nie małe. W dodatku mało znane i nie każdy daje wiarę ich istnieniu. Geneza borowych pustyń ma ścisły związek z działalnością poligonu wojskowego, utworzonego na przełomie XIX i XX wieku. Do 1945 roku ćwiczyła na nim niemiecka artyleria i czołgi. Następnie wybuchały tu sowieckie bomby i rakiety. Na przestrzeni setek hektarów wszelka roślinność została wypalona do białego gruntu. No i mamy pustynie.

Nie wiadomo jednak, czy śródborowe wydmy nie istniały miejscami już wcześniej. Historyczne zapiski dostarczają nam informacji o wielkich pożarach lasu, a także o nadmiernej trzebieży i szkodnikach drzew. Szprotawianie musieli niegdyś sprowadzać drewno do swoich kuźnic aż spod Kliczkowa, a niektóre miasta z braku dorosłych drzew nie dysponowały surowcem budowlanym. Nie należy mieć wątpliwości, że sandry (od niem. Sand = piasek) istniały w przeszłości.

Wydmowe osobliwości

Towarzystwo Bory Dolnośląskie prowadzi obserwacje zachowań tutejszych obszarów wydmowych. Tam, gdzie nadal ćwiczy wojsko z udziałem czołgów i artylerii, piaszczyste enklawy mają się dobrze. A nawet przy wsparciu silnych wiatrów potrafią w naturalny sposób zwiększać zasięg swojego występowania. Wielu zaszokował udokumentowany przypadek, kiedy ruchoma wydma zasypała budynek transformatora wysokiego na 2,5 metra! Jednakże są stanowiska, gdzie na białe plaże na nowo wkracza las, niekiedy samoczynnie, innym razem są to celowe nasadzenia.

Pustynie Borów Dolnośląskich robią furorę. Niedowiarkowie chcą je po prostu zobaczyć. Pozostałych pasjonuje sam fakt ich występowania w głębi kraju. To w ogóle rzadkość w Europie. Stały się one popularnym, choć nieformalnym, torem szkoleniowym dla quadów i motokrosów. Pojazdy te nijak pasują to przyrodniczych krajobrazów i płoszą dziką zwierzynę, ale paradoksalnie to one przyczyniają się do zachowania charakteru sandrów.

Zamiast jechać daleko na zarośniętą już Pustynię Błędowską albo do nadbałtyckiej Łeby, amatorzy dużego piasku mogą wybrać się w tutejsze bory. Warto dodać, że wydmy to miejsce występowania osobliwej roślinności. To temat na ciekawą lekcję regionalno-przyrodniczą. Wycieczki do borowej pustyni oprowadzają przewodnicy z Towarzystwa Bory Dolnośląskie. Część obszarów wydmowych jest niedostępna, ponieważ znajduje się w granicach poligonu wojskowego. Aby do nich dotrzeć, trzeba liczyć się z minimum 2-godzinną wędrówką, ale nagroda w postaci egzotycznego krajobrazu rekompensuje ten wysiłek.

Zobacz film: Pustynie Borów Dolnośląskich

Wykorzystano materiały:

1. Radio Bory Dolnośląskie: Pustynie w Borach, 6.11.2009
2. Encyklopedia Ziemi Szprotawskiej i Żagańskiej, Szprotawa 2010

Przeczytano razy: 14120
Oceń tekst:
OCENA: 76%
  • Tak, polecam innym
  • Nie warto marnować czasu
 

Ostatnio dodane

Słowo i mieczSłowo i mieczCzas na zmiany w polskiej fantasy - recenzja powieści "Słowo i Miecz" Witolda Jabłońskiego. czytaj więcej

Dodatki


Wasze komentarze (18)

Dodaj komentarz

~Iskra -

Ja polecam Łebę!!

~kierowcaJacky -

Tam w stani wojennym stalyy czolgi

~JM -

DO EGIPTU JEZDZE PO SŁOŃCE...A NIE NA PUSTYNIE.

~globtroter -

egipt to raj dla biedakow

~bledowiak -

mieszkam na Bledowie na Pustyni Bledowskiej jestem bardzo czesto, wcale nie jest az tak zarosnieta, ale do egiptu sporo jej brakuje

~krytyk -

Artykuł idioty.

~lovelas -

dla pustyni slonca lub piramid he he

~Turysta -

Fakt że leży w Afryce nie przeszkodził im w budowie dróg, hoteli, basenów itd a ceny jak w Polsce a nawet niższe.

~Marek555 -

...,a dodać jeszcze należy pustynie braku zdrowego rozsadku i logicznego myślenia!!! O cywilizacyjnej szlachetności już nie wspomnę, bo co nasz lud wygaduje na temat smoleńskiej katastrofy to bulwersuje, ze tak prymitywne kocopoły zyją w XXI wieku w centralnej Europie; "że była strzelanina na pokładzie, że PO PiS podłożyło bombę, że rannych dobijali, a że Tusk powiedział- wyginiecie jak dinozaury jak się masonerii nie podporządkujecie, a jak Putin ściskał się z Tuskiem to ten pierwszy miał powiedzieć, ze zrobił swoje, a teraz czas na ciebie Donaldzie..." Boże! Boże! Boże! Komu na tym zależy aby tak Wielki Naród jakim niewątpliwie są Polacy był tak zmanipulowany i ciemny!!!!!!!!!

~iga -

Największe powierzchnie piaszczyste znajdują się na terenie czynnego poligonu wojskowego Żagań-Świętoszów (pustynia strachowska), a także w granicach Przemkowskiego Parku Krajobrazowego (pustynia kozłowska). Jest to teren już w dużej mierze zalesiony. Warto zobaczyć, ale odpoczywać proponuję w Egipcie.