Publicznie oświadczył, że nie jest gejem
Słowa kluczowe: martin lechowicz, Completely Unprofessional, łukasz podolski, ballada o smutnym programiście
2008-07-09 09:31:16
Nagrałeś Balladę o Podolskim i Piosenkę o smutnym programiście, które w sumie dotarły do ponad pół miliona internautów. Jesteś już polskim celebrity?
- Nie, nie czuję się. Powinienem się czuć?
Coraz więcej osób teraz próbuje się wybić za pomocą You Tube.
- Kto na przykład?
Prekursorem był Kononowicz, choć to akurat było mało planowane. Ostatnio popularny stał się Gracjan Roztocki, śpiewający nudysta.
- Zostałem porównany do Kononowicza i nudysty. Nie wiem, czy mi się to podoba. Nie wiem, czy chcę zostać takim celebrity.
Podobno nagła popularność wiązała się z karami finansowymi dla ciebie.
- To nie była kara finansowa. Padłem ofiarą własnej popularności, ponieważ przekroczyłem limity transferu na serwerze.
O ile?
- O 200 zł.
To szokująca kara...
- Fakt. Kuba Wojewódzki miał gorzej. Dwa razy po pół miliona za kilka żartów.
Schodząc z tematów nagraniowych... Co jakiś czas jeździsz nad morze skuterem. Nie wygodniej samochodem?
- Bardzo wygodnie. Najwygodniej by było wsiąść w samolot i jechać na Karaiby. A jeszcze wygodniej byłoby w ogóle nie wychodzić z domu.
To czemu nie siedzisz w domu?
- Bo w domu jest nudno i na Karaibach też. I jak się jedzie wygodnym samochodem do miejscowości turystycznej to jest chyba najnudniej.
Co jest ciekawego w wyprawie w deszczu, na motorze, przez kilkaset kilometrów?
- Polecam moją relację z podróży na stronie Born to be Wild Tour.
>Kiedyś byłeś w Oświęcimiu i każdy mógł śledzić twoje losy. Opisałeś kilka swoich podróży. To może teraz czas zainstalować kamery w domu?
>- Na razie można mnie śledzić średnio 3 minuty na tydzień. Tyle trwa nagrywanie piosenki.
Po sieci krąży tzw. lista żydów serwisu Polonica.net. I ty jesteś na niej jednym z nich. Z tego, co wiem, zrobiłeś donos sam na siebie. Po co?
- Dla zabawy, bo to jest moja główna motywacja. Przede mną doniósł na siebie jeden informatyk czy dziennikarz, więc nie byłem pierwszy, ale bardzo mi się pomysł spodobał. Postanowiłem być jednak oryginalny, więc zrobiłem to, co on, ale na żywo, na antenie radia Koczowisko Dekadencji.
Jak zareagowali słuchacze?
- Salwami śmiechu.
Wspomniane Koczowisko Dekadencji, Odwyk i Masa krytyczna to twoje podcasty, czyli takie audycje internetowe. Pierwszy o polityce, drugi o Bogu, a trzeci robiący sobie jaja ze wszystkiego. Nie za dużo tego?- Słuchaczom to chyba nie przeszkadza. Im większy mają wybór, tym łatwiej znajdą coś dla siebie.
Tworzysz chyba jakieś 30 proc. wszystkich polskich podcastów.
- Rekompensuję bezczynność moich rodaków robieniem więcej niż powinienem. Innym się nie chce, a komuś powinno.
A swoją drogą: co to za pomysł, by nagrywać coś o Bogu?
- Wzięło się to stąd, że ja chciałem słuchać takiego podcastu. Szukałem, szukałem i nie znalazłem. Więc musiałem nagrać sam.
- W Kościele nie usłyszy tego, co usłyszy u mnie.
Bluźnierstwa?
- Bluźnierstwa, herezje, nawracanie siłą, nabijanie na pale, palenie na stosie...
Żyjemy w erze ścisłej specjalizacji. A ty, będąc programistą, piszesz książki, artykuły, nagrywasz podcasty i dodatkowo śpiewasz. Nie jesteś trochę starej daty?
- Specjalizacja nie oznacza, że człowiek musi być jednowymiarowy i robić tylko jedną rzecz w danej chwili. Można mieć więcej niż jedną specjalizację. Ja się specjalizuję w programowaniu, pisaniu piosenek specyficznych i felietonów.
Czyli się nie specjalizujesz...
- Problem jest taki: nigdy nie wiesz, co ci w życiu wyjdzie. Są osoby, które stawiają wszystko na jedną kartę - na przykład górnicy. A potem zamykają kopalnię i człowiek idzie na bezrobocie, bo nie umie robić nic innego. Ja próbuję robić różne rzeczy i sprawdzam, co mi wychodzi w praktyce. Nie w teorii. I to, co mi nie wychodzi, to porzucam. Kiedyś np. próbowałem robić komiks internetowy. Przez kilka miesięcy rysowałem, wymyślałem, miałem zabawę. Nie wyszedł, skończyłem. I teraz już wiem, że do tego się nie nadaję. A do piosenek okazało się, że się nadaję. Gdybym się specjalizował tylko w pisaniu artykułów, to bym nigdy nie napisał piosenki.
>Jesteś także jednym z dziennikarzy obywatelskich serwisu Interia360. Dostałeś wyróżnienie w naszym konkursie na dziennikarza obywatelskiego roku. Patrząc na tematykę artykułów, piszesz głównie o Polsce i raczej mało pochlebnie.
>- To tym gorzej dla Polski. Ja piszę to, co widzę.
Co ci się nie podoba?
- Nie tyle narzekam na samą Polskę, co na brak wolności w kraju, który słynął z tego, że panowała tu ogromna wolność. Zwłaszcza w porównaniu z resztą Europy. Teraz słynie z tego, że jest jej tutaj najmniej.
Wysokie podatki?
- No, z jednej strony nie ma wolności, jeśli chodzi o finanse, ale są też inne sfery, gdzie wolność jest potrzebna dla człowieka.
W jednym ze swoich artykułów napisałeś, jak zrobić zbiórkę na piwo w wolnej Polsce. Tam wychodzi dość pesymistyczny obraz tego kraju, że tutaj nie da się niczego zrobić bez co najmniej kilkunastu pozwoleń...
- No tak. Z jakichś powodów wszystkie sfery życia muszą być pod kontrolą państwa. Człowiek, zamiast zastanawiać się nad tym, co może zrobić, zastanawia się, co mu wolno. To mi się najbardziej nie podoba i to jest największa różnica między życiem w Polsce, a np. w Wielkiej Brytanii.
Podobno nosisz się z pomysłem emigracji do Anglii, jak miliony innych Polaków. Dla pieniędzy?
- Nie.
A dlaczego?
- W Polsce jest duszno. W Polsce jest ciasno. W Polsce ktoś, kto chce cały czas robić coś nowego, coś oryginalnego, bez przerwy musi walczyć z państwem, przepisami, z mentalnością ludzi, dla których każda inność jest czymś złym z założenia.
Dodatkowo nie jesteś ani ateistą, ani katolikiem. To jest rzadko spotykane w tym kraju.
- Myślę, że to nie jest takie niespotykane. Wbrew pozorom to jest popularny pogląd. Tylko nikt nie mówi o tym publicznie i nikt nie nazywa tego po imieniu.
To znaczy?
- Prawdziwych ateistów jest w Polsce niewielu. Człowiek, który nie czuje się katolikiem, nie jest przecież automatycznie ateistą. Wielu ludzi nie wie dokładnie, w co wierzy, ale zdecydowanie chcą wierzyć w coś. Jak ich zakwalifikować? Co mają zrobić?
Poszukać na własną rękę?
- Oczywiście, że tak. Czym oni się różnią ode mnie? Ja robię to samo, co oni. Może tylko mam trochę więcej determinacji, trochę więcej odwagi, i szukam trochę mniej po omacku.
>I o tym wszystkim mówisz w swoim podcaście Odwyk?
>- Właśnie tak.
>Kończysz właśnie książkę "Teoria Portali". O czym ona będzie?
>- O dwóch bezrobotnych naukowcach, którzy przez przypadek poznają sens życia.
Będzie można kupić w księgarniach?
- Bardzo wątpię. Bo konstrukcja państwa polskiego nie sprzyja takim prywatnym inicjatywom.
Dlaczego?
- Trzeba znaleźć wydawnictwo lub założyć własne. Te, które są na rynku, bardzo niechętnie publikują jakichkolwiek nowych ludzi, bez znanych nazwisk. Pisałem np. do "Fabryki Słów". Odpowiedzieli mi po pół godzinie namysłu - w czasie której zdążyli może tytuł przeczytać - że nie, nie, nie...
Może dlatego, że Polacy nie czytają.
- Polacy czytają mało, ale to nie znaczy, że nie czytają wcale. A skoro istnieją wydawnictwa, to powinny być teoretycznie zainteresowane szukaniem ludzi, którzy zaczynają pisać i robią to dobrze. Trochę więcej odwagi.
No to może powinieneś napisać, jak Masłowska, że się ktoś zrzygał, a potem dał sobie w żyłę. Lub na odwrót.
- No, jakbym był Masłowską, to bym pewnie tak pisał. Ale że nią nie jestem, to piszę inaczej. Pilipiuka wydali, a przecież nie pisze jak Masłowska. Pisze w stylu bardzo podobnym do mojego. Tylko że ja piszę trochę lepiej.
Co powinno być zachętą do kupna "Teorii Portali", której nie będzie można kupić, dopóki się jej nie wyda. A teraz parę słów, by można było efektownie zatytułować ten wywiad. Masz dziewczynę?
- Nie.
Czyli jesteś gejem?
(Śmiech)
(I jeszcze więcej śmiechu)
>- Też nie.
Publicznie oświadczasz, że nie jesteś gejem?
- Tak. To znaczy nie, nie jestem.
No to mamy tytuł.
Ostatnie pytanie. Jakieś plany spieniężenia popularności?
- Jeżeli jeszcze uda mi się zrobić dwa takie "przeboje", to nie będzie w tym problemu.
Zamierzasz się udać na turnee po knajpach i hotelach?
- Na razie jestem na etapie obserwowania, co z tego wyniknie.
Dziękuję bardzo za rozmowę.
>















~dj rick
on jest wspaniały ze swymi piosenkami gra
rewelacyjnie tak dalej
~dj rick
i talked to before personally millerem and he it
but does not have girl ne,it has said for self
s...
~Siostra 666 1244...
lubię piosenki Martina, teksty... Samego Martina
nie znam.
ale do cholery jasnej pisze się "w...
~damar
Trzymam kciuki za kolegę z portal i pozdrawiam.
~LILITH i OSA
Martin a my jesteśmy pod wrażeniem,trzymamy
kciuki obu rąk,będziemy śledzić rozwój
kariery...
niektór...
~Polak(oczytany)
każdy ma podejście do życia inne.
niektórzy mają podejście negatywne do
wszystkiego patrz...
~ed
na te jego strony. Cienki ten gostek. Malo ma do
powiedzenia i nudzi. A to, czy jest gejem czy
zy...
~polak (oczytany)
jak taki mocny jesteś to napisz swój utwór
muzyczny
i zobaczymy co ty masz do powiedzenia.
...
~stanley26
czytam niektóre komentarze i one wydają mi się
wystarczającym powodem do emigracji ;d ;d ;d N...
~Marek
Redaktor, przeprowadzający ten wywiad był bardzo
słabo przygotowany do takiej rozmowy. Zapyta...
~żygfryd życimski
No ale to nie była rozmowa z profesorem
psychiatrii, tylko takim samym gościem jak my,
który p...
~andrzej ś..
Cześc Martin. Uniwersalny z Ciebie gość!
Pozdrawiam:)))
~grzes
ze jest zydem to od razu wielkie halo?
Nawet po polsku nie potrafi mowic, bez zydowskiego
zacia...
~henryksz
ja tez PUBLICZNIE moge wyznac(?): NIE JESTEM
GEJEM! Ale sensacja, nieprawdaz?
~papkin
to przyznaj. ja zaklaszczę. a potem stwórz coś
sam, wystaw i pogadamy o krytyce.
~kamyk
Ludzie! Potraficie tak świetnie krytykować
czyjąś twórczość, ciągle niezadowoleni... a
mo...
~miki
Choć geje mi nie przeszkadzają (zawsze mniejsza
konkurencja), ale wnerwiają mnie lesby - bo cz...
~poprostu czlowiek
i co z tego gdyby nawet był patrzc sie trzaba jak
na czlowieka i nie istotne czy to gej czy les...
~hors
Takie bzdury piszecie że tylko tytuł
przeczytałem....
~sisi
niedlugo wyjdzie szydlo z reklamowki
~bysio
że chodzi o Jarbysioka K. albo o Zbyszka zero.
~krytyk
Zawartosc portalu to porazka w porownaniu np. z Le
Monde. A, prawda, skad macie to wiedziec. Prze...
~emil
Co za różnick kto z kim śpi. To jego prywatna
sprawa telewizja i media uczą tolerancji, a
zad...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »