Pod ostrzałem pytań
Słowa kluczowe: psychotesty, psychozabawy, praca, rekrutacja
2012-02-07 13:11:28
Można powiedzieć, że zostaliśmy zalani falą pseudopsychologicznych testów, które niczym wyrocznia określają, kim jesteśmy lub kim możemy się stać w niedalekiej przyszłości.
Wielu z nas w codziennej prasie, typowych kolorowych magazynach czy po prostu w internecie spotyka się z różnego rodzaju testami. Mylnie uznajemy je za testy psychologiczne. Zazwyczaj są to jedynie psychozabawy, działające na bardzo podobnej podstawie, jednak ostatecznie niespełniające wymagań testów psychometrycznych. Jak wielka jest skala zainteresowania przeprowadzaniem takiego rodzaju ankiet może świadczyć typowa wyszukiwarka fraz, gdzie zagadnienia związane z powyższym tematem plasują się w pierwszej 10 internetowych hitów.
Wyskakujące banery reklamowe nakłaniają zewsząd do odpowiedzi typu: czy masz silną wolę, a może kierujesz się emocjami? Masz do wyboru: przebywać na tonącym statku lub znaleźć się kompletnie sam w dżungli, co preferujesz? Tak absurdalne pytania spotkał chyba każdy z nas, kto choć raz poddał się badaniu. Ja, w celach oczywiście czysto naukowych, również wypełniłam kilka formularzy. Jeden z nich szczegółowo opowiedział mi o cechach mojej osobowości i pracy, jaką powinnam wykonywać. Myśląc o tym, jakże ważnym wyroku, śmiem twierdzić, że twórca klucza jednak się myli. Ale cóż ja mogę na ten temat wiedzieć.
Czym kierujemy się w wypełnianiu często idiotycznych ankiet? Czego chcemy się dowiedzieć i czy faktycznie jest to pomocne w dotarciu do własnego ja?
Atrakcyjna pułapka
Kluczowym elementem atrakcyjności testów w sieci, w prasie, czy poradnikach jest przesłanie, że ktoś lub coś wytypuje za nas idealną pracę, idealnego przyjaciela, nawet idealny obraz własnej osoby. Jedyne co należy uczynić, to pozwolić odblokować się swojej świadomości, którą program komputerowy musi przeanalizować. Można by pomyśleć, że testy te faktycznie są idealną metodą na poznanie siebie w wyalienowanym i technicznie pędzącym świecie.
Co więcej, opierają się na technice, dzięki której udzielając odpowiedzi i docierając do finalnej analizy zawsze otrzymamy pozytywny lub intrygujący akcent mający nas zachęcić do dalszych "kliknięć". Niesie to za sobą pewnego rodzaju konsekwencje i niejako pułapkę. Od wypełniania testów bardzo szybko można się uzależnić. Już nawet nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć, jaki kolor najbardziej lubimy, po przecież powie nam to ankieta. Dochodzi do paradoksalnych sytuacji, w których wirtualny doradca okazuje się być niezbędny.
Kosztowna zabawa
Kontynuując swoje badania, po mniej więcej 40 minutach „przechodzenia” od pytania do pytania testu, mającego przewidzieć datę mojej śmierci (co z założenia jest w ogóle abstrakcyjne, żeby nie powiedzieć po prostu głupie) zrezygnowana, jednak dostrzegająca światełko w tunelu, w postaci ostatniego zadania, dowiedziałam się, żeby uzyskać wynik muszę wysłać sms. Koszt usługi to jedynie 10,99 plus VAT. Wysłałam. Przedstawiono mi 2 zdaniową odpowiedź. Ponoć moja śmierć może zdarzyć się szybciej niż to sobie wyobrażam. Mój styl życia nie rokuje optymistycznie.
Jeżeli chcę dowiedzieć się więcej proszą o wysłanie kolejnego sms-a. Niestety, nie "połasiłam się" na dalszą część wiedzy na temat daty własnej śmierci, zastanawiając się jednak z ilu płatnych partii składałaby się cała wróżba. Tym bardziej, że odpowiedzieć nie zaskakuje, jeżeli w ankiecie zaznaczyłam, iż wypalam paczkę papierosów dziennie, nie jadam regularnie i nie uprawiam żadnych sportów. Nostradamusem nie trzeba być w tym przypadku, a i on nie zawsze przewidywał dobrze. Żeby było jeszcze śmieszniej, zauważyłam, że nie ma aspektu życia, który nie byłby błahy i zbyt przyziemny do testowania, a my za taką wiedzę często słono płacimy. Dosłownie.
Profesjonalne testy też istnieją
Nie można jednak rozciągać analizy wszystkich dostępnych testów i oceniać je przez pryzmat tych, które faktycznie są jedynie zabawą. Jestem bowiem w stanie docenić skuteczność tych prawdziwych, wystudiowanych przez ludzi, którzy znają się na rzeczy, którzy potrafią opisać nasze zachowania, nasze umiejętności i nazwać rzeczowo kim jesteśmy.
Testy psychologiczne są coraz częściej stosowanym narzędziem rekrutacyjnym, czego sama parokrotnie doświadczyłam aplikując o pracę. Do niedawna były stosowane jedynie przez wielkie korporacje i wyspecjalizowane firmy zajmujące się profesjonalnym doradztwem personalnym, aktualnie używane są również przez średnie firmy, które metodę selekcji stosują własnymi siłami i możliwościami. Psychometryczne testy rekrutacyjne oceniają cechy osobowości poprzez wskaźnik sprawdzania się w różnych rolach. Ich skuteczność oceniona jest niezwykle wysoce. Przewidują nasze możliwości, a jednocześnie porównują potencjalnych kandydatów na dane stanowisko, celem doboru najbardziej odpowiedniego.
Stosunkowo nie jest to narzędzie selekcji skomplikowane i drogie. Wydatek wiążący się z przeprowadzeniem takowych działań to rząd zatrudnienia psychologa, którego zadaniem byłoby przede wszystkim umiejętnie analizowanie wyników i wystawienie opinii o kandydacie. Jest to warunek konieczny. Przeszkolona w tym temacie osoba dzięki umiejętności interpretacji jest gwarantem przeprowadzenia testu odpowiednio, a tym samym poświadcza wyroki, które muszą przekładać się na rzeczywistość.
Większość testów stosowanych przy rekrutacji dzieli się na dwa niezależne sprawdziany. Pierwszy z nich to wspomniany test cech osobowości, badający nie tylko nasze naturalne predyspozycje do podjęcia pracy i spełniania, a może nawet bardziej wypełniania powierzonych obowiązków, drugi to typowy test inteligencji. Pytania zawarte w formularzach, są precyzowane indywidualnie, przez konstruktora, który bada dowolne właściwości osoby według czy to potrzeb pracodawcy czy potrzeb obsadzanego stanowiska.
Predyspozycje przypisane do osobowości?
Te, używane w korporacjach na całym świecie opierają się na podstawowej teorii, że urodziliśmy się z pewnymi predyspozycjami przypisanymi do typu osobowości, które bardziej lub mniej wpływają na nasze życie. Po ostrzale pytań, często zupełnie niedorzecznych, dowiadujemy się czy jesteśmy introwertykami, ekstrawertykami, kierującymi się intuicją, a może jedynie emocjami? Czy należymy do ludzi osądzających czy raczej przewidujących pewne wydarzenia? Odpowiedzi na te pytania, wpływają na całokształt oceny, konstruując nasz obraz. Przykładowo, opierający się na własnej intuicji, ale jednocześnie domowy i uczuciowy człowiek, będzie miał ogromny problem z odnalezieniem się w pracy, gdzie wymagana będzie od niego przebojowość, czy umiejętności perswazyjne. Podążając za takim sposobem dedukcji odpadają dla takiej osoby zawody powiązane z handlem czy public relations.
Krytycy testowego opisu pokątnie mamrotają o aspektach społecznej inżynierii, które coraz częściej zmierzają do poszukiwania szablonowego pracownika. Zdają się to potwierdzać również psycholodzy, którzy zauważają, że duże firmy poszukują ludzi z tymi samymi umiejętnościami: przyjemnego, konsekwentnego ekstrawertyka, otwartego na nowe doświadczenia. Wszystko to powoduje, że coraz większe grono ludzi poszukujących pracy - poszukuje sposobu jak oszukać wynik testu psychologicznego. Wystarczy zapytać wujka Google, wpisać początkową frazę, a już w ułamku sekundy wyskoczy sugestia wyszukiwarki. Dzięki odpowiadaniu na pytanie nie tak jak myślimy i czujemy, a tak jak potencjalnie życzyłby sobie nasz szef jesteśmy w stanie zmanipulować ostateczny rezultat. Nie padnie zatem tutaj pytanie, czy jest możliwość oszukiwania na testach, lecz czy jest sens?
Po co aspirujemy do bycia ambitnym ekstrawertykiem, jeżeli jesteśmy bardziej kierującym się wiedzą introwertykiem? Wielu odpowie prozaicznie - by uzyskać etat. I jest to zupełnie zrozumiałe, jednak takie oszustwo może być męczące, żałosne i prawdopodobnie krótkotrwałe.
Ruszyła machina - nikt już nie zatrzyma…
Obsesja związana z osobowością, a właściwie związana z jej analizą atakuje już niemalże każdy aspekt naszego życia. Jeżeli zapytasz eksperta o radę na temat twojej garderoby czy diety, na którą powinieneś przejść, prawdopodobnie zostaniesz przepytany o swoje upodobania, nawyki, swój charakter i cechy osobowościowe. Jeżeli jednak testy mają mieć dla nas jakąkolwiek wartość (a nie przykładowo dla naszego pracodawcy), przyjmujmy wyniki z godnością, nie oszukujmy. Jeżeli test (chodzi mi jedynie o profesjonalne testy) mówi, że tacy a tacy jesteśmy, to tacy bądźmy. Zasada jest niezwykle prosta: jeżeli ktoś cię pyta o twój wiek, powiedz taki, w którym autentycznie jesteś, a nie taki, który sobie życzysz by był.
Machina psychozabaw ruszyła, wkradając się w naszą codzienność, bo któż nie chce się od niej oderwać. Poznanie własnej osobowości jest niesamowicie istotnym elementem naszego życia, bowiem jak zwykł mawiać Isaak Asimov: wiedza stwarza problemy, ale ignorancja ich nie rozwiązuje. Pytanie, na ile korzystanie z form psychozabaw będzie dla nas jedynie niewinną rozrywką, a na ile prawdą i racją absolutną. Na ile kierujemy się decyzjami podjętymi przez analizę komputerową, a na ile profesjonalną oceną psychologa? I tak oto górnolotnym akcentem kończę swoją wypowiedź.












~Filozof
obawiacie, chyba tylko wy poważnie traktujecie
swoją psychologię, która pozornie spełnia
kr...
~qwe
sieje. "Bog dal ci rozum, uzyj go".
~qwe
~Dziewczyna o nic...
tego typu. Nazywa się "enneagram" - ze
starogreckiego "ennea" = 9 oraz "gram"(od
"grafos") = ry...
~góral niskopienny
artykułem. To samo pisałem...
~realista
radzi,a jakimiś pytaniami chce wydać wyrok na
kimś.Parodia na obcasach!!!!
~dr Cat Mrucuss
sobie rady ze sobą. Główny powód.
Poziom studiów: Jak wszędzie. (ALBO JESZCZE
GORZEJ).
S...
~toja
wierzę, że ludzie są aż tak naiwni.
~Niksa
enski-urodziny-18-os iemnastka-preze
nt-i2056525900.html
~Yahuu
klasy w LO, którzy niestety odpisali maturę z
matematyki, resztę jakoś im się udało cudem
...
~Popsychologii
powinien Pan dobrze znać zasady stawiania opinii
- że ktoś jest "matołem" lub "tumanem" - ch...
~góral niskopienny
wszystkie testy są z natury nic nie warte. Jest
jeden, który poleciłbym każdemu- dopóki dop...
~góral niskopienny
przeczę. W takim wypadku po zrobieniu testu
Enneagram zapytaj się kogoś, kto cię bardzo
dobr...
~man
kiedy ,, kopniemy w wiadro ,,
~Ennea plus gram ...
informuje, że jest on płatny i żąda wysłania
szalenie drogiego smsa. A niech sobie to nawet...
~nino-si
móżg ma największe kłopoty. Dla tego
psychologami i psychiatrami zastaja najczęściej
ludzi...
~Psycho Tommy
wiecej czarnych klawiszy to wolisz sex z
murzynem, a jesli wiecej białych to jestes
rasistką.
...
~ixi
umiejetnosc ich rozwiazywania
~A
~Testy?
jakieś fobie i urojenia oraz kłopoty z
komunikacją społeczną.
~Grzegorz
przecież taki głupi jestem
~Dwie twarze
następnie on ocenił że jestem nieprzydatny i
nieprzystosowany.
Tego samego dnia w 2 firmie m...
~MM27P
pomylił z twoim!
~komewa
"bo nie jestem zaradna i to albo sie ma, albo
nie, wiecz nie mam szans". Potem pracowałam jako
...
~MM27P
Zjezdzaj dzieciaku, idź grać w metina, a nie
szpanuj tutaj.
~q
tylko o umiejetnosci rozwiazywania testow nie ma
nic wspolnego z rzeczwistoscia
~N E Z
CHWAST i CZAS- CEL bez DĄŻENIA/kto ma wiedzieć
ten wie o co chodzi
~real
większości są jak prawnicy stwierdzą to za co
się im płaci.
~rozbawiona
~rozbawiona rozba...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »