Nigdy Cię nie biłem
Słowa kluczowe: rodzice, dzieci, życie.
2010-01-04 15:44:12
A jak zwykle trzeba iść do ojca. No nic, trzeba iść. I się idzie. I kupić chleba, i maślankę i jajek parę, i coś tam…, pietruszki.
Mamy nie ma. Wyjechała rok temu, do swojego starszego syna. Tam jest większe mieszkanie. Syn, namawiał, a tutaj jak królik z otwartymi oczami oczekiwała na egzekucję: „ ja cię kurwo zabiję, suko pierdolona”. Bała się. I kiedy syn zobaczył, że to nie przelewki, zabrał ją. Pięćdziesiąt lat tam mieszkała. Tęskni. Płacze. Chce wracać, bo tam jest inaczej, gorzej, ale… boi się… o życie. Ten człowiek jest… nikt nie wie, ale nie chce słyszeć o tej kurwie, suce, bo go zostawiła na starość.
- Aaaa, to przynieś piwa. I pół litra! Żołądkowej Gorzkiej!
- Tato, daj spokój, człowieku, przecież ty masz już 83 lata.
- _Eeech tam, idź przynieś! Ojcu nie przyniesiesz? Masz pieniądze!
- Oooo, jak to fajnie, pogadać muszę. Ja stary, przepraszam, ale muszę pogadać.
Ble, ble, ble, ble…….. A jak byłeś mały,… ble ble ble… tak Cie kochałem,… i braciszka,… i jak przyjeżdżałem z delegacji to prezenty przywoziłem… Ach, jak ja was kochałem.
W głowie syna cos się zagotowało. Mocno. „Kurwa, to nie tak. Coś”.
- No, a to po co nas biłeś? – syn zapytał, wychylając kieliszek, pierwszy od wielu lat, ale wiedział, że coś tu nie gra, i wiedział, że „będą schody”. Wiele razy były, i się obyło na sucho, ale tym razem… postanowił, że albo w te, albo we wte.
- Ja? Biłem? Was? Co ty, co ty…?
Tato, to nie pamiętasz, jak nas lałeś pasem? Mnie i Janusza?
Ja? Pasem? Nigdy!
Co byście zrobili na miejscu tego faceta – syna. Wziął flaszką. Nalał sobie ¾ szklanki, Wychylił. To niemożliwe jest, żeby ktoś, kto tego był świadkiem, a nawet uczestnikiem, o tym ie pamiętał.
- Tato, nie pamiętasz, jak nas lałeś pasem, że nie mogliśmy ćwiczyć na WF?
- Ja? Zgłupiałeś? Ja nigdy! Na dzieci? Ja zawsze tłumaczyłem! A dzieci mnie słuchały (mówi do jednego z synów).
Syn (młodszy) nie chciał się kłócić. Ale…, wypił szklankę przed chwilą, a teraz słucha taki tekst… Ręce trzęsą mu się coraz bardziej. W ogóle nie miało być tego tematu, ale ojciec sam zaczął, a emocje przecież grają. I nie jest to niczyja wina.
Przypomniał sobie czarna dupę. A potem pomyślał o żonie, która w wannie ciągle pytała (na początku), „dlaczego masz takie pasy-blizny na plecach?”
I przypomniał sobie pas, ściągany właściwie codziennie ściągany po pracy i „używany” na synach. I przypomniał sobie wypadek, kiedy rozwalił sobie głowę, i leżał w łóżku po opatrzeniu przez lekarzy, a ojciec, ledwo żywemu wybijał pasem z głowy „takie wypadki na przyszłość”. I przypomniał sobie pasa z wczesnego dzieciństwa, nigdy bo nie zapomni:
Miał sześć lat. Pamięta, bo chodził do starszaków. Tato przyszedł pijany. Brat (starszy) schował się w wersalce i siedział jak myszka, modląc się, żeby ojcu się nie przypomniało.
- Matka! Trzeba napalić w piecu (kuchnia była na piece)! Synuś podaj gazety i drewno!
Synuś posłusznie wyciągnął spod spodu drewno, gazety i włożył do paleniska. Wszystko było w „miejscu pod piecem, specjalnym”.
- Czekaj, czekaj! Pokaż mi „Perspektywy”.
Synek, sześcioletni, zobaczywszy, ze tata ma dobry humor, podał mu perspektywy. Tyle, że nie miał pojęcia, że coś jest nie tak.
- Perspektywy!!! Durniu!!! Synek, nieumiejący czytać jeszcze, trzęsącymi się rękami wyciągał spod pieca kolejny tygodnik.
- Durniu, to jest „Panorama”, ja chciałem „Perspektywy”! - Wstając wysuwał pas ze spodni.
- Ojciec, przecież on nie umie jeszcze czytać – rzuciła matka – Stul pysk suko, niech się nauczy – pas wylądował na przedramieniu mamy, ale za to wieczorem wszyscy musieliśmy leżeć w łóżku i wszyscy dostaliśmy wpierdol, z mamą na czele. Mama była czarna. A my prawie że czarni. Było tak, że byliśmy my: mama, ja i brat, i był on. I tyle. Wpierdol.
Nie... Nie wpierdol. P R Z E P I E R D O L E.
Nie skończyłem tego artykułu. Cholera. Nie miałem siły. A to jeszcze nie koniec.
No trudno. Nie jest to takie proste, wbrew pozorom.
Albo nie. Nie będę kończył. Po co?
P.S. Przepraszam za wulgaryzmy użyte w tekscie, ale one po prostu muszą tam być.
Przeczytaj też:



















~mar
mamie, że mnie wtedy sprała. Chodziło o
dziewczynę, miałem 16 lat. Do dziś miał bym
zapewn...
~mar
Sorry, ale wynalazki nowoczesnej "nauki", a
szczególnie tzw. nauk społecznych jak dla mnie
są ...
~aga-blondi;)
Wiecie co sie
później dzieje u bitej osoby w
psychice????????????? jakie ma lęki przed
świ...
~rena
masz rację-to trzeba i można leczyć.Polecam
książkę "Toksyczni rodzice"/dostępna w
bibliot...
~w
tez ma amnezje, nie pamieta jak sie pastwil nad
nami. Dzisiaj gra dobrego tatusia i ze zawsze
tak...
~jokp
pewnie to samo rodzin,wiec trzeba sie zastanowic
czy ja zakladac
~karoilna po terapii
A ja myslę ,że takie traumy z dzieciństwa
wymagają terapii ,pomocy psychologa .Warto o tym
po...
~czytelnik
kiepskie te artykuły
takie właśnie ble ble ble
~Miniaturowa
Od jakiegoś czasu czytuję Pana artykuły. I na
ogół, choć żaden nie powalił mnie na
kolana...
~strzelec
może nawet bliska, w dodatku kulturalna, którą
wnerwia, że Ty piszesz, a ona nie:) Kopniaczka...
~Rollins
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że tylko na
darmo się "pocił", bo zamiast mnie poprawić,
t...
~irma
swoje lub nawet nie ,ale na taki temat-łatwo o
literówkę i rozchwiany styl wypowiedzi.A może
...
~majka
Kazdy mowi " zapomnij, wybacz "......ale sa takie
zale, ze nie da rady ani zapomniec ani wybaczyc...
~majka
Masz racje :)
~onaaa
Cholera, czytając, przypominam sobie swojego
ojca. Taki sam sukinsyn. A dziś uważa się, że
s...
~strzelec
i niech go pokazują każdego dnia wszystkim
sadystom domowym! Piszę poważnie, bo temat jest
po...
~autor
Dzięki bardzo. Ale napisanie... to nie jest takie
proste:)
Pozdrawiam serdecznie:)
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »