Niebezpieczna służba zdrowia
Słowa kluczowe: polska, zdrowie, życie.
2009-11-10 16:42:05
2. listopada to ważny dzień w moim w moim życiu. Tegoroczny 2. listopada szczególnie. To był wspaniały dzień. Po południu i wieczorem. Jednak rano, ten dzień, mimo nadziei, nie okazał się miły i wspaniały tak, jak sobie wymarzyłem. Odbyłem bowiem podróż do pewnej, specjalistycznej przychodni przyszpitalnej w celu umówionej lekarskiej konsultacji. Mniejsza jednak o mnie, bo choć konsultacja „nie powiodła się”, chcę opowiedzieć o tym co tam zobaczyłem, a zobaczyłem szaleństwo polskiej służby zdrowia.
Horror na szpitalnym korytarzu
Wyruszając jeszcze przed świtem, na miejsce dotarłem nieco po ósmej. Godzinę przed czasem, więc jak sądziłem nie będzie źle. Kiedy wszedłem do piwnicy szpitala, gdzie mieściła się rzeczona przychodnia, dodajmy – okulistyczna, „szczena mi opadła”. W wąskim, piwnicznym korytarzu starego, zabytkowego budynku szpitala kotłowała się jakaś setka ludzi, nawet trochę więcej. Na drzwiach informacja o przyjmowaniu nowych zgłoszeń do konsultacji w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca. Ludzie siedzą i stoją (siedzeń na ławkach z piętnaście – nie dla grubych), reszta stoi i chodzi w okolicach drzwi – oczywistych drzwi. Są i dwie kolejki. Jedni, do rejestracji, drudzy… chyba też do rejestracji, albo się dowiedzieć czy trzeba się rejestrować czy nie, bo już się rejestrowali dwa miesiące temu telefonicznie.
Pielęgniarki robiły, co mogły
Pielęgniarka wychodziła wyczytując kolejne nazwiska do „kontroli jaskry”, przy okazji odpowiadając napierającej fali pacjentów, czy pan/pani ma czekać, czy stać w kolejce do rejestracji, wychwytywała jednak pytania, które zdołała usłyszeć w obliczu ponad stu naraz zadawanych. Muszę (z chęcią) zaznaczyć, że panie (dwie) pielęgniarki wykazywały się nadludzką niemal cierpliwością i niezwykłą grzecznością, dobrocią i uczynnością. Przyznam, jako stary klient służby zdrowia, byłem naprawdę pod wrażeniem i to dodatkowo jakby skierowało moją uwagę w stronę systemu, a nie wyłącznie „pracowników”.
Dobre siedemdziesiąt procent (co najmniej) oczekujących to byli ludzie starzy. Często z laskami i kulami, czasem z opiekunami.
„Nooo, jak zwykle. Ci to zawsze mają czas” – pomyślałem jak zawsze, widząc często znajome twarze emerytek/emerytów w rejonowej przychodni.
Jednak kiedy pielęgniarka zawołała kolejną, dwudziestą którąś osobę, i do drzwi ruszyła, ciągnięta pod rękę przez opiekunkę, około osiemdziesięcioletnia kobieta, a na „przy okazji oblężenie” zmęczona pielęgniarka odpowiedziała: „Ludzie, ta pani ma jaskrę stwierdzoną od kwietnia, i przyszła umówić czas zabiegu na początek roku, bo takie mamy terminy”, coś we mnie pękło. Zresztą na korytarzu jakby też na chwilę ucichło. Spojrzałem inaczej na tych ludzi. Przynajmniej w pewnym sensie inaczej.
Ile można czekać na zabieg
Nie przepadam za starszymi ludźmi. Potrafią być nieznośni. Lubią iść do lekarza, bo wczoraj im coś strzyknęło, w czwartek bolał palec, a w sobotę to głowa tak bolała, że Goździkowa to pryszcz i trzeba by operować. Nie mówiąc już o tym, że niektórzy to zwykłe długowieczne, szatańskie pomioty. Tym jednak razem zobaczyłem staruszków „błagających” o ratunek dla elementarnej godności. „Błagających” o jedną z najbardziej podstawowych i jak najbardziej możliwych pomocy: ratunku przed ślepotą w obliczu rychłej śmierci. Przed ślepotą na skutek nie leczonej jaskry lub zaćmy.
Ludzie drodzy. Kazać czekać człowiekowi na zabieg operacji jaskry czy zaćmy przez dziewięć, dziesięć miesięcy, to jest po prostu niebezpieczne! To zagraża zdrowiu i życiu! To przestępstwo! I pieniądze nie mają tu nic do rzeczy. Przynajmniej z punktu widzenia pacjenta.
Oczywiste każdy, również ja jeszcze wczoraj, przedstawi kwestię braku pieniędzy. To oczywiste. Ale przyznam, że nie słyszałem jeszcze o usankcjonowaniu działalności przestępczej na skutek braku pieniędzy. Nie słyszałem, żeby chory alkoholik, acz bez grosza, obrabiający sklep monopolowy został uniewinniony, a jego przestępstwo „zalegalizowane”.
Jak można usankcjonować półroczne, a nawet roczne oczekiwanie do specjalisty? Można oczekiwać pół roku na operację kardiologiczną? Z miażdżycą? Jak można dwa miesiące czekać na wizytę w przychodni ortopedycznej? Z boląca kostką? Na wizytę u okulisty z wżerami w rogówkach (?)!
Przecież to jest jakiś obłęd. To jest rosyjska ruletka uświęcona przez Najjaśniejszą Rzeczpospolitą! Będziesz miał szczęście - przeżyjesz, będziesz chodził, przejrzysz. Nie - umrzesz, stracisz nogę, oślepniesz.
Dlaczego jest tak źle
Osiemdziesiąt procent kosztów działalności szpitali zżerają wynagrodzenia personelu. Lwia część z tych osiemdziesięciu procent zżerają pensje lekarzy. Służba zdrowia z krajach zachodnich pochłania kilkanaście, kilkadziesiąt razy więcej pieniędzy (relatywnie na obywatela) niż w Polsce. Nasi lekarze zarabiają pięć, siedem, dziesięć razy mniej od swoich zachodnich kolegów. Skutecznie jednak, powoli „dobijają” do swoich zachodnich kolegów. Nie cofną się przed zrujnowaniem finansów służby zdrowia. Polski lekarz musi, niedługo, osiągnąć identyczny (banknotowo, nie relatywnie) stan materialny, jak jego kolega w Anglii. Zatrudnijmy wreszcie lekarzy z Ukrainy, Bangladeszu, Indii, Kamerunu i Angoli. Oni nie są gorszymi lekarzami, oni nie mają warunków do leczenia i własnego rozwoju. Zarabiając u nas pięć, siedem czy osiem tysięcy będą nam pacjentom i naszemu państwu dozgonnie wdzięczni, a wróciwszy do siebie będą „nieludzko bogaci”. A nasi lekarze niech jadą do Anglii leczyć tamtejszych emerytów za tysiące funtów z przepastnej kasy angielskiej służby zdrowia.
Jakoś to będzie?
W zeszłym roku przeszedłem dwie, chirurgiczne operacje twarzy. Wyszły… nie najlepiej, chociaż muszę być sprawiedliwy: jak na prekursorskie zabiegi, wyszły nie najgorzej. Prekursorskie zabiegi w naszym kraju, które są zabiegami wykonywanymi w USA i w Niemczech (np. bo w innych krajach Europy zachodniej niewiele później) od końca dziewiętnastego wieku. Podobnie jest z moją przyjaciółką, również przechodzącą takie operacje w tym samym co ja, czasie (przeszła trzy zabiegi). Nie jest to jednak wina znakomitych (przyznaję) lekarzy. Raczej systemu. Chorego, niebezpiecznego systemu. Stąd mam pewność (tym bardziej, że pracują u nas), że lekarze z krajów „egzotycznych” nie są gorsi.
Jeśli stracę wzrok, stanę na głowie, poruszę niebo i ziemię, łącznie ze Strasburgiem, aby moja żona dostała niebotyczne odszkodowanie, za spowodowanie ślepoty u mnie na skutek: raz, nie podejmowania odpowiedzialności przez kolejne proponowane ośrodki medyczne, dwa, nie podejmowanie żadnych działań (usankcjonowanie „instytucji” oczekiwania).
Nie mam pretensji do konkretnych osób o to, co jest teraz. Mam pretensje do wszystkich dotychczasowych rządów, od kiedy się urodziłem, o to, że preferowały metodę: „Jakoś to będzie”.

















~kitek
Choc powiedzieć muszę, że wszędzie, gdzie
byłem (z wyjątkiem Belgii) terminy są równie
d...
~LANN
Ty wez sie lecz na nogi bo na glowe za pozno. Nie
jestem Kitek. Ja widze, ze to ty zaczoles. Moze...
~MM
Jestem lekarzem. Polakiem. Czy mam do autora
artykułu zgłosić się po moje, jak napisał,
5-, ...
~siws
a Pani to na ilu etatach pracuje,właśnie chodzi
o to że z jednego etatu ciężko jest wyżyć,...
~Kolo
Czy Andrzej Śliżewski czyta w ogóle komentarze
do tych swoich wypocin? Mam wrażenie, że auto...
~zdz
kolo NIESZCZĘŚLIWE DZIECKO BABY JAGI bo RODZONA
MATKA CIEBIE NIE POZNA. kolo nadczłowieku, le...
~sernik
tu już nie chodzi nawet o terminy, sposób
leczenia!! ja niedawno zachorowalam na zapalenie
ucha...
~autor
Małe sprostowanie: nie mam jaskry. Opowiadałem o
jaskrze innych pacjentów, chodziło mi bowiem...
~ola
wniosłabym symboliczne opłaty za leczenie np.
Idę do przchodni z przeziębieniem, płacę 10
z...
~deer
mam zawód - lekarz - płacę na nfz, leczę
innych, siebie też, czasem proszę kolegów o
porad...
~pacjent
kilka dni temu kolega miał raczej typowe objawy
tzw. grypy. Poszedł do lekarza, gdyż bolały
g...
~pacjent tu
ale gdzie leży ze szczurami czy co?...
i co mu znajdą w tym szpitalu- obseracyja w
kierunku za...
~chory
lekarze pytają co pani; panu jest i przepisują
lek, kóry dla nich jest opłacalny. Jesl
dermat...
~slav_
Wygonić za granicę "za drogich" polskich lekarzy
i "sprowadzić tańszych" z Ukrainy, Banglades...
~anioł
a może lepiej tak wywalić połowe hołoty z nfz
i wtedy kasy będzie w brud!!! bo jak nie było...
~chory
wypowiedzmy wojnę Niemcom i szybko się poddajmy
- opieka zdrowotna będzie super
~ANKA
Właśnie proszę wskazać który z lekarzy ma 8
tyś.??????/To jakaś paranoja !Niestety ale
prz...
~m
Aha, świetnie! Sugerujesz w ostatnim zdaniu, że
Twój wuj to pewnie kombinuje na maksa, skoro w...
~rabbi weis
ja lubic ja lubic wszystkich ....shalom a lehe
~wsiOK
niedługo Twoje święto... nie bulwersuj tzw.
opinii!!!
Ciekawe jestem jak w Strasburgu udowodn...
~Doktor Ojboli
Kolejny artykuł o tej tematyce, w którym jest
mnóstwo serca i niewiele wiedzy. Dla
sprostowani...
~~1
Pan doktor też wypowiada się w temacie a
informacje to ma "zasłyszane". Otóż problem z
lekar...
~lek. bez granic
chętnie Pana zreoperuję po kolegach. Może w
przyszłym tygodniu- może być??
kolejek u mnie ...
~jacek
Nie wiem który lekarz w polsce zarabia 7-8tyś.
zł. jako pensja podstawowa. Ja pracuję w tym
z...
~-[-
...nie
~zorientujcie sie...
Kolejki na zabiegi sa-ale nie z winy lekarzy. NFZ
nie placi za wykonywane uslugi jesli przekrocz...
~Skawa
Tez tak tłumacze i chciałabym żeby chociaz to
byla prawda ,a prawda jest taka ze robią DUŻE
...
~Wanda z podlasia
Po co taka służba, która nie służy
człowiekowi? Od pewnego czasu, jak zachodzę do
lekarza ...
~bi
drukujecie takie teksty, my o tym wiemy.Szlag nas
trafia bo płacimy na tą służbę zdrowia ka...
~mxxxxxxxxx
Polowa ludzi pracujacych nie placi skladek!!!
reszta jest kradziona, albo marnowana. Moja babcia
...
~wracz
będziemy zarabiać
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »