Mam 15 lat. Ściągam stringi kiedy chcę
Słowa kluczowe: seks, współżycie, polityka, PiS, Sowińska
2008-03-25 10:25:59
Kiedy prawo dziecka jest łamane to zawsze może ono szukać pomocy u Rzecznika Praw Dziecka. Teraz, kiedy rzecznik sam chce złamać prawo, do kogo trzeba będzie się odwołać?
Jak zawsze u nas w kraju administracja najchętniej stawia zakaz, bo tak najprościej i najtaniej. Kiedy w drodze jest dziura to za chwilę ląduje obok niej pachołek. Kiedy jest pełna dziur to stawia się znak z ograniczeniem prędkości. Kiedy... no właśnie! Na bazie jakich przesłanek pani rzecznik wyprowadziła tezę, że należy zabronić seksu przed 18 rokiem życia? Olśnienie Wielkanocne? Długie przemyślenia Wielkopostne? Czy zleciła szereg badań wyspecjalizowanym grupom naukowym?
Sowińska uważa, że obecna granica 15 lat jest za niska. A ja uważam że jest za wysoka. W niektórych krajach dziewczyny mogą współżyć już od 14 roku życia. Jak udowodnić, która granica jest lepsza? I co znaczy lepsza? Dla kogo lepsza? Tradycyjnie juz w retoryce takich pań brzmi ten złowieszczy ton starszego pokolenia: "Tak, bo tak. A ty milcz gówniaro, bo życia nie znasz. Jak przeżyjesz tyle co ja...". W tym konkretnym przypadku chciałoby się zapytać jakie przeżycia i w jakiej ilości uprawniają do stawiania sądów, bo jeśli w sprawach seksu decydować by miały przeżycia seksualne w dużej liczbie to mogę podać Pani rzecznik telefon do mojej koleżanki. Zapewniam, że mimo młodego wieku ma ogromne doświadczenie i chętnie się nim z Panią podzieli.
To, że prof. Środa i prof. Izdebski kontestują ten pomysł to oczywista oczywistość, ale nawet posłanka PiS-u Joanna Kluzik-Rostkowska otwiera szeroko oczy ze zdziwienia i sugeruje, by "pani rzecznik rozpoczęła od solidnych badań". Właśnie! Czy ktoś zapytał najbardziej zainteresowanych o pomysł na seksualność? Czy ktoś z nami w ogóle o seksualności rozmawia? Czy ktokolwiek zastanawia się nad tym, jak młode pokolenia wchodzą w inicjację seksualną w tych nieustannie zmieniających się warunkach społecznych. To wszystko jest istotne, ale o to nikt nie pyta. Rzecznik Sowińskiej to nie interesuje czy młode dziewczyny mają jakąkolwiek wiedzę, czy posiadają instrumenty do właściwego rozpoczęcia współżycia, czy zdają sobie sprawę z zagrożeń etc. To co proponuje Rzecznik Praw Dziecia to jest terroryzm. Jak bowiem czuć się będzie siedemnastoletnia dziewczyna, która jest ze swoim o trzy lata starszym chłopakiem w związku i żyją bez seksu? Żyją tak, bo jeśli to zrobią, to jej ukochany powędruje za kraty z mocy prawa.
Dochodzić będzie do kuriozalnych sytuacji, kiedy taka para weźmie ślub. Mąż nie będzie mógł współżyć z żoną, bo współżycie z kobietą poniżej 18 roku życia będzie zagrożone karą pozbawienia wolności. Pani Sowińska podważa swój autorytet, jeśli go w ogóle ma, już nie pierwszy raz. Jak ktoś, kto chce łamać prawo, może stać na jego straży? A może zróbmy referendum? I zapytajmy młodzież, czy granica współżycia powinna być podwyższona do 18, czy obniżona do 14 lat?






Interia360 codziennie o 20:00 serwuje dawkę informacji z kończącego się dnia, w wygodnym skrócie. Odnajdziecie u nas interesujące tematy oraz ciekawostki z kraju i ze świata.









OCENA: 51%