Przejdź do głównej części strony

INTERIA360
interia.pl

Nawigacja

Górne menu

Im więcej, tym mniej

Autor: GRUBYFUS (zredagowany przez: kambuzela, Christiano Carmelli)

Słowa kluczowe: prawo, policja, życie, policjant, przestępstwo, kara

fot. Michal Zacharzewski / sxc.hu

fot. Michal Zacharzewski / sxc.hu

Celem postępowania karnego jest m.in. umacnianie poszanowania prawa i zasad współżycia społecznego - art. 2 Kodeksu Postępowania Karnego.

Nie raz doniesienia mediów z obcych, podobno bardziej „demokratycznych” i oczywiście „praworządnych”, krajów przybliżają procesy, gdzie sprawca przestępstwa otrzymuje wyrok liczący po kilkadziesiąt lat. Czy takie rozwiązanie możliwe jest także w Polsce, gdzie po kilku głośnych i poruszających medialnie wydarzeniach kryminalnych ponownie odtworzył się front walki z każdym elementem przestępczości? Oczywiście z jak najbardziej surowym karaniem.

Pewnie bardzo nośnym sloganem jest karanie za najmniejszy przejaw łamania prawa. Mało kto jednak wie (oprócz oczywiście osób zajmujących się prawem), iż często osoba „ukierunkowana” na bycie zawodowym przestępcą niewiele robi sobie z medialnej wrzawy o zwiększeniu puli zachowań podlegających karze. Ona wie z reguły, iż nawet dużo „brudu za paznokciami” nie jest przesłanką do spędzenia wielu lat na garnuszku państwa.

Nie mieć 18 lat

Młodość podobno ma swoje prawa. Można błądzić, popełniać błędy – jednym słowem to czas nauki (obojętnie, co by to znaczyło). Co więc dla tych osób ma nasz kodeks karny? A popatrzmy na art. 10.

Raz, że przez praktycznie 3 lata widniała tam mała luka, albowiem ustawodawca zapomniał, iż gwałt ze szczególnym okrucieństwem powinien być w puli czynów karanych dla sprawców od 15 roku życia (znowelizowano to niedopatrzenie, ale nowelizacja zacznie działać dopiero w czerwcu br. – „http://interia360.pl/artykul/dobre-prawo-dla-nieletnich-gwalcicieli,27982”).

Dwa - blokada wysokości kary dla takich nieletnich do wysokości maksymalnie 2/3 kary, jaką dostałby dorosły. I nie ma rozróżnienia, czy to „dziecko” dokonało rozboju, czy też zabójstwa np. ze szczególnym okrucieństwem. Mało zabawnie będzie, jak się pojawi nieletni seryjny zabójca. Nieprawdopodobne? Ci, którzy zabili policjanta na przystanku na warszawskiej Woli, ledwo co skończyli 17 lat – a jak im łatwo poszło. To nie był przypadkowy cios. 20 centymetrów ostrza (taka była jego długość – nie noża, samego ostrza) może przebić człowieka na wylot, więc kilka ciosów zadanych policjantowi to było co? Wypadek przy pracy czy chłodne wyrachowanie i kolejna "szczerba" na rękojeści noża.

Trzy – zasada przewagi stosowania wobec sprawców przestępstw do 18 roku życia środków wychowawczych, a nie karnych. Nie ma tutaj rozróżnienia ani gradacji rodzaju przestępstwa. Jest tylko wskazanie na ewentualne okoliczności sprawy albo stopień rozwoju sprawcy.

No i dodatkowy prezent dla „dzieci”. Wobec sprawcy, który w czasie popełnienia przestępstwa nie ukończył 18 lat, nie orzeka się kary dożywotniego pozbawienia wolności. To właśnie te „dzieci” z przystanku na warszawskiej Woli.

Kara więzienia w polskim prawie

No właśnie. Podstawowym wymiarem kary w prawie polskim jest kara pozbawienia wolności. Trwa ona najkrócej miesiąc, a najdłużej 15 lat. Tak - to nie błąd. Kara 25 lat pozbawienia wolności i kara dożywotniego pozbawienia wolności to kary szczególne. Stosuje się je bardzo wyjątkowo za ściśle ograniczone przestępstwa.

Prawda jest jak zwykle mało medialna. Czy popełni się 100, czy 200 włamań (niemożliwe? A ile mają wyspecjalizowane grupy złodziei samochodów na sumieniu?) nawet przy najgorszych wiatrach można dostać tylko maksymalnie 15 lat. „Specjaliści” wiedzą jednak, że już 10 lat to strasznie duży wyrok.

Oczywiście może zdarzyć się tak, iż dany przestępca będzie spraw miał bez liku w różnych sądach. Tam dostanie 5, tam 3 lata. Oj, może uzbierać się tego więcej niż te magiczne 15 lat. Sprawiedliwie? Oczywiście. Ale tak dobrze to niestety nie ma. W polskim prawie dwa plus dwa nie zawsze daje cztery.

Magia kary łącznej

Polski system karny wymyślił, jak zmieścić się w tych 15 latach.

Otóż jeżeli sprawca popełnił dwa lub więcej przestępstwa, zanim zapadł pierwszy chociażby nieprawomocny wyrok, co do któregokolwiek z nich, i wymierzono za nie kary tego samego rodzaju, to sąd orzeka karę łączną, biorąc za podstawę kary z osobna wymierzone za zbiegające się przestępstwa, z założeniem, iż kara taka nie może przekroczyć 15 lat. Proste. Ponadto z założenia wynika, iż kary takie nie są najczęściej sumą.

Zdanie przeciwne

Niejednokrotnie podnoszoną wadą polskiego systemu prawnego jest równie surowe traktowanie nastolatka, który podrobił datę ważności legitymacji szkolnej, żeby dostać się na imprezę, czy też kobiety, która ukradła kostkę masła (przykłady z życia codziennego), jak również sprawcy rozboju. Prawo wbrew pozorom daje małe możliwości rozwiązania błahych przewinień. Tendencja do ścigania sprawców wszelakich wykroczeń i przestępstw powoduje, iż raz popełniony błąd może ciągnąć się przez szereg lat. (Za przykład może tu posłużyć historia człowieka, który po kilkudziesięciu latach dostał wezwanie do odbycia kary pozbawienia wolności za udział w rozboju w młodym wieku, chociaż od tego czasu został wzorowym mężem i ojcem).

Co nam pozostaje

Krew, łzy, wypowiedzi wielu tych samych często twarzy. Potem jednak temat ucieka, wchodzi nowe. Pozostaje rodzina, jej tragedia. Często to państwo jest winne, iż takie osoby pozostają w samotności bez pomocy. Sprawa jednak sprawie równa nigdy nie jest. Strony są dwie i nie zawsze barwa nieszczęścia to czerń.

Szczęście nie jest nośne medialnie. Przyjęło się, iż ładnie prezentuje się w uczuciowych tasiemcach. Lepiej epatować grozą. Potem z jednej strony olbrzymie zdziwienie, iż policjant interweniował (od tego jest policjantem), a wbrew pozorom takich interwencji jest wiele, i z drugiej strony dziennikarz przepychający się z mikrofonem przez policjantów z pytaniem do sprawcy zabójstwa, co on na to.

Trzeba jednak na koniec powiedzieć, iż wbrew pozorom polskie prawo jest surowe. Niestety jego wykonanie pozostawia wiele do życzenia i to na każdym szczeblu począwszy od ścigającej sprawców policji, poprzez prokuraturę, a na sądach skończywszy. Zaś jego spójności i dobrym zasadom nie pomagają polityczne przepychanki na górze.

Należy się również przy okazji zastanowić, ile osób nie pomogło na przystanku z obawy o swoje bezpieczeństwo, a ile z niechęci do późniejszego ciągania po sądach w charakterze świadka lub osoby, która śmiała przeszkodzić dzieciom w "zabawie".

Przeczytaj też:

"Jeszcze kiedyś pójdę na mecz"

Warto było przeczytać?

kliknij aby ocenić

  • Tak, polecam innym
  • Nie warto marnować czasu
AKTUALNA OCENA   85,39 %

Przeczytano razy: 3065

 

Dodatki

MIESZKANIA I APARTAMENTY

  • WARSZAWA
    WARSZAWA
    Wilanów, al. Wilanowska
    Mieszkanie w stanie developerskim na pierwszym piętrze, 3 pokoje
    Sprawdź
  • KRAKÓW
    KRAKÓW
    Krowodrza, ul. Lea
    Mieszkanie na terenie zamkniętego osiedla. 69 metrów kwadratowych.
    Sprawdź
  • POZNAŃ
    POZNAŃ
    Nowe Miasto, Konarskiego.
    Przytulne mieszkanie na trzecim piętrze w trzypiętrowym bloku.
    Sprawdź