Przejdź do głównej części strony

INTERIA360
interia.pl

Nawigacja

Górne menu

Homofobia urojona

Autor: Robert Kaminski (zredagowany przez: Magda Głowala-Habel)

Słowa kluczowe: homofobia, sprawy społeczne, geje

Czy wszyscy jesteśmi homofobami?

Czy wszyscy jesteśmi homofobami? / fot. Archiwum Autora

Słowo homofobia ostatnio jest bardzo modne. Środowiska feministyczne, lewicowe i gejowskie powtarzają je jak mantrę. Tymczasem media i prasa stają się coraz bardziej jednostronie nie dostrzegając, że geje i lesbijki już dawno osiągnęli to, o co walczyli od lat 70-tych.

Podczas zeszłorocznej ceremoni rozdania oscarów nie obyło się bez dużej niespodzianki. Faworyzowany i genialny Mikey Rurke, który zagrał główną rolę w filmie "ZAPAŚNIK" niespodziewanie przegrał oscara z Sean'em Pean'em. Gdyby statuetki przyznawali telewidzowie internauci, widzowie wychodzący z kina filmowy "obywatel Milk" musiałby obejść się ze smakiem. Jednak nagrody przyznaje elita holywood, która kieruje się polityczną poprawnością. W USA na czasie jest debata o przyznaniu gejom prawa do "małżeństwa" w rozumieniu prawnym i spadkowym.

Amerykańskie gwiazdy postanowiły pomóc ich sprawie głosując na dużo słabszą kreację Pean'a. To "pomaganie" gejom przybiera coraz bardziej karykaturalne formy. Dziennikarz lub osoba publiczna, która powie, że geje nie powinni mieć prawa do małżeństwa jest przez większość mediów wyśmiana. Odzywają się głosy, które dobrze znamy z naszych mediów: kler, ciemnogród, zacofanie, średniowiecze no i oczywiscie słowo klucz - HOMOFOBIA.

Ruchy gejowskie powstały w latach 70-tych, kiedy homoseksualisci byli naprawdę dyskryminowani. Często zwalniano ich z pracy, wyszydzano, nie pozwalano pracować, a pobicia, a nawet morderstwa były na porządku dziennym. Nic dziwnego więc, że geje chcieli walczyć o swoje prawa. Harvey Milk był pierwszym jawnym gejem, który zdobył urząd publiczny (rada San Francisco). To właśnie o tym człowieku opowiada "Obywatel Milk". Został on zamordowany kilka lat później, przez co stał się męczennikiem w swoim środowisku.

Gdyby dzisiejsi homoseksualiści mieli na sztandarach to samo co Milk pewno większość ludzi podpisałaby się pod tym obiema rękami. Osiągnęli wszystkie postulaty, mogą pracować, uczyć się, być politykami, kierowcami autobusów czy tancerzami; nikt nie bije ich na ulicy, nie można ich zwolnić z tego powodu. Mogą też prowadzić takie życie seksualne jakie uznają za stosowne. Nikogo nie powinno - i nie interesuje - sypialnia geja czy lesbijki. Ich protest w USA i Europie zachodniej okazał się udany. Jednak to nie wystarczyło. Zaczęli się oni domagać, aby traktować ich lepiej niż heteroseksualistów, tak jakby w zamian za lata dyskryminacji.

Żadne władze miasta w krajach zachodnich nie pozwoliłyby na przemarsz kobiet i mężczyzn w samej bieliznie (albo nawet bez), gdzie wszyscy by się całowali i dotykali w okolicach narządów rozrodczych. Nikt by na to nie pozwolił ani w Londynie, ani w Berlinie, ani w Waszyngtonie. Ale gdy taką paradę organizują geje zezwolenie wydaje się im ochoczo. Stosuje się prostą zasadę jak ktoś ma coś przeciwko to jest homofobem. Argumenty o dzieciach na ulicy nikt nie chce słuchać. Gdybym chciał w gimnazjach zorgranizować wykład ma temat seksu analnego z kobietą, nikt by mi na to nie pozwolił. A jednak w Warszawie słynne były lekcje na temat "jak unikać kontaktów z kałem podczas seksu homoseksualnego" (stowarzyszenie lambda w jednej z warszawskich szkół).

Doszło do tego, że to kobieta i mężczyzna muszą udowadniać, że to ich związek jest naturalny, wskazuje na to nie tylko natura, ale także fizjologia i anatomia człowieka. Dowiadujemy się, że związek mężczyzny i mężczyzny to jest dokładnie to samo co związek heteroseksualych ludzi. Geje posunęli się nawet do tego żeby zaatakować najbardziej czuły punkt: małżeństwo - bo "my też chcemy".

Ważne jest, jakie są fakty obiektywne. Zapomnieliśmy już, że coś może być obiektywnego; to zależy każde ma swoje zdanie. Małżeństwo wiąże się z płodnością dzieckiem i rodziną, relacją dziecko - matka, dziecko - ojciec to bardzo istotne elementy jego wychowania. Matka kobieta jest niedozastąpienia przez mężczyznę. Małżeństwo służy rodzinie rozwija ją chroni. Tak było od pokoleń. Łatka homofoba, która będzie przyklejona mojej osobie świadczy tylko o tym, że mam rację. Ludzie obudźcie się i walczcie (publicystyką oczywiście) o świat, w którym jest miejsce dla każdego, ale gdzie rodzina i małżeństwo pozostają sobą. Jeżeli nie będziemy się odzywać wówczas pewnego dnia obudzimy się w świecie, gdzie nie ma homofobii, ksenofobii rasizmu. Będzie tylko heterofobia.

Przeczytaj też:

Aseksofobia. Temat tabu

Warto było przeczytać?

kliknij aby ocenić

  • Tak, polecam innym
  • Nie warto marnować czasu
AKTUALNA OCENA   72,57 %

Przeczytano razy: 37469

 

Dodatki

Mieszkania w Warszawie

  • Na sprzedaż
    Na sprzedaż
    Ponad 108 tysięcy ofert. Najlepsza oferta na rynku.
    Sprawdź

Domy drewniane