Gdy szef jest kosmitą
Słowa kluczowe: szef, idiota, praca, karierowicz, strategia
2008-07-09 08:57:54
Co zrobić w tego typu sytuacji, gdy na dodatek czary-mary, ani wbijanie szpilek w lalkę szefa nic nie dają? Wyjście jest tylko jedno. Po pierwsze ochłonąć, a następnie opracować strategię przetrwania w trudnych warunkach. Do tego podwójny relanium (trzy razy na dobę) i po kłopocie. No prawie. Wcześniej warto zastanowić się, skąd u szefa objawy opisane w literaturze przedmiotu. Wszak głupich nie sieją. Więc albo szef nie potrafi zarządzać pracownikami, albo jest sadystą wyładowującym na pracownikach swoje frustracje.
>Ale przecież nie wszyscy przełożeni to idioci, kosmici i ignoranci. Tym bardziej, że gdzieś ktoś kiedyś mówił i słyszał o różnych pracodawcach. Jacy wobec tego są szefowie? John Hoover w książce Trudni ludzie. Przetrwanie i rozwój bez zamordowania własnego szefa, dzieli ich na osiem kategorii:
- dobrzy,
- bogowie,
- karierowicze,
- masochiści,
- sadyści,
- paranoicy,
- kumple
- idioci.
Roksolanki Szymona Zimorowica
>Niewiarygodne, a jednak możliwe. Dobrzy szefowie istnieją i jest ich (nie)wielu. Jeśli więc któryś z twoich znajomych przywołuje oczyma duszy swojej obrazy rodem z Roksolanek Zimorowica, najpewniej wspomina starego szefa. A to wbrew pozorom nie takie trudne. Wystarczy w zarządzaniu pracownikami stosować prostą zasadę: kieruj ludźmi tak, jak sam chciałbyś być kierowany, aby w jasny sposób komunikować się ze współpracownikami. Tego typu metody stosują menedżerowie świadomi celów, jakie chcą osiągnąć, a przede wszystkim potrafiący wejść w skórę szeregowego pracownika. Dzięki tej jakże zanikającej umiejętności, na bieżąco i treściwie przekazują wszystkie polecenia, zachęcając do tego pozostałych pracowników. Dlatego wydając polecenia nie bawią się w zgaduj-zgadula, ani też nie każą dywagować, co poeta (szef) miał na myśli.
>Tropiki tuż za Warszawą
>Nie wszyscy jednak mają szczęście pracować z dobrymi szefami. Często menedżerami są ludzie, którym do boskości brakuje już tylko świetlistego nimbu, choć wtajemniczeni twierdzą, że w chwilach głębokiego uniesienia widzieli aureolę nad ich głowami. W pracy z takimi szefami należy dostosować się bezwzględnie do zasad przez nich propagowanych. Innej drogi nie ma. Trzeba się zwracać do nich tak jak lubią (per Boże) oraz respektować zdefiniowane przez nich zasady. Zaś w trakcie rannej pogadanki podkreślać ich boskości i nieomylność. A nuż się coś ugra dla siebie. Z szefami-bogami nigdy nic nie wiadomo. Poranne zorze, a w południe plaga szarańczy, to u nich standardy zarządzania zespołem.
>Zdarzają się też szefowie-karierowicze. Dla nich świat jest wielką piramidą, w której najważniejsze punkty znajdują się na samej górze. Nie spoczną, dopóki się tam nie wdrapią. Są wydajni, skuteczni i skupieni na własnych celach. Szybko pozbywają się przeszkód pojawiających się na ich drodze. Dlatego zaleca się szczególną ostrożność na pasach, gdy nadjeżdżają swoimi Lexusami. Nie należy też stawać z nimi w szranki, co więcej, formułować swoje myśli i wypowiedzi tak, aby nie było wątpliwości, kto jest szefem. I co najgorsze, warto przyjmować ich zaproszenia. Odrzucenie inwitacji na lunch może być odebrane przez szefa-karierowicza jako próba sił (sic!).
>Ciekawie z punktu widzenia psychiatrii prezentuje się również szef-paranoik. Utrzymuje, że wszyscy sprzysięgli się przeciwko niemu i działają na jego szkodę. Całą swoją uwagę skupia na tropieniu spisków, ponieważ wszystkie działania pracowników noszą znamiona intrygi wymierzonej przeciwko jego osobie. Źle napisany projekt czy ekspertyza są zawsze dowodem samospełniającej się przepowiedni. Szef-paranoik będąc nawet na wakacjach w afrykańskim buszu, wydzwania trzydzieści razy na dobę z debilnymi pytaniami. I nagle - bum! Pół godziny po telefonie zjawia się w warszawskim biurze firmy.
>Jakie to szczęście, że mój szef jest idiotą!
>Jak widać w kontekście szefów paranoików, masochistów, bogów czy karierowiczów, szef idiota wydaje się błogosławieństwem. Ot, wóz ewolucji podskoczył na wyboju. W wyniku wspomnianego kicnięcia szef wypadł i pozostał sam na drodze z guzem na głowie. Podniósł się, strzepał kurz z ubrania, poszedł do najbliższego biura i zaczął nim zarządzać (wersja Johna Hoover'a).
>Co prawda bukoliki na jego temat raczej nie napiszesz, ani tym bardziej nie urządzisz na jego cześć przyjęcia. Ale co ważne w pracy z szefem-idiotą nie będziesz musiał nazywać go per bogiem, zsyłającym na przemian gradobicie i krople deszczu. Nie będzie też karierowiczem wyznającym zasadę po trupach do celu, ani paranoikiem wszędzie węszącym podstęp. Czyli jesteśmy w domu. Jakie to szczęście, że szef jest idiotą. Weź głęboki oddech i pomyśl, że mogło być o wiele gorzej.
>


















~Igor
kiedyś na jakie grupy dzielimy pracowników ? To
dopiero będzie długaaaaa lista.
Proponuję n...
~:)
złodziej nierób kombinator
~emploi
Z idioty można się przynajmniej pośmiać. Oto
przykłady:
1. pracownikowi przez nieuwagę wyp...
~kaka
DOBRE DOBRE, dobrze że czasem czytając "coś"
można sie tak pośmiać.
Pozdrawiam.:))
~Dziadek
Szanuj szefa swego,bo możesz mieć gorszego !!!!!
~Jola
szanuję tego faceta, zna się na robocie,
porządnie wykształcony, niesamowicie
inteligentny po...
~as
sami idioci,
widać to w polityce, kogo się najbardziej
opluwa
ci normalni to gołodupce i n...
~range
Już dawno wypowiedziano słowa: (...)"jak lew
zarządza baranami to półbiedy, ale jak baran
rz...
~Marek
Ty jesteś tym niby lwem ! hahahahahahahaaaaaa
:)Super dowcip !
~elżbietka
Też miałam taką szefową,która jadąc na urlop
brała telefon z kamerą i przez cały urlop o...
~Marek
No jasne , a ty to pewnie byłaś krystaliczną
pracownicą :)
~!!!
przez 20 ponad lat szefa intryganta to wiem jak to
jest
~ADi
mogę się pochwalić szefostwem rewelacyjnym.
Dobrzy, wyrozumiali, i niesamowicie inteligentni.
...
~Janoska Grz
,despotą i szubrawcem
~carlus
takie mam zdanie na ten temat.nie ma wporzadku
szefow.niby fajny ale przyjdzie co do czego
premii...
~pytajnik
Kimże więc Ty jesteś?
~klakier
artykul napisany w naprawde fajnym stylu,
nazwalabym czytliwym. Mam tylko jedna
watpliwosc-moj sz...
~goku
wypisz wymaluj kaczyńscy (obecnie spisek jest w
tvn-ie :)
~sekretarka
i co Wy na to? Oczywiście do niczego nie doszło,
ale
czuję się tą sytuacją już baaaarrrdz...
~hahaha
Ona opcji (4) nie wybierze, predzej sie wypnie.
~ona
a moj szef-wiceprezes jest niskim,oblesnym,grubym
i zakompleksionym kolesiem w okularach ktory no...
~sekretarka
dla mnie mój szef mugłby mnie przelecieć ja nie
mam mic przeciwko temu jak tylko robi dobże.
~prawie bezrobotna
bóg-paranoik
~bb
ja mam boginię-paranoiczkę..
~pracuś
Zostań szefem... zostaniesz idiotą
~sceptyk
TYLKO NIE SPRZEDAWCA !!! wypędzany jak natrętna
mucha, albo świadek jehowy, albo inny jaki oszust
~lami
Nazwano mnie kilka lat temu cholerykiem wyboistym,
coś w tym było?
~humorysta
nie wiem, czy słusznie, ale określenie BOMBA !
~Dominik
SZEF TO JEST NA ......
JA MAM DYREKTORA LUB PREZESA CIEMNIAKI.
~Observer
Ale nie napisałeś gdzie go masz?! A także na
czym jest jest ten "szef", czemu przy twoim
pozio...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »
zgłoś naruszenie prawa »