Przejdź do głównej części strony

INTERIA360
interia.pl

Nawigacja

Górne menu

Ciemna strona technologii

Autor: Adepth (zredagowany przez: Magda Głowala-Habel)

Słowa kluczowe: RFID, technologia, chipowanie ludzi

W czasach, gdy żywność powstaje w laboratoriach

W czasach, gdy żywność powstaje w
laboratoriach / fot. ©Panthermedia

Jeszcze 200 lat temu ludziom do głowy nie przychodziło, że kiedyś będziemy konsumować jakieś produkty nie wiedząc co w nich naprawdę jest.

Trzeba przyznać, że przez ostatnie 200 lat zrobiliśmy naprawdę ogromny krok naprzód jako cywilizacja, mało powiedziane - przebiegliśmy całe 100 metrów w biegu na krótki dystans w rozwoju technologii! Ten właśnie temat zamierzam poruszyć. Zastanówmy się ile wiedzieliśmy jakieś 50 lat temu o tym jak świat będzie dziś wyglądał. Czy domyślaliśmy się jak bardzo technologia komputerowa posunie się naprzód? Czy byliśmy świadomi tego, że będą telewizory grubości kilku centymetrów przy czym ich rozłożystość będzie sięgać 40 cali? Czy spodziewaliśmy się tego, że obecnie komputer z początku lat 90-tych XX wieku będzie można zmieścić w zegarku na rękę?

Jeszcze 200 lat temu ludziom do głowy nie przychodziło, że kiedyś będziemy konsumować jakieś produkty nie wiedząc co w nich naprawdę jest. Dla człowieka żyjącego zaledwie kilkadziesiąt lat temu mogłoby wydawać się nie na miejscu reklamować litrowy sok do picia dla dzieci, w którego skład wchodzi pół kilo owoców, a reszta to woda i kto wie co jeszcze. My byśmy o takim człowieku powiedzieli, że jest mocno zacofany i nie zna się na dzisiejszej nauce. Ponieważ nie po to dzień i noc, siedem dni w tygodniu, dwanaście miesięcy w roku w pocie czoła naukowcy pracowali nad udoskonalaniem i zwiększaniem wydajności naszego prowiantu, abyśmy teraz z niego nie korzystali. Nie po to siedzieli nad wynalezieniem bomby nuklearnej, aby nie użyć jej ani razu - przecież to byłoby straszne marnotrawstwo.

Dzięki współczesnej nauce konstruowane są rzeczy do naprawdę niebanalnych celów - jednym z nich jest odbieranie życia ludziom i to w coraz bardziej wyrafinowany sposób. Teraz pociski jeszcze bardziej wymyślniej sieją śmierć na polu bitwy. Niektóre są tak przemyślane, że dzięki wyżłobieniu na czubku w chwili uderzenia w ludzkie ciało rozchylają się, przez co dosłownie wyrywają nieszczęśnikowi dziurę o średnicy ok. 10 cm na wylot.

Nie jest to pesymistyczne podejście do tematu wojny, jest bardziej realistyczne, a nawet optymistyczne biorąc pod uwagę wszystko co może się przytrafić na polu bitwy. Zastanówmy się jednak teraz nad jednym z najwyżej ocenianych pomysłów dzisiejszej nauki - nad cyfrowym identyfikatorem wszczepianym pod skórę. Dzięki temu skończy się gubienie portfeli, zapominanie dowodu osobistego i co najważniejsze zakończą się porywania ludzi w celach okupu, gdyż to maleńkie urządzenie ma wbudowany nadajnik, który umożliwia zlokalizowanie go w dowolnym miejscu na Ziemi.

Jest jeszcze jeden plus. W przyszłości kiedy taki CHIP wejdzie na masową skalę będzie można wyłączyć go ewentualnym wrogom narodu (trochę jak w związku radzieckim z tym, że na wyższym poziomie technologicznym), wówczas zostaną bez szans na zarobienie jakiejkolwiek gotówki - właściwie nie będą mogli normalnie żyć. Dzięki temu skończą się porwania, zostanie położony kres potencjalnych terrorystów, nie będzie już można pożyczyć 10 złotych od sąsiada bez ingerencji banku i pobraniu przez niego prowizji. Dzięki temu ledwo żywe i na skraju bankructwa banki będą mogły korzystać z pieniędzy zwykłych, ale i jak bardzo zamożnych obywateli.

Osobiście naprawdę podziwiam wszystkich tych, którzy bronią tego nowego ruchu biorąc pod uwagę ilość niewymienianych w telewizji wad tego pomysłu. Proszę sobie wyobrazić, że zostaliśmy porwani. W najlepszym wypadku porywacze mogą nam porozcinać rękę w poszukiwaniu tego implantu, aby się go pozbyć.

Porwania jednak nie zdarzają się tak często jak kradzieże. Jeżeli ktoś wejdzie w bardzo prosty sposób w posiadanie np. twojego identyfikatora może szybko wydać całą twoją gotówkę bez twojej wiedzy. Co gorsza robić rzeczy pod twoim imieniem i nazwiskiem, za co ty możesz ponieść konsekwencje, crackerów nie brakuje na świecie.

Kto by się jednak tym tak bardzo przejmował. Przecież nie jeden wynalazek ludzkości spotykał się z dezaprobatą wąskiej grupy ludzi uważanych za zacofańców i aspołecznych, a w następnych latach udoskonalił nasze życie i okazał się naprawdę bezpieczny do czasu, kiedy zaczęły wychodzić na jaw nieprzewidziane konsekwencje. Przypomnijmy sobie z jakim entuzjazmem patrzyliśmy na plastikowe butelki - mimo pełne wody, upuszczone nie rozbijały się jak szkło, a teraz jest to jeden z największych problemów na świecie, DDT - wspaniały środek, jednocześnie zabójczy i wysoce szkodliwy dla organizmu człowieka. Mimo to, że został wycofany nadal krąży w przyrodzie, nie wspominając już o szczepionkach z rtęcią.

Tak więc czy maiłeś/aś okazje słyszeć o Chipach wszczepianych pod skórę, czy też dopiero teraz spotykasz się z tą nowością, nieważne czy zamierzasz poddać się temu zabiegowi czy też nie, warto zadać sobie pytanie czy to tak naprawdę jest mi potrzebne, jak to może poprawić moje życie i na jakie niebezpieczeństwa mnie to wystawia. Naprawdę warto to, jak i inne sprawy przemyśleć. Dlaczego? Ponieważ pomoże nam to utworzyć szersze spojrzenie na świat i ludzi.

Warto było przeczytać?

kliknij aby ocenić

  • Tak, polecam innym
  • Nie warto marnować czasu
AKTUALNA OCENA   60,00 %

Przeczytano razy: 239

 

Dodatki


Informacje dodatkowe