Nawigacja
Dodatki
Wyszukiwarka serwisowa
TOP 5 - NAJLEPIEJ OCENIANE TEKSTY
Guten Tag - witamy w Dobrodzieniu1.
Granice postępu w nauce2.
Bezrobocie to fikcja3.
8 marca - Dzień Szowinisty4.
Uwaga! Niebezpieczna dieta!5.
TOP 7 - NAJLEPIEJ OCENIANI AUTORZY
Wiola Mróz1.
Hieronim Wawrzyński2.
Daniel Sen3.
Martin Lechowicz4.
Barbara Serwin5.
grzybek30066.
gustaw7.



« wróć do artykułu
Akcja "Komunia"
Dodaj komentarz
Wyświetl:
Podgląd:
Wszystkie wątki | « poprzedni wątek następny wątek »
~morales
Mój syn był w tym roku do komuni, sprawa jest
świeża, temat chwytliwy bo każdy z nas kiedyś
w różny sposób się o tą uroczystość otarł
w takiej czy innej roli. Ja tym razem w roli
rodzica.
Z przerażeniem na to co dzieje się z naszymi
dziećmi patrzę od trzech lat kiedy to dzieci (a
z nimi rodzice) poszli do szkoły, dramat - nie
poświęcając ani chwili więcej niż trzeba
przywozi się dzieci do szkoły - niech się nimi
zajmą nauczyciele czy ksiądz, potem szybko
odebrać ze szkoły, pojawić się na zebraniu -
nie ma czasu, zapłacić ratę za autobus na basen
- zapomniałem itd,itd nie wspomnę tu o
poważniejszych imprezach typu zielona szkoła,
wycieczka - nikt nie ma na to czasu - ale wybiera
się przecież trzyosobowy Zarząd klasy i oni
mają zrobić wszystko.
Kiedyś w zerówce zgodziłem się na
działalność w takim Zarządzie (bo skoro można
zarządzać 60cio osobową firmą) to działanie
takie wydawało się igraszką. Bardzo się
myliłem, nawet nie zdawałem sobie sprawy z tego
jaką krzywdę robią rodzice swoim dzieciom nie
poświęcając im więcej czasu (również
angażując się w życie klasy).
Jeżeli chodzi zaś o kościół to też wszystko
zależy od ludzi, często w klasie słyszałem że
nie da na kwiaty do kościoła na wystrój bo nie
ma z czego żyć, co nie przeszkadza mu pić piwo
całymi wieczorami pod sklepem, oraz przykłady
tych którzy osiągneli poziom mistrzowski jeżeli
chodzi o destrukcję poczynań klasy ani razu przy
tym nie wykazali się pracą aby coś zbudować.
Co do kosztów komuni - teraz nic nie da się
zrobić bez pieniędzy, co do czasu poświęconego
na przygotowania - to proszę o chwilę refleksji
- skoro ten czas może trochę wymuszony ale
jednak sprawił nam taki problem aby pobyć z
dziećmi - to co będzie dalej, najlepiej aby je
posadzić przed komputerem lub telewizorem.
potem następuje zdziwienie że to dziecko to
chyba nie nasze (własne ale obce).
Proponuję mniej płakać a więcej pracować.
Pozdrawiam
~morales
Mój syn był w tym roku do komuni, sprawa jest
świeża, temat chwytliwy bo każdy z nas
kiedyś...